
Szukając mieszkania, większość z nas przegląda portale ogłoszeniowe i oferty deweloperów. Mało kto wie, że w całej Polsce gminy, spółdzielnie i państwowe instytucje regularnie sprzedają lokale w przetargach – często z cenami wywoławczymi wyraźnie niższymi od rynkowych. Sprawdź, jak działa ten sposób zakupu i czy jest dla Ciebie.
Przetarg to publiczna procedura sprzedaży, w której lokal trafia do uczestnika oferującego najwyższą cenę. Gminy i Skarb Państwa prowadzą go według ustawy o gospodarce nieruchomościami i rozporządzenia o przetargach, a spółdzielnie mieszkaniowe – według własnych regulaminów opartych na ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.
Najpopularniejszy jest przetarg ustny nieograniczony, czyli licytacja otwarta dla wszystkich. Spotyka się też przetargi pisemne, w których składa się zamknięte oferty. Licytacja zaczyna się od ceny wywoławczej, zwykle ustalonej przez rzeczoznawcę majątkowego, a każde postąpienie to minimum 1% tej kwoty.
Najwięcej lokali wystawiają gminy i miasta, które pozbywają się pustostanów z zasobu komunalnego. Drugą dużą grupą są spółdzielnie mieszkaniowe, sprzedające mieszkania odzyskane po byłych członkach. Przetargi organizują też Agencja Mienia Wojskowego, spółki Skarbu Państwa, a niekiedy uczelnie czy szpitale. Osobną kategorię stanowią licytacje komornicze i sprzedaż przez syndyka – podobne w idei, ale oparte na innych przepisach.
Gminy muszą ogłosić przetarg co najmniej 30 dni przed jego terminem – w Biuletynie Informacji Publicznej, na tablicy ogłoszeń urzędu, a przy droższych lokalach również w prasie. Spółdzielnie publikują ogłoszenia na swoich stronach i w siedzibach. Śledzenie setek takich źródeł na własną rękę zajęłoby jednak mnóstwo czasu.
Dlatego najprościej korzystać z wyszukiwarek, które gromadzą ogłoszenia w jednym miejscu. Pełną listę przetargów na mieszkania z całej Polski znajdziesz w serwisie ListaPrzetargow.pl na stronie https://listaprzetargow.pl/oferty/przetargi/mieszkania. Oferty można zawęzić według miasta lub województwa, ceny, metrażu i liczby pokoi, a także posortować według ceny za metr czy terminu wpłaty wadium. Alert e-mail pozwala dowiedzieć się o nowym lokalu, zanim zrobią to inni.
Wadium to kwota wpłacana przed przetargiem, która potwierdza, że uczestnik poważnie myśli o zakupie. W przetargach gminnych wynosi od 5 do 20% ceny wywoławczej, a w spółdzielniach jej wysokość określa regulamin. Przegrani odzyskują wadium zwykle w ciągu kilku dni po przetargu. Zwycięzcy zalicza się je na poczet ceny, ale przepada, jeśli bez usprawiedliwienia nie przystąpi do zawarcia umowy.
Przeważają lokale w starszym budownictwie – kamienicach i blokach z wielkiej płyty – często wymagające remontu. Zdarzają się jednak także mieszkania w dobrym stanie, a nawet nowe lokale w stanie deweloperskim. Wybór obejmuje kawalerki, dwu- i trzypokojowe mieszkania oraz większe lokale w centrach miast. Ceny wywoławcze bywają bardzo zróżnicowane: od kilkudziesięciu tysięcy złotych za mieszkanie w małej miejscowości po blisko milion za ponad 100 m² w śródmieściu dużego miasta. Najczęściej kupuje się odrębną własność lokalu z udziałem w gruncie, rzadziej spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.
To dobra opcja dla osób, które szukają okazji i nie boją się formalności. Sprzedawcą jest wiarygodna instytucja, procedura jest jawna, a kupujący nie płaci prowizji pośrednikowi. Cena wywoławcza bywa wyraźnie niższa od rynkowej – zwłaszcza w przypadku lokali do remontu lub w kolejnym przetargu, gdy pierwszy nie przyniósł rozstrzygnięcia.
Przed startem warto jednak uwzględnić kilka spraw:
Kto przygotuje się z wyprzedzeniem, może dzięki przetargowi kupić mieszkanie taniej niż na rynku tradycyjnym. Klucz to systematyczne śledzenie ogłoszeń i szybka reakcja na ciekawą ofertę.






