Miasto stawia blok z drewna, żeby absolwenci nie wyjechali. Dziesięć mieszkań na próbę

Przy ulicy Fryderyka Chopina 26b w Zielonej Górze ruszyła budowa czterokondygnacyjnego budynku z dziesięcioma mieszkaniami komunalnymi. Trafią one do absolwentów Uniwersytetu Zielonogórskiego, którzy wynajmą je na warunkach korzystniejszych od rynkowych. Blok powstanie z prefabrykowanych modułów drewnianych, a lokale będą miały od 35 do 85 metrów kwadratowych. To pierwszy etap programu, którym miasto próbuje zatrzymać u siebie ludzi, na których wykształcenie samo się złożyło.

Inwestycja w pigułce

  • Adres: ul. Fryderyka Chopina 26b w Zielonej Górze.
  • 10 mieszkań komunalnych o powierzchni od 35 do 85 mkw.
  • Budynek czterokondygnacyjny, z garażem podziemnym i miejscami postojowymi.
  • Technologia: prefabrykacja drewniana, moduły montowane na miejscu.
  • Inwestor: Komunalne TBS w Zielonej Górze we współpracy z Uniwersytetem Zielonogórskim.
  • Wykonawca: Ekoinbud z Gdańska. Zakończenie planowane na wiosnę 2027 roku.

Dziesięć mieszkań i konkretny adres

Program nosi nazwę „Absolwent” i jest prowadzony przez Komunalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Zielonej Górze we współpracy z Uniwersytetem Zielonogórskim. Pierwszy budynek stanie przy ulicy Chopina 26b, czyli w obrębie miasta, a nie na jego obrzeżach, co przy tego typu programach bywa różnie.

Przedział metraży został dobrany świadomie. Od 35 metrów kwadratowych, czyli lokalu dla jednej osoby lub pary, do 85 metrów, czyli mieszkania, w którym da się mieszkać z dziećmi. Miasto zakłada więc, że część absolwentów zostanie na dłużej niż na dwa lata i że mieszkanie ma towarzyszyć nie tylko pierwszej pracy, ale też pierwszemu dziecku.

Zakres inwestycji obejmuje również podziemną halę garażową, zewnętrzne miejsca postojowe oraz przestrzeń rekreacyjną na działce wraz z nowymi nasadzeniami. Budynek dostanie gruntowe pompy ciepła, instalację fotowoltaiczną i maty kapilarne w ścianach oraz sufitach, które mają utrzymywać temperaturę zarówno zimą, jak i podczas letnich upałów.

Parametr Wartość
Liczba mieszkań 10 lokali komunalnych
Powierzchnia lokali od 35 do 85 mkw.
Liczba kondygnacji cztery
Technologia prefabrykowane moduły drewniane
Instalacje gruntowe pompy ciepła, fotowoltaika, maty kapilarne
Zaplecze garaż podziemny, miejsca postojowe, teren rekreacyjny
Planowane zakończenie wiosna 2027 roku

Dlaczego akurat absolwenci

Żeby zrozumieć sens tego programu, trzeba spojrzeć na demografię Zielonej Góry. Miasto liczyło na koniec 2024 roku 138 869 mieszkańców. W ciągu roku ubyło ich 393, czyli 0,28 procent. Na tle wielu polskich miast średniej wielkości to wynik wręcz dobry, bo spadki bywają tam znacznie głębsze.

Ciekawy jest jednak rozkład tej straty. W 2025 roku w mieście urodziło się 1460 dzieci, o 87 mniej niż rok wcześniej, a zmarło 1830 osób, o 117 więcej. Ujemny przyrost naturalny wyniósł więc około 370 osób. Skoro cała populacja skurczyła się o 393 osoby, to znaczy, że saldo migracji było w praktyce bliskie zeru. Zielona Góra nie wyludnia się dlatego, że ludzie masowo z niej wyjeżdżają. Ubywa jej mieszkańców, bo umiera więcej osób, niż się rodzi.

To zmienia sens całej polityki mieszkaniowej. Miasto, które traci ludzi przez migrację, musi walczyć o zatrzymanie ich za wszelką cenę. Miasto, które traci ludzi przez demografię, potrzebuje czegoś innego: napływu młodych, którzy zostaną i założą tu rodziny. A najbardziej naturalnym źródłem takiego napływu jest uczelnia, na którą co roku przyjeżdżają ludzie z całego regionu.

Zielona Góra traci mieszkańców, ale nie przez wyjazdy dane demograficzne za 2025 rok Urodzenia 1460 Zgony 1830 Ubytek naturalny 370 osób Faktyczny spadek 393 osoby Różnica między tymi dwiema liczbami to zaledwie 23 osoby. Saldo migracji jest więc bliskie zeru. Problemem nie jest ucieczka mieszkańców, tylko brak następnego pokolenia. Opracowanie ilezametr.pl na podstawie danych demograficznych dla Zielonej Góry za 2025 rok. Liczba mieszkańców miasta na koniec 2024 roku: 138 869.

Prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski mówi o tym wprost. „Zależy mi na tym, aby młodzi Zielonogórzanie kończąc u nas edukację nie wyjeżdżali z miasta i tutaj zakładali rodziny” to zdanie, które przy okazji startu inwestycji padło w komunikacie miasta. Program ma więc być narzędziem polityki demograficznej, a nie klasycznym wsparciem socjalnym dla osób w trudnej sytuacji.

Drewniana prefabrykacja, czyli budowa przeniesiona do hali

Technologia jest tu równie ciekawa co sam pomysł. Znaczna część konstrukcji powstanie w zakładzie produkcyjnym, a gotowe komponenty zostaną przewiezione do Zielonej Góry i zmontowane na przygotowanym placu budowy. Według wykonawcy pozwala to skrócić czas prac o mniej więcej 40 procent w porównaniu z metodami tradycyjnymi.

Zaleta polega nie tylko na tempie. W hali warunki nie zależą od pogody, więc jakość wykonania jest powtarzalna, a harmonogram bardziej przewidywalny. Mniejszy jest też zakres uciążliwości dla mieszkańców sąsiednich budynków, co w zabudowie miejskiej ma realne znaczenie.

Ograniczenia również są oczywiste. Fundamenty, wykop i konstrukcję garażu podziemnego trzeba wykonać na miejscu, klasycznie, więc oszczędność czasu dotyczy tylko części nadziemnej. Drewniana prefabrykacja wciąż jest w Polsce niszą w budownictwie wielorodzinnym, a rynek wykonawców z odpowiednim doświadczeniem pozostaje wąski. Dziesięć mieszkań to skala, przy której da się to sprawdzić bez ryzykowania dużych pieniędzy, i wygląda na to, że o taką próbę tutaj chodzi.

Ile absolwent zaoszczędzi

Miasto nie ujawniło jeszcze stawek czynszu w programie, więc trzeba operować punktem odniesienia z rynku. Ceny mieszkań używanych w Zielonej Górze mieszczą się obecnie mniej więcej w przedziale od 9,3 do 9,9 tysiąca złotych za metr kwadratowy, przy medianie w okolicach 9,3 tysiąca. To sporo poniżej stawek z dużych ośrodków, ale znacznie powyżej możliwości osoby, która właśnie skończyła studia.

W praktyce zakup mieszkania o powierzchni 55 metrów kwadratowych oznacza w tym mieście wydatek rzędu 510 tysięcy złotych, a więc wkład własny na poziomie mniej więcej stu tysięcy przy standardowych wymogach banków. Dla absolwenta po pierwszej pracy to bariera nie do przejścia bez pomocy rodziny. Podobnie wygląda to zresztą w całym kraju, gdzie uzbieranie wkładu własnego wymaga dziś kilkunastu miesięcznych wypłat.

Najem komunalny na warunkach preferencyjnych rozwiązuje ten problem w prosty sposób: pozwala odłożyć decyzję o zakupie o kilka lat i w tym czasie zbudować zdolność kredytową oraz oszczędności. Z punktu widzenia miasta to również racjonalne, bo koszt jednego mieszkania w takim programie jest wielokrotnie niższy niż koszt utraty podatnika na całe dorosłe życie.

Skąd te wyliczenia

Przyjęliśmy cenę 9,3 tys. zł za metr kwadratowy, czyli medianę ofertową dla zielonogórskiego rynku wtórnego, i mieszkanie o powierzchni 55 mkw. Daje to około 511 tys. zł za lokal.

Przy wymaganym wkładzie własnym na poziomie 20 procent daje to około 102 tys. zł gotówki na start, bez kosztów transakcyjnych i wykończenia. To szacunek redakcyjny, a nie oferta konkretnego banku.

Dziesięć mieszkań to bardzo mało. I chyba o to chodzi

Trzeba zachować proporcje. Dziesięć lokali nie zmieni sytuacji mieszkaniowej w mieście liczącym prawie 140 tysięcy mieszkańców i nie odwróci trendu demograficznego. Nawet gdyby wszystkie trafiły do rodzin, które zdecydują się na dziecko, mówimy o skali nieistotnej statystycznie.

Sens tej inwestycji leży gdzie indziej. To pilotaż, który sprawdza dwie rzeczy naraz: czy kryterium „absolwent uczelni” da się sensownie wpisać w zasady przyznawania mieszkań komunalnych oraz czy drewniana prefabrykacja sprawdzi się w budownictwie miejskim. Jeśli obie odpowiedzi będą twierdzące, kolejne etapy będzie można prowadzić już bez ryzyka pierwszego razu.

Warto zauważyć, że taki program pojawia się w momencie, gdy zasady dostępu do mieszkań komunalnych w całym kraju idą w stronę większej selektywności. Rząd przygotowuje zmiany, które oznaczają koniec automatycznego dziedziczenia mieszkań komunalnych i regularną weryfikację dochodów najemców. Jeżeli lokale mają być realnie rotowane, to gminy będą potrzebowały jasnych kryteriów, komu je przydzielać. Kryterium absolwenckie jest jednym z pomysłów na taką odpowiedź.

Czym to się różni od SIM i TBS

Mieszkania z programu „Absolwent” to lokale komunalne, a więc własność miasta wynajmowana na czas określony. To inny model niż rozwijane obecnie w Polsce społeczne inicjatywy mieszkaniowe, w których najemca partycypuje w kosztach budowy i zwykle ma perspektywę dojścia do własności.

Skala obu ścieżek jest zresztą nieporównywalna. W tym roku ruszyła rekordowa edycja programu wsparcia budownictwa społecznego, obejmująca blisko 9,6 tysiąca mieszkań. Zielonogórska inwestycja jest wobec tego rozwiązaniem uzupełniającym, adresowanym do wąskiej grupy i finansowanym lokalnie.

Dla absolwenta różnica jest praktyczna. W modelu komunalnym nie wnosi się partycypacji, więc próg wejścia jest niski, ale też nie buduje się żadnego kapitału. To rozwiązanie na kilka lat startu zawodowego, a nie na całe życie, i tak też najprawdopodobniej będzie skonstruowany regulamin naboru.

Co może pójść nie tak

Największym ryzykiem takich programów jest zwykle nie budowa, tylko kryteria. Pytanie, kto dokładnie jest absolwentem uprawnionym do najmu, jak długo można w takim mieszkaniu zostać i co się dzieje, gdy najemca zaczyna dobrze zarabiać, decyduje o tym, czy program realnie rotuje, czy zamienia się w kolejny zasób zablokowany na dekady.

Drugie ryzyko dotyczy technologii. Budownictwo drewniane wymaga innego reżimu eksploatacji niż murowane, zwłaszcza w zakresie wilgotności i wentylacji. Rzeczywiste koszty utrzymania budynku z pompami ciepła i matami kapilarnymi będzie można ocenić dopiero po kilku sezonach grzewczych, więc zapowiadane oszczędności trzeba na razie traktować jako założenia projektowe.

Trzecia niewiadoma jest najprostsza: czy chętni w ogóle się znajdą i czy zostaną. Mieszkanie obniża koszt życia, ale nie tworzy miejsc pracy. Jeśli absolwent informatyki dostanie z Wrocławia albo Poznania ofertę o kilka tysięcy złotych lepszą, tańszy czynsz w Zielonej Górze tego nie zrównoważy. Program ma sens jako element większej układanki, a nie jako samodzielne narzędzie.

Najczęściej zadawane pytania

Kto będzie mógł się starać o mieszkanie w programie „Absolwent”?

Program jest adresowany do absolwentów Uniwersytetu Zielonogórskiego, a miasto zapowiada, że lokale trafią do wybranych osób kończących uczelnię. Szczegółowe kryteria naboru, w tym wymagania dochodowe i okres, na jaki będzie zawierana umowa, powinny zostać ogłoszone bliżej zakończenia budowy planowanego na wiosnę 2027 roku.

Ile będzie kosztował najem takiego mieszkania?

Stawki nie zostały jeszcze podane. Miasto zapowiada wynajem na warunkach korzystniejszych od rynkowych, co w praktyce oznacza czynsz komunalny ustalany uchwałą, zwykle wyraźnie niższy od stawek na wolnym rynku. Do czynszu dochodzą oczywiście opłaty za media i zaliczki eksploatacyjne.

Czy budynek z drewna jest trwały i bezpieczny pożarowo?

Tak, o ile spełnia obowiązujące warunki techniczne, a te są dla budynków wielorodzinnych identyczne niezależnie od materiału konstrukcyjnego. Nowoczesne drewno konstrukcyjne ma przewidywalny sposób zachowania w pożarze, a wymagane klasy odporności ogniowej osiąga się przez odpowiedni przekrój elementów i okładziny. Różnice dotyczą raczej eksploatacji, zwłaszcza kontroli wilgotności i sprawnej wentylacji.

Czy dziesięć mieszkań może cokolwiek zmienić w mieście?

Bezpośrednio nie. W mieście liczącym blisko 140 tysięcy mieszkańców dziesięć lokali jest wartością symboliczną. Znaczenie tej inwestycji polega na tym, że jest pierwszym etapem programu i jednocześnie testem technologii oraz kryteriów naboru. O realnym wpływie na demografię będzie można mówić dopiero przy kolejnych etapach i przy skali liczonej w setkach mieszkań.

Ile kosztuje dziś mieszkanie w Zielonej Górze?

Na rynku wtórnym stawki ofertowe mieszczą się mniej więcej w przedziale od 9,3 do 9,9 tysiąca złotych za metr kwadratowy, przy medianie w okolicach 9,3 tysiąca. Różnice między dzielnicami są jednak wyraźne i w tańszych rejonach miasta metr bywa notowany znacznie niżej. Dla mieszkania o powierzchni 55 mkw. daje to orientacyjnie około pół miliona złotych.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny. Dane o inwestycji pochodzą z komunikatów miasta Zielona Góra i Komunalnego TBS oraz z doniesień branżowych. Dane demograficzne dotyczą 2025 roku, a ceny mieszkań są wartościami ofertowymi z 2026 roku i mogą różnić się od cen transakcyjnych. Wyliczenia dotyczące kosztu zakupu mieszkania są szacunkiem redakcyjnym. Zdjęcie ilustracyjne: Pexels, licencja Pexels (do użytku bezpłatnego).

WK
Autor
Redaktor działu danych i statystyki

Odpowiada w IleZaMetr.pl za dane i statystykę. Przelicza liczby mieszkańców polskich miast, zestawia oficjalny bilans GUS z szacunkami opartymi na śladach cyfrowych i buduje rankingi miast według kryteriów, których czytelnicy szukaja w wyszukiwarce. Prowadzi serię list miast oraz teksty demograficzne o aglomeracjach, gęstości zaludnienia i migracjach wewnętrznych.

Artykulow na portalu: 175. Ten tekst zaktualizowano 7 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...