Wakacje nie wyhamowały sprzedaży mieszkań. Lipiec z drugim najlepszym wynikiem w roku

Michał SzapczackRynek nieruchomości4 dni temu67 wyświetleń

Wakacje zwykle usypiają rynek mieszkaniowy, ale ten rok wyłamuje się ze schematu. W lipcu klienci kupili w siedmiu największych miastach blisko 4,4 tysiąca nowych mieszkań, co jest drugim najlepszym miesięcznym wynikiem 2026 roku. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku sprzedaż wzrosła o około 36 procent. Co ciekawe, mimo ożywienia ceny praktycznie stoją w miejscu, a w Poznaniu, Trójmieście i Katowicach doszło do spektakularnych odbić sprzedaży. Sprawdzamy, co pokazuje najnowszy Barometr Cen Mieszkań portalu Tabelaofert i dlaczego kupujący przestali czekać na tańsze kredyty.

W skrócie: lipiec na rynku nowych mieszkań

  • W siedmiu największych miastach sprzedano blisko 4,4 tys. nowych mieszkań, o około 36 procent więcej niż rok wcześniej.
  • Średnia cena metra kwadratowego wyniosła 16 117 zł i była tylko o 0,2 procent wyższa niż w czerwcu.
  • Poznań podwoił sprzedaż w skali miesiąca, a Trójmiasto i Katowice zanotowały wzrosty o blisko 50 procent.
  • W ofercie deweloperów jest już blisko 70 tys. mieszkań, z czego ponad jedna czwarta to lokale gotowe do odbioru.
  • Oprocentowanie nowych kredytów hipotecznych wzrosło z 5,9 do 6,1 procent, co skłania część klientów do zakupu zamiast dalszego czekania.

Kupujący nie poszli na urlop

Lipcowy wynik sprzedaży potwierdza, że ożywienie na rynku pierwotnym, które obserwujemy od późnej wiosny, nie było chwilowym zrywem. Pisaliśmy już wcześniej, że popyt na mieszkania wrócił, a deweloperzy odpowiedzieli falą nowych budów. Teraz widać, że klienci dotrzymali kroku podaży nawet w środku sezonu urlopowego, który tradycyjnie należy do najsłabszych okresów w roku.

Blisko 4,4 tys. sprzedanych lokali to wynik gorszy tylko od najlepszego miesiąca tego roku. Jednocześnie na rynek trafiło około 4,6 tys. nowych mieszkań, więc różnica między nową podażą a sprzedażą skurczyła się do niespełna 200 lokali. Dla porównania jeszcze w kwietniu deweloperzy wprowadzali na rynek o ponad 1,3 tys. mieszkań więcej, niż byli w stanie sprzedać. Rynek zaczyna się więc domykać, choć wciąż pozostaje głęboki: na koniec lipca w ofercie było blisko 70 tys. lokali.

Poznań liderem odbicia, Katowice zaskakują

Za dobrym wynikiem ogólnopolskim kryją się bardzo różne historie lokalne. Najmocniej odbił Poznań, gdzie klienci kupili ponad dwa razy więcej mieszkań niż w czerwcu. Trzeba jednak pamiętać, że poprzedni miesiąc był w stolicy Wielkopolski wyjątkowo słaby, ze spadkiem sprzedaży o ponad 40 procent, więc lipiec oznacza przede wszystkim powrót kupujących po krótkiej przerwie.

Miasto Zmiana sprzedaży miesiąc do miesiąca
Poznań wzrost ponad dwukrotny
Trójmiasto wzrost o blisko 50 procent
Katowice wzrost o blisko 50 procent
Warszawa nieznaczny spadek
Kraków spadek o kilkanaście procent

Zmiany liczby sprzedanych mieszkań w lipcu 2026 roku. Opracowanie własne na podstawie Barometru Cen Mieszkań portalu Tabelaofert.

Szczególnie ciekawie wygląda sytuacja Katowic. Poprawa sprzedaży nastąpiła tam mimo bardzo wysokiej podaży i ostrej konkurencji między deweloperami, którzy od miesięcy walczą o klienta promocjami. Na tym tle słabiej wypadły dwa największe rynki: w Warszawie liczba kupionych mieszkań nieznacznie spadła, a w Krakowie zniżka sięgnęła kilkunastu procent.

Dlaczego klienci przestali czekać

Przez kilka miesięcy część kupujących odkładała decyzję, licząc na kolejne cięcia stóp procentowych i tańsze kredyty. Ta kalkulacja przestaje się jednak opłacać. Średnie oprocentowanie nowych kredytów mieszkaniowych wzrosło z 5,9 procent w marcu do 6,1 procent w lipcu. Zmiana jest niewielka, ale dla wyczekujących klientów stanowi wyraźny sygnał, że dalsze zwlekanie nie musi oznaczać lepszych warunków zakupu. O tym, ile realnie dają kredytobiorcom obniżki stóp procentowych, pisaliśmy szerzej na początku wakacji.

Do tego dochodzi psychologia. Z badania IBRIS przeprowadzonego dla Tabelaofert wynika, że w czerwcu już 48 procent ankietowanych spodziewało się wzrostu cen mieszkań, podczas gdy w lutym takie obawy miało 38 procent badanych. Robert Chojnacki, założyciel portalu Tabelaofert, tłumaczy, że jeśli klient nie widzi wyraźnej poprawy warunków kredytowych, a jednocześnie boi się wyższych cen za kilka miesięcy, odkładanie zakupu przestaje być dla niego oczywistą strategią. Jego zdaniem obawy kupujących o podwyżki są jednak wyolbrzymione.

Gotowe mieszkania kartą przetargową kupujących

Ważnym zjawiskiem pozostaje rosnący udział lokali gotowych do odbioru. Na koniec lipca odpowiadały one już za 25,6 procent całej oferty na siedmiu największych rynkach. W Łodzi ich udział zbliża się do 40 procent, w Katowicach gotowe jest co trzecie oferowane mieszkanie, a najmniej takich lokali znajdziemy w Trójmieście, gdzie stanowią około 15 procent oferty.

Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca Rednet Partners, zwraca uwagę, że im dłużej gotowe mieszkania pozostają w ofercie, tym większa presja na skuteczną sprzedaż i tym więcej przestrzeni dla klienta do porównywania ofert oraz negocjowania warunków. To dokładnie ten mechanizm, który opisywaliśmy w tekście o tym, jak gotowe mieszkania dały kupującym najmocniejszą pozycję od lat. Możliwość obejrzenia lokalu, szybkiego odbioru kluczy i uniknięcia ryzyka opóźnień to dziś jeden z najsilniejszych argumentów w rozmowach z deweloperem.

Ceny: spokój na powierzchni, ruch pod spodem

Średnia cena metra kwadratowego na siedmiu głównych rynkach wyniosła w lipcu 16 117 zł, zaledwie o 0,2 procent więcej niż miesiąc wcześniej. Od początku roku wzrost sięga 2,3 procent, co oznacza, że rynek wciąż znajduje się w fazie stabilizacji. W żadnym z analizowanych miast nie odnotowano znaczących zmian średnich stawek. Największy wzrost, o 1,1 procent, pojawił się w Katowicach, ale nie wynikał z podwyżek cenników, tylko ze zmian w strukturze oferty. Szybciej sprzedawały się tańsze mieszkania, przez co w ofercie zwiększył się udział droższych lokali.

Ewa Palus, główna analityczka Tabelaofert, podkreśla, że dzisiejszy rynek dobrze pokazuje, jak łatwo średnia cena może wprowadzać w błąd. Dlatego warto patrzeć na segment popularny, który lepiej oddaje realną presję cenową. Tam miesięczne wahania w większości miast nie przekraczały 0,5 procent. Większe różnice widać dopiero w dłuższym horyzoncie: od grudnia najmocniej podrożał Wrocław, o 4,8 procent, w Warszawie wzrost wyniósł 3,3 procent, a Łódź jest dziś o 2 procent tańsza niż pod koniec ubiegłego roku.

Co dalej? Deweloperzy odzyskują wiarę, ale nie podnoszą cen

Zdaniem Roberta Chojnackiego jeden mocny miesiąc nie uruchomi fali podwyżek. Indeks Nastrojów Deweloperów pokazuje, że branża odzyskuje wiarę w sprzedaż, ale po stronie cen pozostaje ostrożna. Obecny poziom stawek wydaje się akceptowalny dla kupujących, a dla deweloperów najważniejsze będzie utrzymanie tempa sprzedaży, nie maksymalizowanie ceny za wszelką cenę. Tym bardziej, że sytuacja na rynkach regionalnych nie jest tak dobra jak w Warszawie, a zapas blisko 70 tys. mieszkań w ofercie skutecznie studzi pokusę podwyżek.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile mieszkań sprzedano w lipcu 2026 roku?

W siedmiu największych miastach Polski klienci kupili blisko 4,4 tys. nowych mieszkań. To drugi najlepszy miesięczny wynik w 2026 roku i rezultat o około 36 procent lepszy niż w lipcu ubiegłego roku.

Czy ceny mieszkań rosną?

Bardzo powoli. Średnia cena na siedmiu głównych rynkach wyniosła w lipcu 16 117 zł za metr kwadratowy, o 0,2 procent więcej niż w czerwcu i o 2,3 procent więcej niż na początku roku. W segmencie popularnym miesięczne wahania w większości miast nie przekraczały 0,5 procent.

Gdzie sprzedaż mieszkań wzrosła najmocniej?

W Poznaniu, gdzie klienci kupili ponad dwa razy więcej mieszkań niż w czerwcu. Wzrosty o blisko 50 procent zanotowały też Trójmiasto i Katowice. Słabiej wypadły Warszawa, z lekkim spadkiem, oraz Kraków, gdzie sprzedaż zmalała o kilkanaście procent.

Czy warto czekać z zakupem na tańsze kredyty?

Dane z ostatnich miesięcy pokazują, że warunki finansowania wcale się nie poprawiają. Średnie oprocentowanie nowych kredytów wzrosło z 5,9 procent w marcu do 6,1 procent w lipcu. Przy dużej ofercie gotowych mieszkań część klientów uznaje, że dalsze czekanie nie ma sensu, bo płacąc za wynajem, można już spłacać własne mieszkanie.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny. Podstawą jest Barometr Cen Mieszkań portalu Tabelaofert za lipiec 2026 roku, omówiony w serwisie PropertyNews.pl. Zdjęcie: Unsplash.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...