Cena m² mieszkania rynek wtórny10 629 zł/m²▲ 2,1% r/r
Cena m² mieszkania rynek pierwotny12 086 zł/m²▲ 1,6% r/r

W dekadę przybyło 2 mln mieszkań. Rzeszów rósł najszybciej, Warszawa dopiero siódma

W latach 2015 do 2025 zasób mieszkaniowy Polski powiększył się o około 2 mln lokali. Zdjęcie poglądowe: Pexels.
Chcesz częściej widzieć treści IleZaMetr.pl w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł→

Na koniec 2025 roku w Polsce było 16,2 mln mieszkań, o 4,7 mln więcej niż trzydzieści lat wcześniej. Aż 2 mln z tego przybyły w ostatniej dekadzie, która okazała się najlepszym okresem dla polskiego mieszkalnictwa od czasów transformacji. Najszybciej rósł jednak nie Warszawa, tylko Rzeszów, a stolica w rankingu tempa wzrostu zajęła dopiero siódme miejsce. Przyglądamy się danym GUS opracowanym przez Otodom i sprawdzamy, co z nich wynika dla kupujących i inwestorów.

REKLAMA

NAJWAŻNIEJSZE W SKRÓCIE

  • Zasób mieszkaniowy Polski wzrósł z 11,5 mln w 1995 roku do 16,2 mln na koniec 2025 roku, czyli o 41 proc.
  • W latach 2015 do 2025 przybyło około 2 mln mieszkań, wyraźnie więcej niż w każdej z dwóch wcześniejszych dekad.
  • Najszybciej w ostatnich dziesięciu latach rósł Rzeszów (41 proc.), przed Wrocławiem, Krakowem i Gdańskiem.
  • Warszawa ma około 1,1 mln mieszkań, ale pod względem tempa wzrostu w dekadzie była siódma.
  • Siedem największych miast skupia około 20 proc. wszystkich mieszkań w Polsce.

Trzy dekady, 4,7 mln nowych mieszkań

W 1995 roku w Polsce było 11,5 mln mieszkań. Na koniec 2025 roku już 16,2 mln. Przyrost o 4,7 mln lokali oznacza wzrost o 41 proc., i to w czasie, gdy liczba mieszkańców kraju zaczęła spadać. Takie wyliczenia przedstawił Otodom na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Ciekawszy od samej sumy jest jej rozkład w czasie. W latach 1995 do 2005 liczba mieszkań zwiększyła się o blisko 1,3 mln, kolejna dekada przyniosła podobny wynik. Dopiero ostatnie dziesięciolecie wyraźnie odskoczyło, bo przybyło w nim około 2 mln lokali.

Przyrost zasobu mieszkaniowego w Polsce

Ostatnia dekada wyraźnie odskoczyła od poprzednich

1995 do 2005ok. 1,3 mln

2005 do 2015podobnie, ok. 1,3 mln

2015 do 2025ok. 2 mln

11,5 mlnmieszkań w Polsce w 1995 roku
16,2 mlnmieszkań na koniec 2025 roku
plus 41%wzrost zasobu w ciągu 30 lat

Słupki w jednej skali, 100 procent to około 2 mln mieszkań. Przyrost w latach 2015 do 2025 obejmuje korektę po Narodowym Spisie Powszechnym 2021.

Źródło: GUS, opracowanie Otodom, za PropertyNews.pl.
REKLAMA

Trzeba tu uczciwie dodać jedno zastrzeżenie. Na statystykę wpłynęła aktualizacja zasobu po Narodowym Spisie Powszechnym z 2021 roku. Spis „znalazł” mieszkania, których wcześniej nie było w bilansach, i dlatego przyrost wykazany dla 2020 roku wzrósł do około 378 tys. lokali, choć w rzeczywistości oddano ich wtedy znacznie mniej. Autorzy opracowania podkreślają jednak, że nawet po uwzględnieniu tego efektu ostatnia dekada pozostaje najbardziej dynamiczna.

Ostatnia dekada to najlepszy okres dla polskiego mieszkalnictwa od trzydziestu lat. Złożyło się na to kilka czynników jednocześnie, w tym między innymi długi okres niskich stóp procentowych, programy wspierające zakup pierwszego mieszkania, rosnące wynagrodzenia, a także coraz bardziej dojrzały sektor deweloperski, który potrafi realizować duże projekty w wielu miastach równocześnie.

Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w Otodom

Rekordy budowlane z tego okresu dobrze widać w danych GUS o mieszkaniach oddanych do użytkowania. Po 2019 roku przez kilka lat z rzędu przekraczano poziom 200 tys. lokali rocznie, czego nie udało się osiągnąć w poprzednich dekadach. Dziś tempo jest nieco niższe, o czym świadczą najnowsze dane, z których wynika, że we wrześniu deweloperzy oddali o 8 proc. mniej mieszkań niż przed rokiem.

REKLAMA

Rzeszów na czele, Warszawa siódma

Otodom porównał 66 miast na prawach powiatu. W latach 2015 do 2025 najwyższy procentowy wzrost zasobu odnotował Rzeszów, gdzie liczba mieszkań zwiększyła się o 41 proc. Część tej zmiany to efekt kolejnych poszerzeń granic miasta, które wchłonęło sąsiednie miejscowości. Według opracowania także po uwzględnieniu tego czynnika Rzeszów pozostaje liderem.

Wzrost liczby mieszkań w latach 2015 do 2025

Najszybciej rosnące miasta na prawach powiatu

1. Rzeszów41%

2. Wrocław32%

3. Kraków31%

4. Gdańsk30%

5. i 6. Poznań oraz Żoryok. 24%

7. Warszawaprawie 22%

Słupki w jednej skali, 100 procent to wzrost Rzeszowa o 41 proc. W pierwszej dziesiątce znalazły się też Zielona Góra, Opole i Lublin.

Źródło: GUS, opracowanie Otodom.

Za Rzeszowem uplasowały się Wrocław ze wzrostem o 32 proc., Kraków z 31 proc. i Gdańsk z 30 proc. Warszawę wyprzedziły jeszcze Poznań i Żory, gdzie wzrost wyniósł około 24 proc. Stolica z przyrostem prawie 22 proc. zajęła siódme miejsce, a pierwszą dziesiątkę zamykają Zielona Góra, Opole i Lublin.

Przykład Żor dobrze pokazuje, że procenty trzeba czytać ostrożnie. W tym śląskim mieście tak wysoka dynamika oznaczała przyrost o około 4,8 tys. mieszkań. W Warszawie nieco niższy wzrost procentowy to blisko 200 tys. nowych lokali. Na rynek stołeczny trafia więc nieporównywalnie więcej mieszkań, ale przy tak dużym zasobie każdy procent wymaga gigantycznej budowy.

REKLAMA

Co łączy liderów

Zdaniem Katarzyny Kuniewicz wspólnym mianownikiem najszybciej rosnących miast jest ich rola edukacyjna i gospodarcza. Kraków, Wrocław, Gdańsk i Rzeszów to ośrodki akademickie, które przyciągają firmy z sektora nowoczesnych usług i technologii, a razem z nimi młodych ludzi z całego regionu. Studenci, którzy po studiach dostają pracę na miejscu, zostają i szukają mieszkań. To właśnie ich popyt często napędza budowę.

Doskonale obrazuje to przykład budownictwa mieszkaniowego w Rzeszowie. Wystarczy być silnym centrum regionu, do którego ludzie chcą się przeprowadzać i w którym chcą zostać.

Katarzyna Kuniewicz, Otodom

Drugą stroną tego medalu jest stagnacja w mniejszych ośrodkach. Kiedy największe miasta akademickie budują na potęgę, w wielu gminach, szczególnie na wschodzie kraju, budownictwo wielorodzinne niemal zamarło. Pokazywał to niedawny raport Związku Miast Polskich, z którego wynika, że w połowie gmin od trzech lat nie powstał żaden blok, a niektóre miasta zaczynają wręcz wyburzać mieszkania.

Wielka siódemka w perspektywie 30 lat

W dłuższej perspektywie skala robi wrażenie. W granicach administracyjnych Warszawy jest dziś około 1,1 mln mieszkań wobec 615 tys. w 1995 roku, co oznacza wzrost o 81 proc. W grupie siedmiu największych rynków szybciej rosły jednak Kraków, który niemal podwoił zasób, Wrocław i Gdańsk.

Siedem największych rynków mieszkaniowych

Wzrost liczby mieszkań w latach 1995 do 2025

MiastoWzrost zasobu przez 30 lat
Kraków95%
Wrocław89%
Gdańsk83%
Warszawa (z 615 tys. do ok. 1,1 mln)81%
Poznań64%
Katowice25%
Łódź21%

Razem te miasta skupiają około 20 proc. wszystkich mieszkań w Polsce i 30 proc. zasobu miejskiego.

Źródło: GUS, opracowanie Otodom, za PropertyNews.pl.

Rozpiętość wyników jest ogromna. Kraków zwiększył liczbę mieszkań o 95 proc., a Łódź tylko o 21 proc. Trzydzieści lat temu Łódź była drugim co do wielkości rynkiem mieszkaniowym w kraju. W 1995 roku przypadało na nią 17 proc. mieszkań w grupie siedmiu największych miast, dziś już tylko 12 proc. W tym samym czasie udział Warszawy wzrósł z 33 do 36 proc.

REKLAMA

Udział w zasobie siedmiu największych miast

Warszawa zyskuje, Łódź traci udział

1995

33%
17%
50%

2025

36%
12%
52%
WarszawaŁódźKraków, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Katowice
Źródło: GUS, opracowanie Otodom. Udział pozostałych miast to wyliczenie redakcji.

Spadek udziału nie oznacza, że w Łodzi ubywa mieszkań. Pokazuje tylko, że inne duże miasta rozwijały się szybciej. Otodom zwraca uwagę, że w ostatniej dekadzie Łódź wyraźnie przyspieszyła, bo w latach 2015 do 2025 liczba mieszkań wzrosła tam o 11,5 proc. To efekt m.in. rewitalizacji centrum i rosnącego zainteresowania deweloperów miastem, w którym ceny wciąż są wyraźnie niższe niż w Warszawie czy Krakowie.

Czy mieszkań w Polsce jest już dość

Przy około 16,2 mln mieszkań i liczbie ludności nieco ponad 37 mln na 1000 mieszkańców przypada w Polsce około 430 lokali. To wciąż mniej niż w większości krajów Europy Zachodniej. Do tego zmienia się struktura gospodarstw domowych. Polaków ubywa, ale gospodarstw przybywa, bo coraz więcej osób mieszka w pojedynkę. Opisywaliśmy ten trend w tekście o tym, że co trzecie gospodarstwo domowe to już jedna osoba.

Dlatego sama liczba mieszkań nie rozstrzyga, czy ich brakuje. Ważniejsze jest to, gdzie są i jakie są. Duża część zasobu to bloki z lat 70. i 80. w miastach, z których ludzie wyjeżdżają, podczas gdy w rosnących ośrodkach akademickich popyt wciąż wyprzedza podaż.

CO TO OZNACZA DLA KUPUJĄCYCH I INWESTORÓW

  • Średnie dla całego kraju niewiele mówią o konkretnym rynku. Przed zakupem warto sprawdzić dane dla danego miasta, a nawet dzielnicy.
  • Szybki przyrost mieszkań oznacza większy wybór, ale też większą konkurencję przy późniejszej sprzedaży lub wynajmie.
  • Miasta akademickie z silnym rynkiem pracy, jak Rzeszów, Wrocław, Kraków czy Gdańsk, mają stabilne źródło popytu.
  • Tam, gdzie zasób rośnie wolno, a ludności ubywa, ceny i czynsze mogą przez lata stać w miejscu.

Katarzyna Kuniewicz podsumowuje, że jeśli obecne tendencje się utrzymają, najszybciej rosnące ośrodki akademickie i regionalne będą dalej zwiększać swój udział w krajowym zasobie mieszkaniowym. Dla samorządów, inwestorów i osób szukających mieszkania oznacza to jedno: o sukcesie decydują dziś nie ogólnopolskie trendy, lecz bardzo konkretne warunki lokalnego rynku.

Najczęściej zadawane pytania

Ile mieszkań jest w Polsce?

Według danych GUS opracowanych przez Otodom na koniec 2025 roku zasób mieszkaniowy Polski liczył 16,2 mln lokali. W 1995 roku było to 11,5 mln, więc przez 30 lat przybyło 4,7 mln mieszkań, czyli 41 proc.

Ile mieszkań przybyło w ostatniej dekadzie?

W latach 2015 do 2025 liczba mieszkań wzrosła o około 2 mln. Część tego przyrostu wynika z korekty danych po Narodowym Spisie Powszechnym 2021, ale nawet po jej uwzględnieniu była to najbardziej dynamiczna dekada od 30 lat.

W którym mieście mieszkań przybywa najszybciej?

W Rzeszowie. W latach 2015 do 2025 jego zasób mieszkaniowy wzrósł o 41 proc. Częściowo to efekt poszerzania granic miasta, ale także po jego uwzględnieniu Rzeszów pozostaje liderem. Dalej są Wrocław (32 proc.), Kraków (31 proc.) i Gdańsk (30 proc.).

Ile mieszkań jest w Warszawie?

W granicach administracyjnych Warszawy jest około 1,1 mln mieszkań. W 1995 roku było ich 615 tys. W ostatniej dekadzie zasób stolicy wzrósł o prawie 22 proc., co dało jej siódme miejsce w zestawieniu tempa wzrostu.

Czy w Polsce wciąż brakuje mieszkań?

Na 1000 mieszkańców przypada w Polsce około 430 mieszkań, mniej niż w większości krajów Europy Zachodniej. Problemem jest jednak nie tylko liczba lokali, ale też ich rozmieszczenie. Nowe mieszkania powstają głównie w dużych ośrodkach akademickich, a w wielu mniejszych gminach budownictwo wielorodzinne prawie stanęło.

Źródła

Artykuł opublikowany 23 października 2026 roku. Liczba mieszkań na 1000 mieszkańców i udział pozostałych miast to szacunki redakcji na podstawie danych GUS i Otodom.

WK
Autor
Redaktor działu danych i statystyki

Odpowiada w IleZaMetr.pl za dane i statystykę. Przelicza liczby mieszkańców polskich miast, zestawia oficjalny bilans GUS z szacunkami opartymi na śladach cyfrowych i buduje rankingi miast według kryteriów, których czytelnicy szukaja w wyszukiwarce. Prowadzi serię list miast oraz teksty demograficzne o aglomeracjach, gęstości zaludnienia i migracjach wewnętrznych.

Artykułów na portalu: 257. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...