Na koniec 2024 roku w Polsce zostało 46 523 mieszkania zakładowe. Ustawa z 2000 roku wciąż pozwala wykupić je z bonifikatą sięgającą 95 procent, ale o sprzedaży decyduje właściciel lokalu, a nie najemca.
Na koniec 2024 roku w Polsce zostało 46 523 mieszkania zakładowe. Ustawa z 2000 roku wciąż pozwala wykupić je z bonifikatą sięgającą 95 procent, ale o sprzedaży decyduje właściciel lokalu, a nie najemca.
Ceny materiałów budowlanych wyhamowały i w pierwszym półroczu 2026 roku wzrosły o 1,1 procent. Jednocześnie ceny produkcji budowlano-montażowej były w sierpniu o 6,2 procent wyższe niż rok wcześniej, a roboty specjalistyczne podrożały o 7 procent. Ryzyko kosztowe przeniosło się z zakupu materiału na wszystko, co dzieje się między projektem a odbiorem budynku.
W sierpniu TBS-y i SIM-y oddały do użytkowania 813 mieszkań, o 129 procent więcej niż rok wcześniej. Od stycznia uzbierało się ich 4163, wobec 4383 w całym 2025 roku. Jednocześnie wrześniowy nabór do programu SBC był ostatnim w dotychczasowej formule, a nowy program ma ruszyć dopiero od 2027 roku.
Od stycznia do sierpnia 2026 roku ruszyły budowy 153,5 tys. mieszkań, najwięcej od czterech lat, a liczba pozwoleń wzrosła o 14,9 proc. Za dobrą średnią kryje się jednak rozjazd: w sześciu największych aglomeracjach deweloperzy zaczynają o jedną czwartą mniej inwestycji.
Liczba 1,8 miliona pustych mieszkań wraca w debacie o kryzysie mieszkaniowym za każdym razem, gdy ktoś pyta, po co budować nowe osiedla. GUS od lat tłumaczy, że to nie są pustostany w potocznym rozumieniu, a różnica między jedną a drugą definicją sięga w dużym mieście kilkudziesięciu tysięcy lokali.
Po siedmiu miesiącach 2026 roku pozwolenia objęły 172,2 tys. mieszkań, o 15,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Sami deweloperzy zebrali ich 113,7 tys., o 20,8 proc. więcej. Budów ruszyło jednak tylko o 3,3 proc. więcej, a u deweloperów zaledwie o 1,2 proc. Tłumaczymy, skąd bierze się ta rozbieżność.
Miesięczny Indeks Koniunktury dla budownictwa spadł w sierpniu 2026 roku do 98 punktów, a produkcja budowlano-montażowa w lipcu była niższa niż rok wcześniej. Jednocześnie firmom przybywa zamówień, rentowność rośnie, a plany płacowe są najlepsze w całej gospodarce. Wyjaśniamy, co naprawdę dzieje się w polskiej budowlance.
Około 350 tysięcy mieszkań w największych polskich miastach może być wartych co najmniej milion złotych, a ponad ćwierć miliona z nich stoi w Warszawie. Sprawdzamy, skąd biorą się te szacunki i co mówią o dekadzie zmian na rynku.
Lipiec 2026 był drugim najlepszym siódmym miesiącem roku od ćwierćwiecza pod względem liczby oddanych mieszkań. Najciekawsze dzieje się jednak poza rynkiem deweloperskim: od stycznia gospodarstwa domowe rozpoczęły ponad 50 tysięcy budów, najwięcej od czterech lat.
Dane GUS za siedem miesięcy 2026 roku pokazują rosnącą rozbieżność: liczba mieszkań objętych pozwoleniami wzrosła o 15,7 procent rok do roku, a rozpoczętych budów tylko o 3,3 procent. Deweloperzy gromadzą zapas pozwoleń, ale nie spieszą się z wbijaniem łopaty.






