Co jedenasty kupujący w stolicy celuje w dwa miliony. Takich mieszkań jest mniej niż chętnych

Zdjęcie ilustracyjne: rawpixel, licencja CC0 1.0

O rynku premium zwykle mówi się jak o ciekawostce: kilka penthouse’ów, kilku nabywców, żadnego związku z tym, co dzieje się z przeciętnym mieszkaniem. Liczby mówią co innego. Nieruchomości za minimum dwa miliony złotych szuka dziś 4,6 procent kupujących w skali kraju, a w Warszawie prawie co jedenasty. Ofert w tym przedziale jest mniej niż chętnych, a w segmencie domów w stolicy premium przestało być segmentem i stało się rynkiem: blisko 65 procent wystawionych na sprzedaż domów ma cenę zaczynającą się od dwóch milionów.

Najważniejsze w skrócie

  • Nieruchomości za co najmniej 2 mln zł szuka 4,6 procent poszukujących w skali kraju.
  • W Warszawie jest to 9,4 procent, w Trójmieście 6,6 procent, a w Krakowie 5,2 procent.
  • Po stronie podaży mieszkania w tym przedziale to 3,6 procent ofert w Polsce i 8,2 procent w Warszawie.
  • W Krakowie takich ofert jest 3,8 procent, a we Wrocławiu zaledwie 1,5 procent.
  • Wśród domów proporcje są zupełnie inne: 15,1 procent ofert w kraju i aż 64,8 procent w Warszawie.
  • Warszawa i Mazowsze skupiają 28,1 procent wszystkich oferowanych w Polsce budynków mieszkalnych.
  • Liczba Polaków z majątkiem powyżej 30 milionów dolarów wzrosła od 2021 roku o 109 procent, do 3 017 osób.
  • Aktywa finansowe polskich gospodarstw domowych przekroczyły 3,8 biliona złotych.
Kto szuka nieruchomości za 2 miliony i więcej udział w ogóle poszukujących nieruchomości Warszawa 9,4% co 11. Trójmiasto 6,6% co 15. Kraków 5,2% co 20. Polska 4,6% co 22.

Jeden na dwudziestu dwóch kupujących w skali kraju

Próg dwóch milionów złotych jest umowny, ale wygodny. Mniej więcej w tym miejscu kończy się rynek, na którym decyduje zdolność kredytowa, a zaczyna ten, na którym decyduje zgromadzony majątek. Przy takiej cenie i typowej marży bankowej rata przekracza kwoty osiągalne dla zdecydowanej większości gospodarstw domowych, więc transakcje finansowane są w dużej mierze gotówką albo sprzedażą innej nieruchomości.

REKLAMA

W skali kraju w tym przedziale porusza się 4,6 procent poszukujących. Brzmi skromnie, dopóki nie przeliczy się tego na liczby bezwzględne: to mniej więcej jeden kupujący na dwudziestu dwóch, czyli w realiach polskiego rynku kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie aktywnie przeglądających oferty. Rozkład geograficzny tego zainteresowania jest przy tym mocno nierówny i to on decyduje o tym, jak segment wygląda w praktyce.

Warszawa odstaje od reszty kraju dwukrotnie. Prawie co jedenasta osoba szukająca tam nieruchomości celuje w przedział od dwóch milionów w górę. Trójmiasto z wynikiem 6,6 procent i Kraków z 5,2 procent mieszczą się pomiędzy stolicą a średnią krajową. To układ, który dobrze koresponduje z mapą cen: w miastach, gdzie metr kosztuje najwięcej, dwa miliony przestają oznaczać rezydencję i zaczynają oznaczać przyzwoite mieszkanie rodzinne w dobrej lokalizacji.

Chętnych jest więcej niż ofert

Najciekawsze zaczyna się przy zestawieniu popytu z podażą. Udział ofert mieszkaniowych z ceną od dwóch milionów złotych wynosi w Polsce 3,6 procent, a w Warszawie 8,2 procent. W obu przypadkach jest to mniej niż udział kupujących zainteresowanych tym przedziałem. Różnica nie jest dramatyczna, ale ma stały kierunek.

Rynek Udział kupujących Udział ofert mieszkań Co z tego wynika
Warszawa 9,4% 8,2% chętnych więcej niż ofert
Kraków 5,2% 3,8% wyraźna przewaga popytu
Trójmiasto 6,6% brak danych drugi najwyższy popyt w kraju
Wrocław brak danych 1,5% najcieńsza oferta z dużych miast
Polska 4,6% 3,6% popyt nieco przewyższa podaż

Dane o popycie i dane o podaży pochodzą z odrębnych zestawień i z różnych momentów, dlatego zestawienie pokazuje kierunek zjawiska, a nie dokładną różnicę procentową. Udział kupujących opisuje strukturę zapytań osób poszukujących nieruchomości, a udział ofert strukturę ogłoszeń w danym mieście.

Dla sprzedającego wniosek jest prosty: w tym przedziale cenowym w Warszawie i Krakowie nie konkuruje się z zalewem podobnych ofert. Dla kupującego mniej przyjemny: wybór jest ograniczony, a negocjacje zaczynają się z innej pozycji niż na rynku masowym, gdzie przewaga wróciła do strony popytowej. Kontrast z resztą rynku dobrze widać, gdy zestawić to z tym, co dzieje się w niższych przedziałach cenowych. Opisywaliśmy niedawno sytuację, w której średnia cena metra w Warszawie spadła, a tanich mieszkań jednocześnie ubyło. Rynek nie rozjeżdża się więc tylko geograficznie, lecz także w pionie, między przedziałami cenowymi.

REKLAMA

Domy w Warszawie to już osobny rynek

Jeżeli w segmencie mieszkań premium mówimy o kilku procentach oferty, to w segmencie domów w stolicy skala jest zupełnie inna. Blisko 65 procent domów wystawionych w Warszawie na sprzedaż wycenianych jest na co najmniej dwa miliony złotych. W skali kraju ten sam wskaźnik wynosi 15,1 procent.

Ile ofert kosztuje 2 miliony albo więcej udział w ogłoszeniach danego typu nieruchomości mieszkania, Polska 3,6% mieszkania, Warszawa 8,2% domy, Polska 15,1% domy, Warszawa 64,8%

Powód jest bardziej prozaiczny, niż mogłoby się wydawać, i nie sprowadza się do luksusu. Dom jednorodzinny w granicach Warszawy zajmuje działkę, której sama cena w wielu dzielnicach zbliża się dziś do miliona złotych. Doliczając koszt budowy metra domu, który przekroczył już sześć tysięcy złotych, próg dwóch milionów przestaje być wyborem właściciela, a staje się arytmetyką gruntu i materiałów. Rynek domów w stolicy nie tyle zluksusowiał, ile został wypchnięty w górę przez ceny ziemi.

Osobna sprawa to koncentracja oferty. Warszawa razem z Mazowszem odpowiada za 28,1 procent wszystkich oferowanych w Polsce budynków mieszkalnych, więc struktura tego jednego rynku wyraźnie przesuwa statystyki ogólnopolskie. Kiedy czyta się, że rynek domów w Polsce drożeje, w dużej mierze czyta się o Mazowszu.

Skąd biorą się kupujący w tym przedziale

Za wzrostem zainteresowania segmentem premium stoi zmiana, która dzieje się poza rynkiem nieruchomości. Aktywa finansowe polskich gospodarstw domowych przekroczyły 3,8 biliona złotych, a grupa osób bardzo zamożnych rośnie w tempie wyróżniającym się na tle świata.

Według raportu Knight Frank liczba Polaków dysponujących majątkiem powyżej 30 milionów dolarów, czyli około 108 milionów złotych, sięgnęła 3 017 osób. W 2021 roku było ich 1 442, co oznacza wzrost o 109 procent w pięć lat. To najwyższa dynamika na świecie wśród krajów, w których takich osób jest co najmniej pięćset. Prognoza na 2031 rok mówi o 4 906 osobach, czyli o dalszym wzroście rzędu 63 procent.

Warto jednak zachować proporcje. Trzy tysiące osób nie tworzy popytu na skalę, która przesuwałaby ceny na całym rynku. Znaczenie ma raczej warstwa poniżej: gospodarstwa domowe, które w ostatnich latach zgromadziły majątek pozwalający na zakup nieruchomości za dwa czy trzy miliony bez kredytu lub z kredytem pokrywającym mniejszą część ceny. To ta grupa stoi za wynikiem 9,4 procent w Warszawie, a nie kilkuset najbogatszych Polaków.

REKLAMA

Co to znaczy dla reszty rynku

Rosnący udział ofert premium ma skutek uboczny, który dotyka także osoby daleko od tego segmentu. Średnia cena metra w mieście jest wypadkową struktury oferty, więc gdy rośnie udział drogich ogłoszeń, średnia idzie w górę nawet wtedy, gdy żaden konkretny sprzedający nie podniósł ceny. To jeden z powodów, dla których warto patrzeć na medianę obok średniej, a najlepiej na ceny transakcyjne.

Drugi efekt dotyczy nowej podaży. Deweloperzy reagują na to, gdzie marża jest najwyższa, a w segmencie premium jest ona wyraźnie wyższa niż w mieszkaniach kompaktowych. Przy ograniczonej liczbie gruntów w dobrych lokalizacjach każdy projekt skierowany do górnej półki to projekt, który nie powstał w przedziale średnim. Na rynku wtórnym widać z kolei, że górna półka podciąga za sobą całą stawkę, o czym pisaliśmy przy okazji danych pokazujących, że mieszkanie z drugiej ręki w Warszawie przebiło 18 tysięcy złotych za metr, a Kraków jest tuż za nim.

Na co uważać, czytając statystyki o rynku premium

  • Próg dwóch milionów jest umowny. W Warszawie kupuje za tyle przyzwoite mieszkanie rodzinne, a w mniejszym mieście rezydencję. Ta sama kwota opisuje dwa różne produkty.
  • Udział ofert to nie udział transakcji. Drogie nieruchomości dłużej czekają na nabywcę, więc kumulują się w bazach ogłoszeń i zawyżają swój udział w podaży.
  • Cena ofertowa nie jest ceną z aktu. W górnej półce przestrzeń negocjacyjna bywa szersza niż na rynku masowym, bo nabywców jest mniej.
  • Średnia rośnie także bez podwyżek. Wystarczy, że zmieni się struktura oferty. Przy ocenie trendu bezpieczniejsza jest mediana.
  • Dom w mieście to często cena gruntu. Wysoki udział ofert powyżej dwóch milionów w Warszawie wynika z cen działek, a nie ze standardu wykończenia.
  • Dane o popycie i podaży rzadko pochodzą z tego samego źródła. Porównując je, warto sprawdzić, z jakiego okresu pochodzą i co dokładnie mierzą.
REKLAMA

Najczęściej zadawane pytania

Od jakiej kwoty nieruchomość uznaje się za premium?

Nie ma definicji ustawowej, więc granica jest umowna i zależy od przyjętej metodologii. W przywoływanych analizach progiem jest cena dwóch milionów złotych. W praktyce ta sama kwota oznacza co innego w różnych miastach: w Warszawie kupuje za nią przestronne mieszkanie rodzinne w dobrej lokalizacji, a w mniejszym ośrodku dom o znacznej powierzchni z dużą działką.

Dlaczego aż 65 procent domów w Warszawie kosztuje ponad dwa miliony?

Decyduje cena gruntu. Działka pod dom jednorodzinny w granicach stolicy kosztuje w wielu dzielnicach kwotę zbliżoną do miliona złotych, a koszt budowy metra domu przekroczył sześć tysięcy. Suma tych dwóch składników sama w sobie zbliża się do progu dwóch milionów, niezależnie od standardu wykończenia. Wysoki udział ofert premium w tym segmencie wynika więc z arytmetyki, a nie z luksusowego charakteru zabudowy.

Czy rynek premium wpływa na ceny zwykłych mieszkań?

Pośrednio tak, na dwa sposoby. Po pierwsze statystycznie: rosnący udział drogich ofert podnosi średnią cenę metra w mieście nawet wtedy, gdy ceny poszczególnych mieszkań się nie zmieniają. Po drugie podażowo: grunty w dobrych lokalizacjach są ograniczone, a projekt skierowany do górnej półki zajmuje miejsce projektu w przedziale średnim. Przy ocenie trendu bezpieczniej patrzeć na medianę i na ceny transakcyjne.

Czy w segmencie premium można negocjować cenę?

Zwykle tak, a przestrzeń bywa szersza niż na rynku masowym, bo nabywców w tym przedziale jest znacznie mniej i oferty dłużej czekają na kupca. Jednocześnie w Warszawie i Krakowie udział kupujących zainteresowanych tym przedziałem przewyższa udział dostępnych ofert, co działa na korzyść sprzedających. Wynik negocjacji zależy więc mocno od konkretnej lokalizacji i od tego, jak długo nieruchomość jest w ofercie.

Czy zakup w segmencie premium finansuje się kredytem?

Częściowo, ale udział gotówki jest tu wyraźnie wyższy niż na rynku masowym. Przy cenie dwóch milionów złotych rata kredytu przekracza możliwości zdecydowanej większości gospodarstw domowych, więc transakcje finansowane są zwykle ze sprzedaży innej nieruchomości, z nagromadzonego majątku albo z kredytu pokrywającego mniejszą część ceny. To także powód, dla którego ten segment słabiej reaguje na zmiany stóp procentowych.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Dane o udziale osób poszukujących nieruchomości w przedziale od 2 mln zł oraz dane o strukturze ofert pochodzą z odrębnych analiz rynkowych opublikowanych w 2026 roku i odnoszą się do różnych okresów, dlatego ich zestawienie pokazuje kierunek zjawiska, a nie dokładną różnicę. Udział ofert opisuje strukturę ogłoszeń, a nie strukturę zawartych transakcji, a nieruchomości droższe dłużej pozostają w ofercie, co podnosi ich udział w podaży. Dane o liczbie osób z majątkiem powyżej 30 mln dolarów pochodzą z raportu Knight Frank The Wealth Report 2026, a przeliczenie na złote przyjęto orientacyjnie. Wartość aktywów finansowych gospodarstw domowych podano według stanu na koniec III kwartału 2025 roku. Zdjęcie ilustracyjne: rawpixel, licencja CC0 1.0.

WK
Autor
Redaktor działu danych i statystyki

Odpowiada w IleZaMetr.pl za dane i statystykę. Przelicza liczby mieszkańców polskich miast, zestawia oficjalny bilans GUS z szacunkami opartymi na śladach cyfrowych i buduje rankingi miast według kryteriów, których czytelnicy szukaja w wyszukiwarce. Prowadzi serię list miast oraz teksty demograficzne o aglomeracjach, gęstości zaludnienia i migracjach wewnętrznych.

Artykulow na portalu: 195. Ten tekst zaktualizowano 29 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...