
Dzieci się wyprowadziły, praca jest zdalna, a mieszkanie w dużym mieście jest warte więcej, niż ktokolwiek się spodziewał. Coraz więcej właścicieli zadaje sobie pytanie, czy nie sprzedać lokalu w drogiej metropolii i nie kupić podobnego tam, gdzie metr kosztuje o połowę mniej. SonarHome policzył cztery takie zamiany. Najlepszy wariant zostawia w kieszeni ponad 400 tys. zł, najsłabszy zaledwie 62 tys. zł. Do tych wyliczeń dokładamy element, który w podobnych analizach zwykle się pomija: podatek od sprzedaży, który może zjeść kilkanaście tysięcy złotych z zysku.
NAJWAŻNIEJSZE W SKRÓCIE
Analiza SonarHome nie ogranicza się do porównania cen. Uwzględnia także lokalne zarobki, bo przeprowadzka do tańszego miasta często oznacza niższe wynagrodzenie. W Warszawie mediana ceny metra na rynku wtórnym wynosi 15 750 zł, a mediana pensji netto około 7 160 zł. W Łodzi metr kosztuje 7 553 zł przy medianie zarobków około 5 820 zł netto.
Różnica w pensjach jest wyraźna, ale nie rekompensuje różnicy w cenach mieszkań. Najlepiej widać to po prostym wskaźniku: ile metrów mieszkania można kupić za roczne wynagrodzenie netto.
Roczna pensja netto przeliczona na metry mieszkania
W Łodzi za rok pracy kupisz prawie 70 procent więcej
Słupki w jednej skali, 100 procent to 9,25 mkw. Mediana wynagrodzenia netto razy 12 miesięcy podzielona przez medianę ceny metra na rynku wtórnym.
Kraków i Gdańsk wypadają podobnie jak Warszawa, bo wysokie zarobki idą tam w parze z bardzo wysokimi cenami. Zupełnie inaczej jest w Katowicach i Bydgoszczy. O samej przepaści cenowej między stolicą a Łodzią pisaliśmy na początku miesiąca, pokazując, że za 50 metrów w Warszawie kupisz w Łodzi ponad sto. Tym razem idziemy krok dalej i sprawdzamy, ile realnie zostaje po wszystkich kosztach.
SonarHome przyjął w symulacjach mieszkanie o powierzchni 55 metrów, ceny z sierpnia 2026 roku, prowizję za sprzedaż w wysokości 2,5 proc. i około 3 proc. kosztów zakupu, czyli podatek od czynności cywilnoprawnych i notariusza. To wartości orientacyjne, a nie wycena konkretnego lokalu.
Zamiana mieszkania 55 mkw. na inne miasto
Ile zostaje w kieszeni przy zachowaniu metrażu
| Zamiana | Ile metrów kupisz | Ile zostaje przy 55 mkw. |
|---|---|---|
| Warszawa na Łódź | ok. 109 mkw. | ok. 417 tys. zł |
| Gdańsk na Elbląg | ponad 103 mkw. | ok. 348 tys. zł |
| Kraków na Katowice | prawie 99 mkw. | ok. 347 tys. zł |
| Warszawa na Gdańsk | ok. 59 mkw. | ok. 62 tys. zł |
Prowizja przy sprzedaży 2,5 proc., koszty zakupu około 3 proc., ceny z sierpnia 2026 roku.
55-metrowe mieszkanie w Warszawie jest warte około 866 tys. zł. Po odjęciu prowizji zostaje około 845 tys. zł. W Łodzi wystarczy to na zakup około 109 metrów, czyli prawie dwa razy większego lokalu. Można też kupić mieszkanie o tym samym metrażu i zatrzymać około 417 tys. zł.
Mediana pensji netto w Łodzi jest niższa niż w Warszawie o około 1340 zł miesięcznie. Zaoszczędzona kwota pokryłaby tę różnicę przez prawie 26 lat, i to bez liczenia ewentualnych zysków z jej zainwestowania i bez strat na inflacji.
Nie trzeba wyprowadzać się do małego miasta, żeby uwolnić część kapitału. Zamiana 55 metrów w Krakowie na podobny lokal w Katowicach zostawia około 347 tys. zł. Za całą kwotę ze sprzedaży można też kupić w Katowicach niemal 99 metrów. Pensje są tam niższe o około 900 zł netto miesięcznie, a oszczędności wystarczyłyby na pokrycie tej różnicy przez ponad 32 lata. Przy okazji zostaje się w dużym ośrodku z pełną infrastrukturą i dobrym połączeniem kolejowym z Krakowem.
Przeprowadzka nad Bałtyk to marzenie wielu warszawiaków, ale finansowo niewiele daje. Za warszawskie 55 metrów kupi się w Gdańsku około 59 metrów. Przy zachowaniu metrażu zostanie około 62 tys. zł, a pensje są w Gdańsku niższe o około 850 zł netto miesięcznie. Z naszego wyliczenia wynika, że taka nadwyżka pokryje różnicę w zarobkach przez nieco ponad sześć lat.
Barbara Bugaj z SonarHome zwraca uwagę, by odróżniać przeprowadzki, które poprawiają jakość życia, od tych, które realnie obniżają koszty. Gdańsk może być świetnym wyborem z powodów osobistych, ale nie jest sposobem na uwolnienie kapitału.
Zupełnie inaczej wygląda zamiana Gdańska na oddalony o około 60 km Elbląg. Za gdańskie 55 metrów można tam kupić ponad 103 metry, a przy tym samym metrażu zostaje około 348 tys. zł. Pensje są niższe o około 710 zł netto, więc nadwyżka pokryłaby tę różnicę przez prawie 41 lat. To najkorzystniejszy wynik w całym zestawieniu, i to bez przenosin na drugi koniec kraju.
Na ile lat wystarczy nadwyżka
Pokrycie niższych zarobków w nowym mieście
Nadwyżka po zamianie podzielona przez różnicę w medianie miesięcznej pensji netto. Bez inflacji i bez zysków z inwestowania. Wynik dla Gdańska wyliczony przez redakcję.
Symulacje SonarHome pomijają jeden koszt, który dla części właścicieli może okazać się istotny. Jeśli sprzedajesz mieszkanie przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku, w którym je kupiłeś, od zysku trzeba zapłacić 19 proc. podatku dochodowego. Można tego uniknąć dzięki uldze mieszkaniowej, ale tylko w takiej części, w jakiej pieniądze ze sprzedaży przeznaczysz na własne cele mieszkaniowe w ciągu trzech lat.
Problem w tym, że cała idea zamiany polega na tym, żeby część pieniędzy zostawić sobie. A ta część, która nie trafi na nowe mieszkanie, oznacza proporcjonalnie wyższy podatek. Pokażmy to na przykładzie.
Przykład: zamiana Warszawy na Łódź po czterech latach
Mieszkanie kupione w 2022 roku za 650 tys. zł
| Pozycja | Kwota |
|---|---|
| Cena sprzedaży 55 mkw. w Warszawie | 866 250 zł |
| Przychód po odjęciu prowizji 2,5 proc. | 844 594 zł |
| Dochód, czyli przychód minus cena zakupu | 194 594 zł |
| Wydatki na nowe 55 mkw. w Łodzi z kosztami | 427 877 zł |
| Część dochodu zwolniona z podatku (51 proc.) | 98 582 zł |
| Część dochodu do opodatkowania | 96 012 zł |
| Podatek 19 proc. | ok. 18 240 zł |
Wyliczenia uproszczone. Zwolniona część dochodu to stosunek wydatków na cele mieszkaniowe do przychodu ze sprzedaży. Pominięto nakłady na remont, które można doliczyć do kosztów.
Zamiast 417 tys. zł w kieszeni zostaje więc w tym scenariuszu niecałe 399 tys. zł. Nadal dużo, ale ponad 18 tys. zł to kwota, którą warto znać z góry. Kto ma mieszkanie dłużej niż pięć pełnych lat kalendarzowych, ten problem w ogóle go nie dotyczy. Więcej o zasadach rozliczenia pisaliśmy w poradniku o tym, ile wynosi podatek od sprzedaży mieszkania.
Warto też śledzić planowane zmiany. Rząd pracuje nad projektem, zgodnie z którym ulga mieszkaniowa miałaby przysługiwać tylko raz na trzy lata. Dla osób, które jednorazowo zamieniają mieszkanie na tańsze, nie powinno to być przeszkodą, ale lepiej sprawdzić, w jakim kształcie przepisy ostatecznie wejdą w życie.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 18.10.2026Cztery lata temu mieli 17 pracowników. Kielecki Trust Investment wchodzi do KrakowaNawet najlepszy bilans na papierze nie rozwiązuje problemu kolejności. Najpierw trzeba sprzedać obecne mieszkanie, a dopiero potem kupić nowe, najlepiej bez presji czasu. Dane SonarHome pokazują, że w 15 z 18 analizowanych miast mediana czasu aktywności oferty wynosi od 62 do 77 dni. To moment, w którym znika połowa ogłoszeń, a nie gwarancja, że transakcja się zamknie.
Mediana czasu aktywności oferty sprzedaży
W niektórych miastach kupca szuka się dłużej
Słupki w jednej skali, 100 procent to 108 dni. Dla przedziału 62 do 77 dni pokazano górną granicę.
W praktyce sprzedaż i zakup rzadko udaje się zamknąć jednego dnia. Jeśli kupno nowego mieszkania zależy od pieniędzy ze sprzedaży starego, trzeba zaplanować okres przejściowy: wynajem na kilka miesięcy, przechowanie mebli albo umowę z kupującym, która pozwoli zostać w lokalu jeszcze przez jakiś czas po akcie notarialnym.
ZANIM WYSTAWISZ MIESZKANIE NA SPRZEDAŻ
Przeprowadzka do tańszego miasta nie jest rozwiązaniem dla każdego. Dla wielu osób ważniejsze od dodatkowych metrów i pieniędzy na koncie będą praca, rodzina, przyjaciele czy dostęp do lekarzy specjalistów. Taka zamiana najlepiej sprawdza się u osób, które nie są związane z lokalnym rynkiem pracy: pracujących zdalnie, przedsiębiorców prowadzących biznes online i emerytów. Dla nich różnica w zarobkach nie ma znaczenia, a kilkaset tysięcy złotych może oznaczać wcześniejszą emeryturę albo solidną poduszkę finansową.
Przykład Warszawy i Gdańska przypomina natomiast, że atrakcyjny kierunek nie zawsze jest oszczędnościowy. Jak podsumowuje Barbara Bugaj, warto policzyć tę decyzję, zanim wystawi się mieszkanie na sprzedaż. Zmiana miasta może zostawić setki tysięcy złotych, ale może też zostawić tylko poczucie, że zamieniło się jedno drogie miasto na drugie.
Według symulacji SonarHome przy mieszkaniu o powierzchni 55 metrów po sprzedaży w Warszawie i zakupie lokalu o tym samym metrażu w Łodzi zostaje około 417 tys. zł. Za całą kwotę ze sprzedaży można też kupić w Łodzi około 109 metrów. Wyliczenie uwzględnia prowizję 2,5 proc. i około 3 proc. kosztów zakupu.
Tak, jeśli sprzedajesz mieszkanie przed upływem pięciu lat od końca roku zakupu. Podatek wynosi 19 proc. od dochodu. Ulga mieszkaniowa zwalnia z podatku tylko tę część dochodu, która odpowiada pieniądzom wydanym na nowe mieszkanie. Kwota zatrzymana dla siebie oznacza proporcjonalny podatek. Po pięciu latach podatku nie ma.
Finansowo niewiele daje. Za warszawskie 55 metrów kupi się w Gdańsku około 59 metrów, a przy tym samym metrażu zostaje tylko około 62 tys. zł. Pensje są w Gdańsku niższe o około 850 zł netto miesięcznie. To dobra decyzja raczej z powodów osobistych niż oszczędnościowych.
Według SonarHome w 15 z 18 analizowanych miast mediana czasu aktywności oferty wynosi od 62 do 77 dni. W mniejszych miejscowościach bywa dłużej: w Jeleniej Górze 92 dni, w Gorzowie Wielkopolskim 98, a w Kołobrzegu 108 dni.
Spośród miast w analizie SonarHome najlepiej wypada Łódź, gdzie roczne wynagrodzenie netto odpowiada 9,25 metra mieszkania. Blisko są Katowice z około 9 metrami i Bydgoszcz z około 8 metrami. W Warszawie, Krakowie i Gdańsku to tylko około 5,5 metra.
Artykuł opublikowany 24 października 2026 roku. Przykład rozliczenia podatku i wynik dla zamiany Warszawy na Gdańsk to wyliczenia redakcji. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady podatkowej.






