Pośrednik sprawdzi metraż, zanim wystawi ogłoszenie. Prowizję weźmie już tylko od jednej strony

Michał SzapczackRynek nieruchomości, Poradniki10 godzin temu240 wyświetleń

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: rawpixel, licencja CC0 1.0.

Metraż z ogłoszenia to dziś w praktyce liczba, którą podał właściciel. Pośrednik przepisuje ją do oferty i nikt jej nie weryfikuje aż do momentu, w którym kupujący z centymetrówką staje w pustym mieszkaniu albo notariusz odczytuje wypis z kartoteki lokalu. Ministerstwo Rozwoju i Technologii chce to zmienić. Projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami nakłada na pośrednika obowiązek sprawdzenia stanu nieruchomości, zanim ogłoszenie w ogóle się ukaże, a przy okazji zamyka dwie praktyki, które od lat budzą najwięcej sporów: prowizję pobieraną jednocześnie od kupującego i sprzedającego oraz ogłoszenia wystawiane bez zgody właściciela.

Najważniejsze w skrócie

  • Pośrednik ma sprawdzić stan nieruchomości przed publikacją oferty, analizując rejestry i dokumenty oraz dokonując oględzin lokalu. Powierzchnia przestaje być deklaracją sprzedającego.
  • Zakaz wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji. Pośrednik musi zdecydować, kogo reprezentuje.
  • Bez umowy z właścicielem nie wolno opublikować ogłoszenia. To uderza w oferty kopiowane z innych serwisów.
  • Każde ogłoszenie ma zawierać dane identyfikujące pośrednika, który je wystawił.
  • Ustawa określi katalog czynności obowiązkowych, których pośrednik musi dokonać niezależnie od tego, co zapisano w umowie.
  • Inspekcja Handlowa dostaje narzędzia kontrolne: karę pieniężną i nakaz zaprzestania praktyki pod rygorem zakazu prowadzenia działalności.
  • Rada Ministrów ma przyjąć projekt w trzecim kwartale 2026 roku. To wciąż etap legislacyjny, nie obowiązujące prawo.
Cztery zmiany, które poczuje klient biura projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, wrzesień 2026 ZMIANA 1 Jedna prowizja wynagrodzenie tylko od jednej strony transakcji ZMIANA 2 Umowa przed ofertą ogłoszenie dopiero po zgodzie właściciela ZMIANA 3 Sprawdzony metraż rejestry, dokumenty i oględziny lokalu ZMIANA 4 Realny nadzór kara pieniężna i nakaz zaprzestania praktyk Projekt trafił na stronę Rządowego Centrum Legislacji we wrześniu 2026 roku. Przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na trzeci kwartał 2026, potem projekt trafi do Sejmu. Przepisy jeszcze nie obowiązują. Źródło: projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
REKLAMA

Metraż przestaje być liczbą przepisaną z kartki

To zmiana, która na papierze wygląda technicznie, a w praktyce dotyka najczęstszego źródła nieporozumień przy zakupie mieszkania. Dziś pośrednik w wielu przypadkach wpisuje do oferty powierzchnię podaną przez właściciela i na tym jego rola się kończy. Jeśli w kartotece lokalu widnieje 51,3 metra, a w ogłoszeniu 54, różnicę odkrywa się dopiero przy kompletowaniu dokumentów do kredytu albo u notariusza. Przy cenie 14 tysięcy złotych za metr te niecałe trzy metry to blisko 38 tysięcy złotych różnicy w wycenie tego samego lokalu.

Projekt wprowadza obowiązek zbadania stanu nieruchomości przed przedstawieniem oferty klientowi. Weryfikacja ma obejmować analizę odpowiednich rejestrów i dokumentów oraz fizyczne oględziny nieruchomości. W praktyce oznacza to sięgnięcie po księgę wieczystą, wypis z kartoteki lokali i zaświadczenie ze spółdzielni albo wspólnoty, a nie poprzestanie na tym, co powie sprzedający. Dopiero po takim sprawdzeniu oferta może się ukazać.

Skala problemu jest większa, niż sugeruje sama kwestia metrów. Ogłoszenie bywa też nieaktualne cenowo, bo lokal jest już zarezerwowany, albo pomija obciążenia widoczne w księdze wieczystej. Rozjazd między tym, co widać w ofercie, a tym, co kończy się w akcie notarialnym, opisywaliśmy przy okazji analizy pokazującej, jak duża potrafi być różnica między ceną z ogłoszenia a ceną z aktu notarialnego. Obowiązkowa weryfikacja nie zlikwiduje negocjacji, ale ogranicza liczbę ofert, które od początku opisują coś innego, niż faktycznie stoi na rynku.

Obszar Jak jest dzisiaj Co przewiduje projekt
Powierzchnia w ofercie Dane od właściciela, bez obowiązku sprawdzenia Weryfikacja w rejestrach i dokumentach oraz oględziny lokalu
Prowizja Możliwa od kupującego i sprzedającego jednocześnie Tylko od jednej strony transakcji
Publikacja ogłoszenia Bywa wystawiane bez wiedzy i zgody właściciela Dopiero po zawarciu umowy pośrednictwa
Oznaczenie oferty Nie zawsze wiadomo, kto stoi za ogłoszeniem Obowiązkowe dane identyfikujące pośrednika
Zakres usługi Zależy wyłącznie od treści umowy Ustawowy katalog czynności obowiązkowych
Nadzór Ograniczony, spory rozstrzyga sąd cywilny Kontrola Inspekcji Handlowej i kary

Zestawienie na podstawie założeń projektu nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami przygotowanego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Ostateczny kształt przepisów może się zmienić w toku prac legislacyjnych.

REKLAMA

Prowizja od obu stron znika z rynku

Druga zmiana jest tą, o której mówi się najgłośniej, bo dotyczy pieniędzy. Dziś zdarza się, że to samo biuro pobiera wynagrodzenie od sprzedającego, z którym ma umowę, i od kupującego, któremu pokazało mieszkanie. Konstrukcja jest wygodna dla pośrednika i kłopotliwa dla obu klientów, bo pojawia się pytanie, czyj interes jest w tej transakcji reprezentowany. Jeśli agent zarabia na obu stronach, nie ma powodu, by twardo negocjować cenę na korzyść którejkolwiek z nich.

Projekt rozstrzyga to jednoznacznie: wynagrodzenie można pobrać tylko od jednej strony tej samej transakcji. Pośrednik musi więc zdecydować, kogo reprezentuje, i to jeszcze przed podpisaniem umowy. Z perspektywy kupującego oznacza to, że prezentacja mieszkania wystawionego przez biuro sprzedającego przestaje być powodem do wystawiania mu rachunku.

Ile to realnie waży w budżecie transakcji? Najczęściej spotykana stawka to 2 do 3 procent ceny, choć rynek zna przypadki od 1 procenta do ponad 5 procent. W badaniach ponad połowa klientów deklaruje prowizję w przedziale od 2 do 3 procent. Przy dzisiejszych cenach mieszkań w dużych miastach różnica między jedną a dwiema prowizjami to kwota rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

Ile waży podwójna prowizja przykład dla mieszkania za 600 000 zł i stawki 2,5 procent dla każdej ze stron Dziś płacą obie strony 30 000 zł 15 000 zł + 15 000 zł Po zmianie płaci jedna strona 15 000 zł jedno wynagrodzenie Różnica: 15 000 zł na jednej transakcji. Przy stawce 3 procent i cenie 800 000 zł ta sama różnica rośnie do 24 000 zł. Prowizja nie jest regulowana ustawowo, jest elementem umowy i podlega negocjacji.

Ogłoszenie bez zgody właściciela przestaje być możliwe

Trzecia zmiana porządkuje to, co widzi każdy, kto przeglądał portale z ofertami. To samo mieszkanie potrafi występować w kilku wariantach, z różnymi cenami, różnymi zdjęciami i różnymi numerami telefonu. Część tych ofert powstaje przez skopiowanie ogłoszenia właściciela przez biuro, które nie ma z nim żadnej umowy, a liczy na to, że przechwyci kontakt od kupującego.

Projekt zakazuje publikowania ogłoszeń przed zawarciem umowy z właścicielem nieruchomości. Dodatkowo każda oferta ma zawierać dane identyfikujące pośrednika, który ją wystawił. To druga strona tego samego mechanizmu: jeśli wiadomo, kto odpowiada za ogłoszenie, łatwiej ustalić, kto ponosi konsekwencje, gdy dane w nim okazują się nieprawdziwe.

REKLAMA

Warto zestawić to z tym, co przyniosła jawność cen na rynku pierwotnym. Deweloperzy muszą podawać ceny w cennikach, a rynek dostosował się do tego szybciej, niż zakładano, choć nie zawsze w sposób, którego oczekiwał ustawodawca. Opisaliśmy to w podsumowaniu pierwszego roku obowiązywania przepisów, pokazującym, że rabaty zeszły z cennika, ale nie zniknęły z rynku. Podobnego efektu można się spodziewać po rynku wtórnym: część praktyk nie zniknie, tylko zmieni formę, a realną różnicę zrobi dopiero skuteczność kontroli.

Kto będzie to sprawdzał

Do tej pory klient niezadowolony z usługi pośrednika miał jedną ścieżkę: sąd cywilny. Projekt dokłada drugą, znacznie szybszą, bo administracyjną. Uprawnienia kontrolne wobec podmiotów świadczących usługi pośrednictwa dostaje Inspekcja Handlowa. Inspektorzy będą mogli sprawdzić, czy klient został rzetelnie poinformowany o zakresie usługi, czy umowa jest przejrzysta i czy pośrednik wykonał minimalny zakres czynności zapisany wprost w ustawie.

Przy stwierdzeniu naruszeń Inspekcja Handlowa będzie mogła nałożyć karę pieniężną oraz wydać nakaz zaprzestania praktyki pod rygorem zakazu prowadzenia działalności w zakresie pośrednictwa. Ta druga sankcja jest w praktyce dotkliwsza od kary, bo uderza w samą możliwość prowadzenia biura, a nie tylko w jego rachunek zysków.

Co sprawdzić samodzielnie, zanim przepisy zaczną obowiązywać

  • Powierzchnię z dokumentu, nie z ogłoszenia. Poproś o wypis z kartoteki lokali albo zaświadczenie ze spółdzielni. Różnica kilku metrów przy cenie za metr to kilkadziesiąt tysięcy złotych.
  • Numer księgi wieczystej. Sprawdź go w wyszukiwarce ksiąg wieczystych zanim wpłacisz jakąkolwiek zaliczkę. Zobaczysz właściciela, obciążenia i hipoteki.
  • Kto płaci prowizję i w jakiej wysokości. Ustal to na piśmie przed pierwszą prezentacją, a nie po niej. Prowizja jest umowna i podlega negocjacji.
  • Czy biuro ma umowę z właścicielem. Zapytaj wprost. Jeśli odpowiedź jest wymijająca, prawdopodobnie oglądasz przechwycone ogłoszenie.
  • Zakres usługi w umowie. Sprawdź, co dokładnie pośrednik zobowiązuje się zrobić i jak długo umowa obowiązuje, zwłaszcza przy klauzuli wyłączności.
  • Treść umowy rezerwacyjnej. To osobny dokument o realnych skutkach finansowych, który opisaliśmy w tekście o tym, co dokładnie podpisujesz przy rezerwacji mieszkania.

Kiedy to zacznie obowiązywać

Na dziś jest to projekt, a nie prawo. Zgodnie z wykazem prac legislacyjnych Rady Ministrów jego przyjęcie planowano na trzeci kwartał 2026 roku, a potem czeka go pełna ścieżka parlamentarna: Sejm, Senat, podpis prezydenta i vacatio legis. Realnie oznacza to, że najbliższy sezon transakcyjny odbędzie się jeszcze na starych zasadach.

Branża reaguje na projekt dwojako. Część pośredników wskazuje, że uporządkowanie rynku leży w interesie biur pracujących rzetelnie, bo dziś konkurują z podmiotami, które nie ponoszą żadnych konsekwencji za nieprawdziwe oferty. Inni zwracają uwagę, że obowiązek weryfikacji stanu nieruchomości podniesie koszt obsługi każdej oferty, a przy zakazie podwójnej prowizji ten koszt trzeba będzie przenieść na jedną stronę transakcji. Innymi słowy, prowizja płacona przez sprzedającego może wzrosnąć, nawet jeśli łączny koszt transakcji spadnie.

REKLAMA

Najczęściej zadawane pytania

Czy nowe przepisy już obowiązują?

Nie. To wciąż projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii i opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Przyjęcie przez Radę Ministrów planowano na trzeci kwartał 2026 roku, a następnie projekt musi przejść przez Sejm i Senat. Do czasu wejścia przepisów w życie obowiązują dotychczasowe zasady.

Czy po zmianie kupujący przestanie płacić prowizję?

Niekoniecznie. Projekt zakazuje pobierania wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji, ale nie wskazuje, która strona ma płacić. Pośrednik będzie musiał zdecydować, kogo reprezentuje, i to od tej strony pobierze prowizję. Możliwa jest więc sytuacja, w której biuro pracuje na zlecenie kupującego i to on ponosi koszt usługi, a sprzedający nie płaci nic.

Co dokładnie ma sprawdzać pośrednik przed publikacją oferty?

Projekt mówi o zbadaniu stanu nieruchomości, na które składa się analiza odpowiednich rejestrów i dokumentów oraz oględziny nieruchomości. W praktyce chodzi o sprawdzenie księgi wieczystej, danych o powierzchni z kartoteki lokali lub zaświadczenia zarządcy oraz o osobiste obejrzenie lokalu przed wystawieniem oferty, zamiast przepisania danych podanych przez sprzedającego.

Ile wynosi dziś typowa prowizja pośrednika?

Najczęściej od 2 do 3 procent ceny transakcyjnej, co deklaruje ponad połowa klientów biur. Na rynku spotyka się stawki od 1 procenta do ponad 5 procent, zależnie od wartości nieruchomości, rodzaju umowy i zakresu usługi. Prowizja nie jest regulowana ustawowo, jest elementem umowy i podlega negocjacji.

Co zrobić, gdy metraż w akcie różni się od tego z ogłoszenia?

Najlepiej wykryć rozbieżność przed podpisaniem umowy przedwstępnej, porównując ogłoszenie z wypisem z kartoteki lokali i księgą wieczystą. Jeśli różnica pojawi się później, jest podstawą do renegocjacji ceny, bo cena za metr była elementem ustaleń. W skrajnych przypadkach podanie nieprawdziwych informacji o przedmiocie sprzedaży może uzasadniać uchylenie się od skutków oświadczenia woli, ale ocena takiej sytuacji wymaga konsultacji z prawnikiem.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Opisane rozwiązania pochodzą z projektu nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami przygotowanego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii i opublikowanego na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Projekt nie jest obowiązującym prawem, a jego treść może ulec zmianie w toku prac legislacyjnych. Podany w wykazie prac Rady Ministrów termin przyjęcia projektu to trzeci kwartał 2026 roku. Wyliczenia prowizji w tekście mają charakter poglądowy i przyjmują stawkę umowną, która nie jest regulowana ustawowo. W sprawach indywidualnych właściwa jest analiza konkretnej umowy pośrednictwa. Zdjęcie ilustracyjne: rawpixel, licencja CC0 1.0.

MS
Autor
Redaktor prowadzący, rynek i prawo nieruchomości

Redaktor prowadzący IleZaMetr.pl. Pisze o cenach mieszkań, kosztach utrzymania nieruchomości i przepisach, które dotyczą właścicieli oraz najemców. Na portalu odpowiada za analizy cenowe dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi, poradniki o wykupie mieszkań komunalnych, normach metrażu i obowiązkach wspólnot mieszkaniowych. Każdy tekst opiera na danych GUS, NBP, BDL i rejestrach cen nieruchomości, a źródła podaje bezpośrednio w artykule.

Artykulow na portalu: 623. Ten tekst zaktualizowano 28 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...