
Kielce zdecydowały: dziesięciopiętrowy blok przy ul. Młodej 4, nazywany przez mieszkańców „kieleckim Marriottem”, zostanie rozebrany, a na jego miejscu powstanie kameralne osiedle ze 118 mieszkaniami. 21 października rozstrzygnięto konkurs architektoniczny, który wygrała warszawska pracownia NM architekci. To rzadki w Polsce przypadek, gdy miasto nie remontuje budynku z wielkiej płyty, tylko stawia na jego miejscu coś zupełnie nowego. Sprawdziliśmy, ile to ma kosztować, kto tam zamieszka i czy Kielce rzeczywiście otwierają drogę do wyburzania bloków z czasów PRL.
NAJWAŻNIEJSZE W SKRÓCIE
Historia Młodej 4 to w pigułce historia tego, jak budynek może przez dekady tracić sens, dla którego go postawiono. Dziesięciopiętrowy obiekt oddano do użytku w 1982 roku jako hotel pracowniczy. Gdy zakłady przestały potrzebować kwater dla pracowników, budynek zaczął pełnić funkcję socjalną. Z czasem stał się symbolem problemów: awantur, pożarów, wandalizmu i częstych interwencji policji. W ogólnopolskich mediach pojawiał się jako jeden z najbardziej przerażających bloków w kraju.
Wykwaterowanie lokatorów trwało latami. Ostatnia mieszkanka dostała lokal zastępczy w listopadzie 2023 roku, a budynek odcięto od mediów i zabezpieczono przed wejściem osób postronnych. O rozbiórce mówiło się wielokrotnie, ale konkretne kroki miasto podjęło dopiero w tym roku.
Oś czasu
Młoda 4 w Kielcach: od budowy do nowego osiedla
Sąd konkursowy przyznał pierwszą nagrodę, 40 tys. zł i zaproszenie do negocjacji umowy na dokumentację, warszawskiemu zespołowi NM architekci. Projektanci zaproponowali zabudowę intensywną, ale kameralną. Zamiast jednej wieży ma powstać kilka niższych budynków o wysokości do trzech kondygnacji, które łącznie pomieszczą 118 mieszkań. Jury doceniło, że nowa zabudowa wpisuje się w otoczenie bez przestrzennego dysonansu, a także spójność kompozycji, elastyczność układów mieszkań i racjonalne koszty budowy oraz późniejszego utrzymania.
Chcieliśmy docenić tę różnorodność, która jest charakterystyczna dla tego miejsca.
Tomasz Marciniewicz, NM architekci, o dopasowaniu projektu do sąsiedztwa bloków i domów jednorodzinnych
Porównanie
Jeden wieżowiec kontra kameralne osiedle
Z wcześniejszych założeń konkursu wynika, że budynki będą miały łącznie ponad 5 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Garaże podziemne mają w razie potrzeby pełnić funkcję miejsc doraźnego schronienia, co od tego roku jest standardem w nowych projektach. Przewidziano też naziemne miejsca postojowe, komórki lokatorskie, place zabaw i ciągi piesze z pochylniami dla osób z ograniczoną sprawnością. W centralnej części osiedla ma powstać przestrzeń do wspólnych aktywności mieszkańców.
Maksymalny planowany koszt inwestycji to 42 mln zł netto. W części lokalnych mediów pojawiała się też kwota przekraczająca 50 mln zł, ale miasto w dokumentach konkursowych posługuje się limitem 42 mln zł i ten przyjmujemy w naszych wyliczeniach.
Po podzieleniu 42 mln zł przez 118 mieszkań wychodzi około 356 tys. zł netto na lokal. Jeśli odnieść limit do ponad 5 tys. metrów kwadratowych powierzchni budynków, metr kosztowałby maksymalnie około 8,4 tys. zł netto. To kwota niższa niż średnia cena transakcyjna metra nowego mieszkania w Kielcach, która według NBP wynosi około 10,4 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że koszt obejmuje też garaże podziemne, zagospodarowanie terenu i lokale usługowe, a powierzchnia całkowita budynków jest zawsze większa niż suma metraży samych mieszkań. Więcej o tym, ile kosztują mieszkania w mieście i jak różnią się ceny w poszczególnych osiedlach, piszemy w zestawieniu cen mieszkań w Kielcach w 2026 roku.
Kluczowe dla budżetu miasta jest dofinansowanie. Samorząd chce sięgnąć po bezzwrotną dotację z Funduszu Dopłat obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, która w programie budownictwa socjalnego i komunalnego może pokryć do 80 proc. kosztów kwalifikowanych. Rząd właśnie zwiększa pulę na ten cel. Pisaliśmy niedawno, że w drugim etapie programu na mieszkania komunalne trafi ponad 680 mln zł. Kielce rozważają też realizację części osiedla w formule społecznego budownictwa mieszkaniowego.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 12.10.2026Gdyby mógł wybrać tylko jeden sektor, postawiłby na mieszkania na wynajemNajciekawsza zmiana dotyczy nie architektury, tylko tego, dla kogo osiedle jest przeznaczone. Przez lata Młoda 4 skupiała w jednym miejscu rodziny w najtrudniejszej sytuacji, co pogłębiało problemy całej okolicy. Teraz miasto chce postawić na mieszany model najmu.
Model najmu
Trzy grupy przyszłych mieszkańców
Lista oczekujących
Część mieszkań trafi do rodzin czekających na lokal komunalny, na tradycyjnych zasadach.
Najem społeczny
Lokale poza kolejką komunalną dla absolwentów, młodych rodzin i osób, które podejmują pracę w Kielcach.
Studenci i specjaliści
Miasto chce przyciągnąć osoby, których brakuje na lokalnym rynku pracy, i zatrzymać młodych po studiach.
Agata Wojda mówi, że Młoda 4 ma być „trampoliną” do przemodelowania całej dysfunkcyjnej przestrzeni wokół dworca kolejowego. Inwestycja jest częścią szerszej koncepcji „Nowego Miasta”, która obejmuje rewitalizację terenów po zachodniej stronie linii kolejowej nr 8. Dla Kielc to sprawa wizerunku, ale też demografii. Świętokrzyskie należy do województw, które najszybciej tracą mieszkańców, a tani najem dla absolwentów to jedno z niewielu narzędzi, jakie samorząd ma pod ręką.
Przypadek Kielc szybko wywołał pytania o przyszłość tysięcy bloków z prefabrykatów. W Polsce w budynkach z wielkiej płyty jest około 4 mln mieszkań, w których żyje kilkanaście milionów osób. Odpowiedź samorządów jest jednak jednoznaczna. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, ani Kraków, ani Katowice nie planują podobnych rozbiórek miejskich budynków. W większości lokalizacji remont pozostaje tańszy i prostszy niż wyburzenie i budowa od podstaw.
Decyzja samorządu
Kiedy remont, a kiedy rozbiórka
| Czynnik | Przemawia za remontem | Przemawia za rozbiórką |
|---|---|---|
| Stan techniczny | Konstrukcja w dobrym stanie, problemem są instalacje i elewacja | Budynek zdewastowany, od lat bez mediów i bez użytkowników |
| Mieszkańcy | Budynek jest zamieszkany, przeprowadzki byłyby kosztowne i bolesne | Lokatorzy już wykwaterowani, jak przy Młodej 4 |
| Funkcja | Typowe mieszkania o sensownych układach | Dawny hotel pracowniczy z małymi lokalami, trudny do przerobienia |
| Otoczenie | Osiedle funkcjonuje i ma dobrą opinię | Budynek stygmatyzuje całą okolicę i blokuje jej rozwój |
| Pieniądze | Termomodernizacja z dotacją jest wielokrotnie tańsza | Dostępne dofinansowanie do 80 proc. na nowe mieszkania |
Przy Młodej 4 niemal wszystkie czynniki wskazywały na rozbiórkę. W typowym bloku z lat 70. i 80. bilans zwykle wychodzi odwrotnie.
Kielce wyróżniają się więc nie dlatego, że wielka płyta przestała się sprawdzać jako technologia. Miasto uznało po prostu, że w przypadku jednego mocno zdegradowanego budynku przebudowa całego terenu ma więcej sensu niż jego utrzymywanie. Podobnie jest w Łodzi, która w tym roku planuje rozbiórkę 47 budynków mieszkalnych, ale chodzi tam głównie o zrujnowane pustostany, a nie o bloki.
Szerszy trend jest jednak widoczny. Związek Miast Polskich w najnowszym raporcie ostrzega, że w miastach tracących mieszkańców rozbiórki będą coraz częstsze, a część zasobu po prostu straci nabywców. Opisywaliśmy to w tekście o tym, że w połowie gmin od trzech lat nie powstał żaden blok. Młoda 4 pokazuje drugą stronę tego zjawiska: rozbiórka nie musi oznaczać kurczenia się miasta, tylko może być sposobem na zastąpienie złych mieszkań lepszymi.
CO TO OZNACZA
Budynek z 1982 roku, dawny hotel pracowniczy, od listopada 2023 roku stoi pusty i jest mocno zdewastowany. Miasto uznało, że jego remont nie ma sensu i lepiej zagospodarować teren na nowo, budując kameralne osiedle ze 118 mieszkaniami.
Konkurs architektoniczny wygrała warszawska pracownia NM architekci Tomasza Marciniewicza. Otrzymała 40 tys. zł nagrody i zaproszenie do negocjacji umowy na przygotowanie pełnej dokumentacji projektowej.
Maksymalny planowany koszt to 42 mln zł netto, czyli około 356 tys. zł netto w przeliczeniu na jedno mieszkanie. Miasto chce pozyskać dofinansowanie z Funduszu Dopłat w BGK, które może pokryć do 80 proc. kosztów kwalifikowanych.
Część lokali trafi do osób z listy oczekujących na mieszkanie komunalne. Część ma być przeznaczona na najem społeczny dla absolwentów, młodych rodzin i osób podejmujących pracę w Kielcach, poza tradycyjną kolejką.
Dokumentacja projektowa ma powstawać około półtora roku. Pozwolenie na budowę miasto planuje uzyskać na przełomie 2027 i 2028 roku, a prace budowlane chce rozpocząć jeszcze w obecnej kadencji samorządu.
Na razie nic na to nie wskazuje. Kraków i Katowice zapowiadają, że nie planują podobnych rozbiórek, bo remont jest zwykle tańszy niż budowa od zera. Kielce to przypadek wyjątkowy, dotyczący jednego, skrajnie zdegradowanego budynku.
Artykuł opublikowany 22 października 2026 roku. Przeliczenia kosztu na mieszkanie i na metr kwadratowy to szacunki redakcji oparte na limicie 42 mln zł netto i założeniach konkursu.






