Senat przyjął poprawki do ustawy o najmie krótkoterminowym 93 głosami, bez głosu przeciw. Ustawa wraca do Sejmu. Wyjaśniamy, co zmieniają poprawki, co zostaje bez zmian i kiedy wspólnoty, spółdzielnie i gminy dostaną prawo do zakazu najmu na doby.
Senat przyjął poprawki do ustawy o najmie krótkoterminowym 93 głosami, bez głosu przeciw. Ustawa wraca do Sejmu. Wyjaśniamy, co zmieniają poprawki, co zostaje bez zmian i kiedy wspólnoty, spółdzielnie i gminy dostaną prawo do zakazu najmu na doby.
Ministerstwo Sportu i Turystyki szacuje, że 30 do 35 procent lokali na doby nie figuruje w żadnej ewidencji. Rejestr ma pokazać prawdziwą skalę rynku, a nowe wymogi przeciwpożarowe obejmą większe budynki od 2029 i 2030 roku. Wyjaśniamy, co to oznacza dla właścicieli mieszkań.
Po uchwaleniu przez Sejm ustawy o najmie krótkoterminowym część właścicieli mieszkań na doby pyta pośredników, jak inaczej zarabiać na lokalu. Ekspert SonarHome szacuje, że z rynku zniknie 25 procent ofert, a przy masowych zakazach gmin nawet połowa. Operatorzy studzą emocje. Sprawdzamy terminy, scenariusze i opcje dla właścicieli.
Sejm uchwalił 8 października 2026 roku nowelizację ustawy o usługach hotelarskich. Wspólnoty i spółdzielnie będą mogły zakazać najmu na doby w całym budynku, a gminy wyznaczą strefy zakazu. Za ustawą głosowało 407 posłów, ale przepisy o zakazach wejdą w życie dopiero 1 stycznia 2028 roku.
Połączone komisje sejmowe poparły rządowy projekt regulujący najem krótkoterminowy i skierowały go na posiedzenie plenarne. Poza prawem wspólnot i spółdzielni do zakazania najmu na doby projekt zawiera mechanizm, o którym mówi się najmniej: trzy naruszenia porządku publicznego w ciągu pół roku oznaczają obowiązkowe wykreślenie obiektu z ewidencji, a powrót dopiero po roku.
Komisja Europejska przedstawiła Affordable Housing Act i po raz pierwszy wprowadza do unijnego prawa pojęcie obszaru dotkniętego trudnościami mieszkaniowymi. Samorządy dostaną wskaźniki pozwalające ograniczać najem na doby, ale będą musiały udowodnić co najmniej trzy lata szkód. Sprawdzamy, co to oznacza dla Polski, gdzie strefy zakazu właśnie wypadły z rządowego projektu.
Do rządowego projektu wróciły strefy, w których gmina zakaże wynajmowania mieszkań na doby. Wspólnoty i spółdzielnie dostaną prawo do zablokowania takiej działalności uchwałą, a wynajmujący pół roku na zakończenie biznesu. Przepisy mają ruszyć 1 stycznia 2028 roku, a kara za złamanie zakazu sięgnie 50 tys. zł.
Ministerstwo Finansów potwierdziło, że najem na doby nadal wolno rozliczać jako najem prywatny, ryczałtem od 8,5 procent. Wyjaśniamy, skąd wzięły się wątpliwości, gdzie ta zasada ma granice i co naprawdę zmienia się dla wynajmujących.
Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz chce, by gminy mogły wyznaczać strefy z całkowitym zakazem najmu krótkoterminowego. Problem w tym, że rządowy projekt ustawy o Airbnb takiej możliwości już nie przewiduje. W gminnej ewidencji stolicy Tatr jest blisko 50 tysięcy łóżek i wciąż ich przybywa.
Ministerstwo sportu i turystyki wraca do pomysłu stref z zakazem najmu krótkoterminowego. Prezydentka Sopotu ostrzega, że taki podział może zamienić dzielnice w turystyczne getta, i wskazuje na licencje jako rozsądniejsze narzędzie. Sprawdzamy, co naprawdę może się zmienić w wynajmie na doby.






