
Przez ponad sto lat był to adres, o którym w Łodzi mówiło się półgłosem. Monumentalny ceglany dom robotniczy, który Izrael Poznański postawił pod koniec XIX wieku dla pracowników swojej fabryki, przez ostatnie dekady mieścił mieszkania komunalne o standardzie, którego nikt nie chciałby dziś oglądać. Po trzech latach prac famuła przy ul. Ogrodowej 24 wraca na rynek jako budynek z około osiemdziesięcioma umeblowanymi mieszkaniami miejskimi, biurami i lokalami usługowymi. To pierwszy w Polsce miejski obiekt wielofunkcyjny wpisany do rejestru zabytków.
W skrócie: co powstało przy Ogrodowej 24
Famuły to specyficzny rozdział w historii polskiej architektury mieszkaniowej. Wielkie ceglane bloki, budowane przez łódzkich fabrykantów dla własnych robotników, były w swoim czasie rozwiązaniem nowoczesnym, bo dawały dach nad głową całym rodzinom pracującym w pobliskiej przędzalni. Ten przy Ogrodowej 24 powstał na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku i przez dekady był po prostu miejscem, w którym się mieszkało, bez specjalnej troski o standard.
Przed remontem w budynku znajdowały się mieszkania komunalne pozbawione części podstawowych mediów. Lokatorzy zostali przeniesieni do lokali zamiennych, a obiekt przeszedł kompleksową modernizację, którą rozpoczęto w 2023 roku. Efektem jest budynek, który łączy trzy funkcje naraz i robi to w murach objętych ochroną konserwatorską.
Ciekawostką jest to, jak bardzo projekt ewoluował po drodze. Pierwotne założenia miejskiej spółki mówiły o 58 mieszkaniach na wynajem długoterminowy, hostelu z 41 pokojami oraz 14 lokalach użytkowych. Ostatecznie z hostelu zrezygnowano, a uwolnioną powierzchnię przeznaczono na biura i dodatkowe mieszkania.
| Funkcja | Plan pierwotny | Stan po realizacji |
|---|---|---|
| Mieszkania | 58 lokali na wynajem długoterminowy | ok. 80 mieszkań miejskich |
| Hostel | 41 pokoi | zrezygnowano |
| Biura | brak w założeniach | 2180 mkw. |
| Usługi | 14 lokali użytkowych | 1750 mkw. powierzchni |
Zestawienie na podstawie komunikatów spółki Łódzkie Inwestycje i Urzędu Miasta Łodzi.
Ta korekta ma sens rynkowy. Hostel w zabytkowej famule brzmiał atrakcyjnie w prezentacji, ale wiązałby miasto z branżą wrażliwą na wahania ruchu turystycznego i wymagającą operatora. Biura i mieszkania dają stabilniejszy strumień przychodów, a przy okazji wpisują się w ideę budynku żyjącego przez cały tydzień, a nie tylko w sezonie.
Mieszkania powstały w części budynku od strony ul. Gdańskiej. Wszystkie są w pełni umeblowane, wyposażone i klimatyzowane, więc najemca wprowadza się z walizką. Metraże obejmują pełen zakres od kawalerek po lokale trzypokojowe, a projektanci starali się zachować charakter dawnej architektury przemysłowej, zamiast go zamalowywać. Chętni mogą to sprawdzić na własne oczy, bo w budynku przygotowano mieszkania pokazowe.
Życie w zrewitalizowanym zabytku: plusy i minusy
Na plus: wysokie stropy i grube mury, świetna lokalizacja w centrum, niepowtarzalny charakter wnętrz, zwykle solidna termomodernizacja przy okazji remontu, prestiż adresu.
Na minus: ograniczenia konserwatorskie przy zmianach w lokalu, nietypowe układy pomieszczeń, czasem gorsza akustyka, trudniejszy montaż instalacji, a przy zakupie własnościowym wyższe koszty ewentualnych remontów. Zanim podejmiesz decyzję, sprawdź, czy budynek jest zabytkiem.
Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz, która odróżnia ten projekt od komercyjnych rewitalizacji zabytków. Tu właścicielem pozostaje miasto, a lokale trafią do najemców wyłanianych w konkursie, nie do kupujących. Dla porównania, na rynku prywatnym podobne metamorfozy kończą się zwykle ofertą sprzedaży w segmencie premium. Dobrym przykładem jest warszawska kamienica pod Rolexem, w której powstaje 60 apartamentów w cenach sięgających 75 tys. zł za metr. Skala różnicy pokazuje, jak bardzo model własnościowy przesądza o tym, dla kogo taki budynek ostatecznie jest.
Zobacz również:
INWESTYCJE · 16.07.2026Koniec Mordoru, jaki znamy. Służewiec zmienia się w dzielnicę mieszkaniowąŁódzkie Inwestycje zapowiadają ogłoszenie konkursów na najemców najpóźniej w trzecim kwartale tego roku. Rozmowy z firmami zainteresowanymi częścią biurową i usługową już trwają, a pierwsi najemcy komercyjni mają wprowadzić się wkrótce. W sobotę 22 sierpnia obiekt po raz pierwszy od zakończenia prac otworzy się dla mieszkańców Łodzi, a na dziedzińcu zaplanowano między innymi animacje dla dzieci i pokaz grupy rekonstrukcji historycznej.
Tryb konkursowy to istotny szczegół. Mieszkania miejskie nie są ani lokalami komunalnymi w klasycznym rozumieniu, ani ofertą rynkową. Zwykle kierowane są do osób, które zarabiają za dużo, żeby liczyć na lokal socjalny, i za mało, żeby bez trudu udźwignąć rynkowy czynsz albo kredyt. Kryteria i wysokość stawek poznamy dopiero w regulaminie konkursu, ale sam model jest w polskich miastach coraz częstszy. Podobną logiką kieruje się popularna w kilku miastach formuła, w której lokal od miasta można dostać w zamian za jego wyremontowanie, tyle że przy Ogrodowej remont wykonało już miasto.
Inwestycja przy Ogrodowej 24 jest częścią szerszego programu rewitalizacji, obejmującego zarówno zabytki, jak i zwykły zasób mieszkaniowy miasta. Łódź od lat mierzy się z problemem, którego nie da się rozwiązać samą budową nowych osiedli na obrzeżach: setkami budynków w centrum, które technicznie nadają się do użytku, ale w obecnym stanie odstraszają zarówno mieszkańców, jak i inwestorów.
Każdy taki obiekt przywrócony do użytku zmienia rachunek dla całej okolicy. Podnosi wartość sąsiednich nieruchomości, przyciąga usługi i, co często umyka w dyskusji, zatrzymuje w centrum ludzi, którzy w innym wariancie wyprowadziliby się poza miasto. Województwo łódzkie prowadzi też równolegle własne programy wsparcia, o czym pisaliśmy przy okazji naboru, w którym 43 mln zł trafiło na mieszkania komunalne w regionie.
Pozostaje pytanie, na które odpowiedzą dopiero najbliższe miesiące. Utrzymanie zabytkowego budynku wielofunkcyjnego jest droższe niż utrzymanie zwykłego bloku, a przychody z części komercyjnej muszą realnie domykać budżet, żeby model dało się powtórzyć przy kolejnych famułach. Jeśli się to uda, Ogrodowa 24 przestanie być pojedynczą wizytówką, a stanie się schematem do skopiowania. To zdecydowanie ciekawszy scenariusz niż jeden pięknie odnowiony budynek na tle nietkniętej ulicy.
To wielkie ceglane domy robotnicze, które Izrael Poznański wzniósł w drugiej połowie XIX wieku dla pracowników swojej łódzkiej fabryki. Budynek przy ul. Ogrodowej 24 powstał na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku i jest jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów tej zabudowy w Polsce.
Po rewitalizacji w części od strony ul. Gdańskiej powstało około 80 mieszkań miejskich, od kawalerek po lokale trzypokojowe. Wszystkie są w pełni umeblowane, wyposażone i klimatyzowane. Poza mieszkaniami w budynku znalazło się 2180 mkw. powierzchni biurowej i 1750 mkw. lokali usługowych.
Miejska spółka Łódzkie Inwestycje zapowiedziała ogłoszenie konkursów na najemców najpóźniej w trzecim kwartale 2026 roku. Szczegółowe warunki, w tym kryteria naboru i wysokość czynszu, zostaną podane w regulaminie konkursu.
Nie. Właścicielem budynku pozostaje miasto, a lokale przeznaczono na wynajem, nie na sprzedaż. To zasadnicza różnica wobec komercyjnych rewitalizacji zabytków, które zwykle kończą się ofertą sprzedaży mieszkań w segmencie premium.
Tak. Budynki wpisane do rejestru zabytków podlegają ochronie konserwatorskiej, co ogranicza swobodę zmian w elewacji, stolarce okiennej czy układzie pomieszczeń. W przypadku najmu najemcy odczuwają to w mniejszym stopniu niż właściciele, bo za utrzymanie substancji zabytkowej odpowiada właściciel budynku.
Powiązane artykuły:
Artykuł ma charakter informacyjny. Podstawą są komunikaty spółki Łódzkie Inwestycje i Urzędu Miasta Łodzi omawiane w serwisie PropertyNews.pl oraz zestawienia własne redakcji. Szczegółowe warunki najmu poznamy w regulaminie konkursu. Zdjęcie: Аимаина хикари, Wikimedia Commons, CC0.






