Sprzedaż mieszkania bez podatku tylko raz na trzy lata. Liczy się data zakupu

Rada Ministrów zajęła się we wtorek projektem, który przestawia jedną z najchętniej używanych preferencji w PIT. Ulga mieszkaniowa, dzięki której po sprzedaży nieruchomości można legalnie uniknąć 19 procent podatku, ma być dostępna nie częściej niż raz na trzy lata. Kluczowy jest jednak szczegół, który ginie w nagłówkach: o tym, czy podlegasz nowym zasadom, zdecyduje data zakupu mieszkania, a nie data jego sprzedaży. Wszystko, co kupisz do 31 grudnia 2026 roku, zostaje na dotychczasowych regułach.

Najważniejsze w skrócie

  • Projekt zmian w ustawach o PIT, CIT i ryczałcie trafił na posiedzenie rządu 22 września 2026 roku.
  • Nowy przepis ma wyłączyć ulgę, jeśli w trzech latach poprzedzających rok sprzedaży podatnik miał już inny dochód zwolniony na tej samej podstawie.
  • Ograniczenie obejmie wyłącznie nieruchomości i prawa nabyte po 31 grudnia 2026 roku.
  • Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.
  • Ministerstwo Finansów zrezygnowało z wcześniejszego, znacznie ostrzejszego pomysłu, żeby ulga przysługiwała tylko osobom nieposiadającym innej nieruchomości.
  • Sama ulga zostaje: nadal będzie 3 lata na wydanie pieniędzy na własne cele mieszkaniowe, a stawka podatku bez ulgi to wciąż 19 procent od dochodu.
  • Projekt jest na etapie prac rządowych, więc ostateczne brzmienie może się jeszcze zmienić.

Co dokładnie zmienia projekt

Ulga mieszkaniowa opiera się dziś na art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT. Zasada jest prosta: jeśli sprzedajesz nieruchomość przed upływem pięciu lat od jej nabycia, co do zasady płacisz 19 procent podatku od dochodu. Ale jeżeli pieniądze ze sprzedaży przeznaczysz na własne cele mieszkaniowe, podatku nie ma. Przepis nie stawia żadnego limitu częstotliwości. Można było z niego korzystać rok po roku.

Projekt dokłada do ustawy nowy ustęp 30b. Mówi on, że zwolnienia nie stosuje się do dochodu ze sprzedaży nieruchomości i praw majątkowych, jeżeli w okresie trzech lat poprzedzających rok, w którym doszło do tej sprzedaży, podatnik osiągnął inny dochód zwolniony na tej samej podstawie. Innymi słowy: skorzystałeś raz, przez kolejne lata jesteś poza ulgą.

REKLAMA

Uzasadnienie jest otwarte. Ministerstwo Finansów od dawna powtarza, że preferencja przestała realizować swój pierwotny cel i zamiast zaspokajać potrzeby mieszkaniowe podatników, stała się narzędziem w rękach inwestorów. Chodzi o osoby, które kupują, remontują i odsprzedają mieszkania w krótkich odstępach, a każdą transakcję domykają ulgą. Pisaliśmy o tym w lipcu, kiedy fiskus wziął na celownik flipperów i zapowiadał cięcie ulgi mieszkaniowej. Wtedy był to jeszcze szkic. Teraz jest to projekt na stole Rady Ministrów.

Decyduje data zakupu, nie data sprzedaży dwa równoległe reżimy, które będą działać obok siebie przez lata Nabyte do 31.12.2026 stare zasady bez zmian brak limitu częstotliwości nawet przy sprzedaży po 2027 roku Nabyte od 01.01.2027 ulga nie częściej niż raz na 3 lata badany okres 3 lat wstecz liczy się rok zbycia nieruchomości Na podstawie projektu nowelizacji ustaw o PIT, CIT i ryczałcie w wersji skierowanej na posiedzenie rządu.

Jak w praktyce liczy się trzyletni odstęp

Tu warto zwolnić, bo skrót o uldze raz na trzy lata jest wygodny, ale nie oddaje mechaniki przepisu. Ustawa nie mówi, żeby odczekać trzy lata od poprzedniej sprzedaży. Mówi, że urząd cofa się o trzy lata od roku, w którym nastąpiło zbycie, i sprawdza, czy w tym oknie pojawił się dochód zwolniony z ulgi.

Prześledźmy to na liczbach. Załóżmy, że sprzedajesz mieszkanie w 2030 roku i rozliczasz je z ulgą. Przy kolejnej sprzedaży w 2031 roku fiskus sprawdzi lata 2028, 2029 i 2030. W tym oknie jest 2030, więc ulga nie przysługuje. Przy sprzedaży w 2032 roku okno to 2029, 2030 i 2031, znowu z rokiem 2030 w środku. Przy sprzedaży w 2033 roku okno obejmuje lata 2030, 2031 i 2032 i nadal blokuje ulgę. Dopiero przy sprzedaży w 2034 roku badane są lata 2031, 2032 i 2033, czyli okres czysty.

Jedna sprzedaż z ulgą blokuje trzy kolejne lata przykład dla mieszkania kupionego po 1 stycznia 2027 roku 2030 sprzedaż z ulgą 2031 ulga zablokowana 2032 ulga zablokowana 2033 ulga zablokowana 2034 ulga znów dostępna rok sprzedaży rozliczonej z ulgą ulga wyłączona ulga przysługuje ponownie Wyliczenie na podstawie konstrukcji przepisu, który bada trzy lata poprzedzające rok zbycia. Projekt nie został jeszcze uchwalony, a brzmienie może się zmienić w toku prac.

Wychodzi z tego odstęp dłuższy, niż sugeruje potoczna nazwa zmiany. Jeśli przepis zostanie uchwalony w takim kształcie, realny rytm to jedna transakcja z ulgą na cztery lata kalendarzowe, a nie na trzy. Dla kogoś, kto sprzedaje mieszkanie raz na dekadę, to różnica czysto teoretyczna. Dla osoby, która planuje dwie przeprowadzki w ciągu kilku lat, to już konkretny problem do rozpisania w kalendarzu.

REKLAMA

Ulga dziś i po zmianie

Element Zasady obowiązujące dziś Po zmianie (nabycie od 2027)
Jak często można skorzystać bez ograniczeń, choćby co roku nie częściej niż raz na trzy lata wstecz
Podatek bez ulgi 19 procent od dochodu 19 procent od dochodu, bez zmian
Czas na wydanie pieniędzy 3 lata od końca roku sprzedaży 3 lata od końca roku sprzedaży, bez zmian
Sprzedaż po 5 latach od nabycia bez podatku, ulga niepotrzebna bez podatku, ulga niepotrzebna
Warunek posiadania innych mieszkań nie ma takiego warunku wycofany z projektu
Formularz rozliczeniowy PIT-39 PIT-39

Zestawienie na podstawie obowiązującej ustawy o PIT oraz projektu nowelizacji skierowanego na posiedzenie Rady Ministrów we wrześniu 2026 roku.

Czego w projekcie ostatecznie nie ma

To wątek, który łatwo przeoczyć, a dla wielu właścicieli jest ważniejszy niż sam limit czasowy. We wcześniejszych wersjach dokumentu Ministerstwo Finansów rozważało znacznie dalej idące rozwiązanie: ulga miała przysługiwać wyłącznie osobom, które nie mają żadnej innej nieruchomości. Przewidziano nawet furtkę, zgodnie z którą podatnik posiadający drugie mieszkanie mógł zachować prawo do ulgi, jeśli w ciągu trzech lat od sprzedaży przekazał je w darowiźnie dzieciom, wnukom, Skarbowi Państwa albo gminie.

Ten pomysł wypadł z projektu. Gdyby wszedł w życie, uderzyłby nie tylko w inwestorów, ale też w zwykłe sytuacje rodzinne: odziedziczony udział w domu po rodzicach, kawalerka kupiona dla dziecka na studia albo działka rekreacyjna wystarczyłyby, żeby stracić prawo do zwolnienia przy sprzedaży własnego mieszkania. Rezygnacja z tego warunku oznacza, że projekt w obecnym kształcie celuje w częstotliwość transakcji, a nie w stan majątkowy podatnika.

W tym samym projekcie znalazła się jeszcze jedna zmiana warta odnotowania, choć dotyczy innego obszaru. Okres, w którym opodatkowana jest sprzedaż rzeczy ruchomych przekazanych w darowiźnie przez przedsiębiorcę członkowi rodziny, wydłuża się z sześciu miesięcy do trzech lat. To klasyczne uszczelnienie, wymierzone w przekazywanie firmowych samochodów na osoby bliskie tuż przed sprzedażą.

Co to oznacza dla rynku mieszkaniowego

Bezpośredni efekt dotknie wąskiej grupy. Zdecydowana większość Polaków sprzedaje mieszkanie raz na kilkanaście lat albo rzadziej, więc trzyletniego okna nawet nie zauważy. Prawdziwym adresatem są osoby robiące z obrotu mieszkaniami powtarzalną działalność, ale formalnie rozliczające ją w ramach sprzedaży prywatnej.

Pośrednie skutki mogą być ciekawsze. Pierwszy to prawdopodobne przyspieszenie zakupów pod koniec 2026 roku. Skoro o reżimie decyduje data nabycia, każda umowa podpisana do 31 grudnia zabezpiecza stare zasady na całe lata do przodu. Drugi to wydłużenie horyzontu inwestycyjnego: jeśli ulga wraca dopiero po kilku latach, trzymanie mieszkania dłużej i wynajmowanie go staje się rozsądniejsze niż szybka odsprzedaż. Trzeci to przesunięcie części kapitału w stronę transakcji po upływie pięciu lat od nabycia, bo wtedy podatku nie ma w ogóle i żadna ulga nie jest potrzebna.

REKLAMA

Warto zestawić ten projekt z szerszym kierunkiem zmian w opodatkowaniu nieruchomości. Równolegle w Sejmie leży inicjatywa, żeby podatek od nieruchomości liczyć od wartości, a nie od metrażu. Osobno trwa dyskusja o daninie od pustostanów. Każdy z tych pomysłów osobno wygląda technicznie, razem układają się w próbę podniesienia kosztu trzymania mieszkania, które nie służy zaspokajaniu własnych potrzeb.

Co zrobić przed końcem roku

  • Sprawdź daty nabycia swoich nieruchomości. Wszystko, co masz dziś i co kupisz do 31 grudnia 2026 roku, pozostaje poza nowym limitem. To jedyna data, która realnie przesądza o twojej sytuacji.
  • Jeśli planujesz zakup w perspektywie kilku miesięcy, policz, czy warto przyspieszyć. Nie chodzi o panikę, tylko o to, że przy dwóch podobnych ofertach domknięcie transakcji w grudniu daje inny reżim podatkowy niż w styczniu.
  • Rozpisz w kalendarzu planowane sprzedaże. Przy nieruchomościach kupowanych po 2027 roku liczy się rok zbycia, więc przesunięcie aktu notarialnego o kilka tygodni potrafi zmienić wynik podatkowy.
  • Pamiętaj o pięcioletnim terminie. Liczy się go od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie. Po jego upływie sprzedaż jest wolna od podatku i cała dyskusja o uldze przestaje cię dotyczyć.
  • Zbieraj dokumenty potwierdzające wydatki. Ulga to nie deklaracja chęci, tylko faktury i akty notarialne. Brak papierów jest najczęstszą przyczyną przegranej w sporze z urzędem.

Trzeba też uczciwie zaznaczyć, gdzie jesteśmy w procesie. Projekt trafił na posiedzenie rządu, ale przed nim jeszcze Sejm, Senat i podpis prezydenta. Na każdym z tych etapów przepis może zostać złagodzony, zaostrzony albo wyjęty z nowelizacji. Historia tego konkretnego pomysłu, który raz już został mocno przycięty, pokazuje, że warto poczekać na tekst w Dzienniku Ustaw, zanim podejmie się decyzje warte setki tysięcy złotych. Podstawy rozliczenia nie zmieniają się zaś wcale i opisaliśmy je w osobnym tekście o tym, ile wynosi podatek od sprzedaży mieszkania i kto musi go zapłacić.

REKLAMA

Najczęściej zadawane pytania

Mam mieszkanie kupione w 2023 roku. Czy nowy limit mnie obejmie?

Nie. Zgodnie z projektem ograniczenie dotyczy wyłącznie nieruchomości i praw nabytych po 31 grudnia 2026 roku. Mieszkanie kupione w 2023 roku pozostaje na dotychczasowych zasadach, nawet jeśli sprzedasz je w 2028 czy 2030 roku. Co więcej, przy zakupie w 2023 roku pięcioletni termin upłynie z końcem 2028 roku, a po nim sprzedaż w ogóle nie rodzi obowiązku podatkowego.

Czy sprzedaż mieszkania po pięciu latach nadal będzie bez podatku?

Tak, i to się nie zmienia. Podatek od odpłatnego zbycia dotyczy sprzedaży przed upływem pięciu lat, liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym nabyto nieruchomość. Po tym okresie transakcja jest neutralna podatkowo i ulga mieszkaniowa nie jest do niczego potrzebna. Nowy limit ma znaczenie tylko wtedy, gdy sprzedajesz wcześniej i chcesz skorzystać ze zwolnienia.

Czy stracę ulgę, jeśli mam drugie mieszkanie?

W wersji projektu skierowanej na posiedzenie rządu nie ma takiego warunku. Wcześniejsze wersje przewidywały, że ulga przysługuje tylko osobom bez innej nieruchomości, z furtką w postaci darowizny na rzecz dzieci, wnuków, Skarbu Państwa lub gminy. Ten pomysł został z projektu usunięty. Liczy się wyłącznie to, czy w trzech latach poprzedzających rok sprzedaży korzystałeś już z tego zwolnienia.

Co się liczy jako wydatek na własne cele mieszkaniowe?

Katalog jest szeroki i projekt go nie rusza. Mieści się w nim zakup mieszkania lub domu, nabycie gruntu pod budowę, budowa, rozbudowa i remont własnej nieruchomości, a także spłata kredytu mieszkaniowego wraz z odsetkami, zaciągniętego przed dniem sprzedaży. Warunkiem jest wydatkowanie pieniędzy w ciągu trzech lat liczonych od końca roku podatkowego, w którym doszło do zbycia, oraz udokumentowanie każdego wydatku.

Czy mieszkanie odziedziczone też wpada w nowe zasady?

Przy spadku pięcioletni termin liczy się od końca roku, w którym nieruchomość nabył spadkodawca, a nie spadkobierca. W praktyce oznacza to, że sprzedaż odziedziczonego mieszkania bardzo często jest wolna od podatku od razu, bo termin dawno upłynął. Jeśli jednak spadkodawca kupił je niedawno i sprzedaż nastąpi przed upływem terminu, znaczenie będzie miała data nabycia przez spadkodawcę. Warto tę datę ustalić przed podjęciem decyzji o sprzedaży.

Kiedy przepisy zaczną obowiązywać i czy mogą się jeszcze zmienić?

Projekt zakłada wejście w życie 1 stycznia 2027 roku, przy czym sam limit obejmie nieruchomości nabyte po 31 grudnia 2026 roku. Dokument jest jednak dopiero na etapie prac rządowych, a przed nim ścieżka parlamentarna. Ten konkretny pomysł już raz został istotnie zmieniony, gdy wypadł z niego warunek nieposiadania innych nieruchomości. Do czasu publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw warto traktować opisane zasady jako kierunek, a nie stan prawny.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady podatkowej. Opisane zmiany wynikają z projektu nowelizacji ustaw o podatku dochodowym od osób fizycznych, o podatku dochodowym od osób prawnych oraz o zryczałtowanym podatku dochodowym, który trafił na posiedzenie Rady Ministrów 22 września 2026 roku. Projekt nie został uchwalony, a jego brzmienie może ulec zmianie w toku prac legislacyjnych. Obowiązujące zasady ulgi mieszkaniowej wynikają z art. 21 ust. 1 pkt 131 oraz art. 21 ust. 25 ustawy o PIT. W sprawach indywidualnych warto skonsultować się z doradcą podatkowym. Zdjęcie ilustracyjne: Pexels.

MS
Autor
Redaktor prowadzący, rynek i prawo nieruchomości

Redaktor prowadzący IleZaMetr.pl. Pisze o cenach mieszkań, kosztach utrzymania nieruchomości i przepisach, które dotyczą właścicieli oraz najemców. Na portalu odpowiada za analizy cenowe dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi, poradniki o wykupie mieszkań komunalnych, normach metrażu i obowiązkach wspólnot mieszkaniowych. Każdy tekst opiera na danych GUS, NBP, BDL i rejestrach cen nieruchomości, a źródła podaje bezpośrednio w artykule.

Artykulow na portalu: 627. Ten tekst zaktualizowano 23 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...