Cena z ogłoszenia to nie cena z aktu. W Gdańsku różnica sięga 17 procent

Statystyka, którą widzi kupujący, i statystyka, która opisuje rzeczywistość, to na polskim rynku mieszkaniowym dwie różne rzeczy. Portale ogłoszeniowe pokazują ceny, jakich życzą sobie sprzedający. Akty notarialne pokazują, ile naprawdę zapłacono. Między jednym a drugim rozwarła się luka, która w Gdańsku sięga 17,2 procent, w Poznaniu 15,9, a w Warszawie 15,4. Najmniejsza jest w Katowicach, gdzie nie przekracza 9 procent. Kusi, żeby odczytać to jako instrukcję: przyjdź, zaproponuj siedemnaście procent mniej i wychodź z kluczami. Tak to nie działa, a powód, dla którego nie działa, jest najciekawszą częścią tej historii.

Najważniejsze w skrócie

  • Luka między średnią ceną ofertową a transakcyjną wynosi na rynku wtórnym od niespełna 9 proc. w Katowicach do 17,2 proc. w Gdańsku.
  • W Poznaniu przekroczyła 15 proc. po raz pierwszy od dekady, w Warszawie sięga 15,4 proc.
  • Na rynku pierwotnym rozpiętość jest jeszcze większa: od 5 proc. w Katowicach do 18,5 proc. w Łodzi.
  • Realny upust wynegocjowany na jednej transakcji jest znacznie mniejszy: od 2,2 proc. w Krakowie do 5,4 proc. w Łodzi.
  • Luka rynkowa i rabat negocjacyjny to dwie różne wielkości, których nie można ze sobą mylić.
  • W II kwartale 2026 roku ceny transakcyjne nie spadały. Wzrosły w Krakowie, Warszawie i Gdańsku, obniżyły się wyraźnie tylko we Wrocławiu.

Trzy ceny, które łatwo ze sobą pomylić

Żeby cokolwiek zrozumieć z tych liczb, trzeba najpierw rozdzielić trzy pojęcia, które w rozmowach potocznych zlewają się w jedno.

Pierwsza cena ofertowa to kwota, z jaką mieszkanie wchodzi na rynek. Bywa życzeniowa, bo sprzedający zwykle zaczyna od sumy, którą chciałby dostać, a nie od tej, którą rynek jest gotów zapłacić. Ostatnia cena ofertowa to kwota z ogłoszenia tuż przed transakcją, często już po jednej lub dwóch obniżkach. Cena transakcyjna to wartość z aktu notarialnego, jedyna, która naprawdę coś znaczy.

Kiedy mówimy o luce rzędu siedemnastu procent, porównujemy średnią z całego zbioru ogłoszeń ze średnią z całego zbioru transakcji. To dwa różne zbiory mieszkań. W ogłoszeniach siedzą lokale drogie, przewartościowane i takie, które nie sprzedadzą się przez kolejny rok, bo właściciel nie ma motywacji, żeby zejść z ceny. W aktach notarialnych są tylko te, które ktoś faktycznie kupił, czyli z definicji te wycenione bliżej rynku.

Ile dzieli ogłoszenie od aktu notarialnego luka między średnią ceną ofertową a transakcyjną na rynku wtórnym, w procentach Gdańsk 17,2% Poznań 15,9% Warszawa 15,4% Katowice poniżej 9% Dane dla rynku wtórnego, 2026 rok. Wartości porównują średnie z całych zbiorów ofert i transakcji, a nie ceny tych samych mieszkań.

Dlaczego luka nie jest instrukcją negocjacji

To rozróżnienie ma bardzo praktyczne konsekwencje. Gdyby luka była rabatem możliwym do wynegocjowania, kupujący w Gdańsku mógłby przy mieszkaniu wystawionym za 800 tysięcy złotych oczekiwać ceny końcowej w okolicach 660 tysięcy. Nic takiego się nie dzieje, bo obie liczby opisują co innego.

Realny upust, czyli różnica między ceną, z jaką konkretne mieszkanie weszło do obrotu, a kwotą wpisaną ostatecznie do aktu, jest znacznie skromniejszy. W Krakowie wynosi około 2,2 procent, w Łodzi 5,4 procent, a w większości dużych miast mieści się w przedziale od trzech do pięciu procent. Przy mieszkaniu za 800 tysięcy złotych to od 24 do 40 tysięcy, czyli kwota istotna, ale daleka od wyobrażeń budowanych na podstawie statystyk rynkowych.

Wskaźnik Co porównuje Typowa wartość Do czego służy
Luka rynkowa Średnią ze wszystkich ogłoszeń ze średnią ze wszystkich aktów od 9 do 17,2 proc. Pokazuje, jak bardzo oferta rozjechała się z popytem w danym mieście
Upust negocjacyjny Pierwszą cenę konkretnego mieszkania z ceną w jego akcie od 2,2 do 5,4 proc. To realna przestrzeń do rozmowy przy stole
Luka na rynku pierwotnym Cenniki deweloperów z cenami z aktów od 5 do 18,5 proc. Obejmuje też wartość bonusów i pakietów, nie tylko obniżki ceny

Zestawienie na podstawie danych rynkowych z 2026 roku. Wartości skrajne dotyczą różnych miast: najniższa luka rynkowa przypada na Katowice, najwyższa na Gdańsk, najniższy upust na Kraków, najwyższy na Łódź.

Warszawa jako podręcznikowy przykład

Najlepszą ilustracją tego rozjazdu jest stolica. Ceny ofertowe mieszkań używanych w Warszawie przebiły w sierpniu 18 tysięcy złotych za metr. Średnia cena transakcyjna z drugiego kwartału wyniosła natomiast 15 823 złote za metr. To dane z różnych okresów i z różnych metodologii, więc nie należy ich odejmować z kalkulatorem w ręku, ale kierunek jest jednoznaczny: kwota, którą widać w wyszukiwarce ofert, i kwota, którą ludzie faktycznie płacą, to nie to samo.

Dla kupującego z tego wynika prosta rada. Wyceniając mieszkanie, którym jest się zainteresowanym, nie należy opierać się na średniej z ogłoszeń w dzielnicy, bo ta średnia jest zawyżona z definicji. Trzeba szukać danych transakcyjnych, a jeśli nie są dostępne, przynajmniej sprawdzić, jak długo porównywalne mieszkania wiszą w serwisach. Oferta, która stoi trzy miesiące bez zmiany ceny, jest informacją samą w sobie.

Trzy liczby, które warto rozróżniać rynek mieszkaniowy w Polsce, dane z 2026 roku 9 do 17,2% luka rynkowa Katowice kontra Gdańsk 2,2 do 5,4% realny upust Kraków kontra Łódź 18,5% rekord rynku pierwotnego Łódź, cenniki kontra akty

Ceny transakcyjne wcale nie spadają

Wbrew przekonaniu sporej części osób obserwujących rynek, kwoty z aktów notarialnych w drugim kwartale 2026 roku nie osuwały się w dół. Poza Wrocławiem, gdzie nabywcy płacili mniej niż kwartał wcześniej, ceny albo utrzymały poziom z początku roku, jak w Łodzi, albo wzrosły.

Miasto Średnia cena transakcyjna Zmiana kwartał do kwartału
Warszawa 15 823 zł za mkw. wzrost o 2,8 proc.
Kraków ponad 14 000 zł za mkw. wzrost o 5 proc.
Gdańsk 13 610 zł za mkw. wzrost o 1,4 proc.
Łódź poziom zbliżony do początku roku bez istotnej zmiany
Wrocław poniżej poziomu z I kwartału spadek

Rynek wtórny, II kwartał 2026 roku, dane z raportu opartego na transakcjach pośrednictwa. Średnie obejmują mieszkania o różnym standardzie i metrażu, więc nie opisują konkretnej nieruchomości.

Jednocześnie ceny w ogłoszeniach ruszyły w górę. W drugim kwartale wzrosły na rynku wtórnym w trzynastu z siedemnastu analizowanych miast, średnio o niespełna procent w ujęciu kwartalnym, przy czym najmocniej w Opolu, o 4,47 procent, i w Katowicach, o 2,77 procent. Jeśli oferta rośnie szybciej niż transakcje, luka będzie się dalej rozszerzać, a wraz z nią rosnąć będzie liczba ogłoszeń, które po prostu nie znajdą kupca.

Co z tego wynika dla kupującego i sprzedającego

Dla kupującego przekaz jest umiarkowanie optymistyczny. Rynek nie zawalił się cenowo, więc liczenie na okazje rzędu dwudziestu procent jest myśleniem życzeniowym. Jest jednak wyraźnie więcej przestrzeni do rozmowy niż w latach, gdy mieszkania znikały w tydzień. Trzy do pięciu procent to dziś realny wynik dobrze przygotowanej negocjacji, a przy ofertach długo wiszących w serwisach bywa więcej.

Dla sprzedającego wniosek jest mniej przyjemny. Ustawienie ceny wysoko z założeniem, że i tak się zejdzie, kosztuje czas. Mieszkanie, które przez kwartał wisi bez odzewu, nabiera w oczach kupujących statusu oferty problematycznej i ostatecznie schodzi niżej, niż gdyby od początku było wycenione realnie. Praktyczne wskazówki zebraliśmy w poradniku o tym, jak szybko sprzedać mieszkanie.

Na rynku pierwotnym mechanizm wygląda podobnie, choć kryje się pod inną nazwą. Deweloperzy rzadko obniżają cennik, za to chętnie dokładają bonusy, a we wrześniu robią to szczególnie intensywnie, bo zamykają kwartał. Więcej o tym w tekście o promocjach deweloperów i mieszkaniach gotowych do odbioru.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się cena ofertowa od transakcyjnej?

Cena ofertowa to kwota, jakiej sprzedający żąda w ogłoszeniu. Cena transakcyjna to kwota rzeczywiście wpisana do aktu notarialnego. Pierwsza jest deklaracją i może być dowolnie wysoka, druga jest faktem i to ona odzwierciedla realny poziom rynku. Statystyki oparte na ogłoszeniach są zwykle zawyżone, bo zawierają także oferty, które nigdy nie znajdą kupca.

Czy luka 17 procent oznacza, że tyle mogę wynegocjować?

Nie. Luka porównuje średnią ze wszystkich ogłoszeń ze średnią ze wszystkich transakcji, czyli dwa różne zbiory mieszkań. Realny upust przy konkretnej nieruchomości, liczony od jej pierwszej ceny ofertowej do kwoty z aktu, wynosi od około 2,2 proc. w Krakowie do 5,4 proc. w Łodzi. To właśnie ta druga liczba opisuje przestrzeń do negocjacji.

W którym mieście najłatwiej negocjować cenę mieszkania?

Najszersza luka między ofertą a transakcją występuje w Gdańsku, gdzie sięga 17,2 proc., a najwęższa w Katowicach, gdzie nie przekracza 9 proc. Jeśli chodzi o faktyczne upusty przy pojedynczych transakcjach, najwięcej udaje się utargować w Łodzi, około 5,4 proc., a najmniej w Krakowie, około 2,2 proc. Krakowski rynek pozostaje więc najbardziej sztywny cenowo.

Czy ceny mieszkań w 2026 roku spadają?

Ceny transakcyjne na rynku wtórnym w II kwartale 2026 roku nie spadały poza Wrocławiem. W Krakowie wzrosły o około 5 proc., w Warszawie o 2,8 proc., w Gdańsku o 1,4 proc., a w Łodzi utrzymały się na poziomie z początku roku. Rosną też ceny ofertowe, co oznacza, że mówimy raczej o stabilizacji z lokalnymi wzrostami niż o korekcie.

Gdzie sprawdzić realne ceny transakcyjne?

Podstawowym źródłem są Rejestry Cen Nieruchomości prowadzone przez starostwa, a także cykliczne publikacje Narodowego Banku Polskiego oraz raporty firm pośredniczących, oparte na zamkniętych transakcjach. Dane z portali ogłoszeniowych opisują ceny ofertowe i nie nadają się do wyceny nieruchomości bez korekty o lukę negocjacyjną w danym mieście.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej ani wyceny nieruchomości. Przytoczone dane pochodzą z raportów rynkowych opublikowanych w 2026 roku i opierają się na różnych metodologiach oraz różnych okresach, dlatego nie należy ich bezpośrednio na siebie nakładać. Średnie ceny obejmują mieszkania o zróżnicowanym standardzie, metrażu i lokalizacji i nie opisują wartości konkretnej nieruchomości. Zdjęcie ma charakter ilustracyjny. Fot. Pexels.

MS
Autor
Redaktor prowadzący, rynek i prawo nieruchomości

Redaktor prowadzący IleZaMetr.pl. Pisze o cenach mieszkań, kosztach utrzymania nieruchomości i przepisach, które dotyczą właścicieli oraz najemców. Na portalu odpowiada za analizy cenowe dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi, poradniki o wykupie mieszkań komunalnych, normach metrażu i obowiązkach wspólnot mieszkaniowych. Każdy tekst opiera na danych GUS, NBP, BDL i rejestrach cen nieruchomości, a źródła podaje bezpośrednio w artykule.

Artykulow na portalu: 606. Ten tekst zaktualizowano 14 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...