
Agencja Mienia Wojskowego wystawiła na sprzedaż ponad pół hektara przy ulicy Wrzeciono na warszawskich Bielanach. Cena wywoławcza to 24 miliony złotych netto za 5348 metrów kwadratowych, czyli 4488 złotych za metr samej ziemi. Przetarg zaplanowano na 17 listopada. Najciekawsze w tej ofercie nie jest jednak to, ile kosztuje grunt, tylko to, co dokładnie dostaje się w pakiecie. A w pakiecie jest decyzja administracyjna z 2017 roku, która dziś jest warta więcej, niż była wtedy.
Najważniejsze w skrócie
Nieruchomość znajduje się w centralnej części Bielan, na osiedlu Wrzeciono, nieopodal skrzyżowania z ulicą Szegedyńską. To nie jest peryferyjny kawałek gruntu na obrzeżu dzielnicy, tylko teren wewnątrz istniejącej, gęstej zabudowy z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. W otoczeniu dominują bloki wielorodzinne, są usługi, handel, szkoły i przedszkola. W niewielkiej odległości działa Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, blisko są też tereny zielone Lasu Bielańskiego.
Dla dewelopera istotny jest jeszcze jeden szczegół: najbliższe przystanki przy ulicy Marymonckiej są oddalone o około 300 metrów. Osiedle Wrzeciono leży też w zasięgu pierwszej linii metra, choć nie tuż przy stacji. To lokalizacja, w której nie trzeba tłumaczyć klientowi, że infrastruktura kiedyś powstanie, bo ona już tam jest od pół wieku. Działka nie jest wpisana ani do rejestru zabytków, ani do gminnej ewidencji zabytków, co eliminuje jedno z typowych źródeł opóźnień.
Arytmetyka jest prosta. Dwadzieścia cztery miliony złotych podzielone przez 5348 metrów kwadratowych daje 4488 złotych za metr gruntu netto. Po doliczeniu podatku VAT, który zgodnie z warunkami przetargu zostanie doliczony do ceny, wychodzi 5520 złotych za metr. To jest cena wywoławcza, a więc punkt wyjścia do licytacji, a nie cena końcowa.
Zestawienie wygląda dramatycznie, ale wymaga uczciwego komentarza. Opisywaliśmy niedawno, że dziesięć arów w Warszawie kosztuje już ponad milion złotych, co daje około 1009 złotych za metr. Tamta średnia dotyczy jednak przede wszystkim działek pod zabudowę jednorodzinną, często na obrzeżach miasta i bez gotowej dokumentacji. Tutaj mówimy o terenie w środku istniejącego osiedla, przeznaczonym pod zabudowę wielorodzinną, z kompletem decyzji administracyjnych. To po prostu inny produkt, wyceniany według innej logiki.
Właściwą miarą dla takiego gruntu nie jest zresztą cena za metr działki, tylko cena za metr powierzchni użytkowej mieszkań, które da się na niej wybudować. I tu zaczyna się liczenie, które robi każdy potencjalny uczestnik przetargu.
Studium wskazuje dla tego obszaru symbol M1.30, czyli przewagę zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, z dopuszczeniem funkcji usługowych do 40 procent powierzchni zabudowy i średnią wysokością zabudowy na poziomie 30 metrów. Trzydzieści metrów to w praktyce dziewięć, może dziesięć kondygnacji. Na pół hektara w takiej formule mieści się zespół budynków o powierzchni użytkowej liczonej w tysiącach metrów.
AMW nie podaje planowanej powierzchni użytkowej mieszkań, bo nie ma takiego obowiązku, a wynika ona z zatwierdzonego projektu. Poniższa tabela pokazuje więc, jak zmienia się realny koszt gruntu w zależności od tego, ile metrów mieszkań uda się na niej zmieścić. To scenariusze, nie dane z dokumentacji.
| Powierzchnia użytkowa mieszkań | Koszt gruntu na metr mieszkania | Udział w cenie 21 800 zł/mkw. | Ocena |
|---|---|---|---|
| 6 000 mkw. | 4 000 zł | ok. 18 proc. | drogo, projekt na granicy opłacalności |
| 8 000 mkw. | 3 000 zł | ok. 14 proc. | poziom typowy dla dobrych lokalizacji |
| 10 000 mkw. | 2 400 zł | ok. 11 proc. | komfortowo, jest miejsce na licytację |
| 12 000 mkw. | 2 000 zł | ok. 9 proc. | bardzo dobry wynik jak na Warszawę |
Wyliczenia własne od ceny wywoławczej 24 mln zł netto. Scenariusze powierzchni użytkowej mają charakter poglądowy. Cena odniesienia 21 800 zł/mkw. to orientacyjna stawka ofertowa na rynku pierwotnym na Bielanach.
Wniosek jest taki, że cena wywoławcza nie jest wygórowana, o ile projekt pozwala zbudować blisko dziesięć tysięcy metrów mieszkań. Wtedy grunt odpowiada za mniej więcej jedną dziesiątą ceny gotowego lokalu, co dla Warszawy jest wynikiem przyzwoitym. Przy mniejszej powierzchni użytkowej marża szybko się kurczy, a licytacja traci sens po kilku postąpieniach. Różnice między dzielnicami bywają zresztą większe, niż się wydaje, o czym pisaliśmy przy okazji analizy pokazującej, że Wawer jest o 21 procent tańszy od reszty Warszawy.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 13.09.2026Ponad 2500 mieszkań gotowych do odbioru. Deweloper przestał sprzedawać dziurę w ziemiTu dochodzimy do sedna. Dla działki nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W normalnych warunkach byłaby to wada, bo oznacza konieczność uzyskania warunków zabudowy. Tyle że tę decyzję ktoś już uzyskał, i to dziewięć lat temu.
W 2017 roku wydano decyzję o warunkach zabudowy dla zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami. Rok później zatwierdzono projekt budowlany i wydano pozwolenie na budowę obejmujące budynki mieszkalne z usługą, garaże w podpiwniczeniu oraz infrastrukturę techniczną. AMW dysponuje też dokumentacją projektową i prawami autorskimi do projektu, które mają zostać przekazane nabywcy razem z nieruchomością.
Kluczowa jest data. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje zasada, zgodnie z którą decyzja o warunkach zabudowy wygasa po pięciu latach od uprawomocnienia. Pięcioletniego ograniczenia nie stosuje się jednak do decyzji, które stały się prawomocne przed tą datą, a także do tych wydanych w postępowaniach wszczętych przed 16 października 2025 roku. Warunki zabudowy z 2017 roku są więc bezterminowe. W świecie, w którym nowe wuzetki mają termin przydatności, stara decyzja bez daty ważności jest aktywem samym w sobie.
To ma dodatkowe znaczenie w obecnym otoczeniu planistycznym. Gminy w całym kraju zmagają się z wdrażaniem planów ogólnych, a w wielu miejscach wydawanie nowych warunków zabudowy zostało zablokowane. Opisywaliśmy to, gdy okazało się, że prawie 1700 gmin nie zdążyło z planem ogólnym. Działka z gotową, bezterminową wuzetką omija ten problem w całości.
Jedna rzecz, którą trzeba sprawdzić przed licytacją
Warunki zabudowy z 2017 roku i pozwolenie na budowę z 2018 roku to dwa różne dokumenty, rządzące się innymi regułami. Zgodnie z art. 37 Prawa budowlanego decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem trzech lat od dnia, w którym stała się ostateczna, albo została przerwana na dłużej niż trzy lata.
Działka jest opisana jako niezabudowana, a od wydania pozwolenia minęło osiem lat. Sama agencja zastrzega przy tym, że to inwestor będzie odpowiadał za ocenę możliwości dalszego wykorzystania dokumentacji. Realną wartością pakietu jest więc bezterminowa wuzetka plus gotowy projekt z prawami autorskimi, a nie pozwolenie gotowe do użycia od ręki. To różnica kilkunastu miesięcy w harmonogramie, a nie formalność.
Agencja ogłosiła pierwszy ustny przetarg nieograniczony, czyli klasyczną licytację otwartą dla każdego, kto wpłaci wadium. Słowo „pierwszy” jest tu informacją dla obserwatorów rynku: jeśli przetarg się nie powiedzie, zwykle pojawia się drugi, z niższą ceną wywoławczą.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Powierzchnia działki | 5348 mkw., działka nr 11/2 |
| Cena wywoławcza | 24 mln zł netto, ok. 29,52 mln zł z VAT |
| Cena za metr gruntu | 4488 zł netto, 5520 zł brutto |
| Wadium | 2,4 mln zł, czyli 10 proc. ceny wywoławczej |
| Termin wpłaty wadium | 10 listopada 2026 roku |
| Data przetargu | 17 listopada 2026 roku, godz. 11.30 |
| Minimalne postąpienie | 240 tys. zł |
| Forma | pierwszy ustny przetarg nieograniczony |
Dane za ogłoszeniem Agencji Mienia Wojskowego. Wiążące pozostają warunki opublikowane przez agencję.
Wadium na poziomie 2,4 miliona złotych to skuteczne sito. Przy takiej kwocie do licytacji stają wyłącznie podmioty z realnym finansowaniem, a nie przypadkowi uczestnicy liczący na okazję. Minimalne postąpienie 240 tysięcy złotych oznacza z kolei, że każdy ruch w górę to jeden procent ceny wywoławczej, więc licytacja będzie krótka i konkretna.
Dla kupujących mieszkania wniosek jest umiarkowanie optymistyczny. Nowa inwestycja w środku osiedla Wrzeciono oznacza kilkaset mieszkań w lokalizacji, w której od lat prawie nic nowego nie powstaje. Z drugiej strony grunt kupiony po takiej cenie nie posłuży do budowy tanich mieszkań. Przy koszcie ziemi rzędu 2400 do 3000 złotych na metr powierzchni użytkowej deweloper będzie celował raczej w stawki zbliżone do bielańskiego rynku pierwotnego niż poniżej niego.
Dla obecnych mieszkańców najważniejsze będą kwestie, które zawsze wracają przy dogęszczaniu osiedli z wielkiej płyty: parkowanie, przesłanianie i obciążenie lokalnej infrastruktury. Projekt z 2018 roku powstawał w innych realiach i pod innymi wymaganiami niż obowiązujące dziś. Jeśli inwestor będzie musiał wystąpić o nowe pozwolenie, warunki techniczne, według których je uzyska, będą już te aktualne.
Powiązane artykuły:
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej ani prawnej. Dane o przetargu podano za ogłoszeniem Agencji Mienia Wojskowego; wiążąca jest treść dokumentacji opublikowanej przez agencję. Przeliczenia ceny za metr powierzchni użytkowej to wyliczenia własne oparte na scenariuszach, a nie na danych z projektu budowlanego, który nie został upubliczniony. Ocena statusu pozwolenia na budowę z 2018 roku wymaga weryfikacji w dokumentach źródłowych. Zdjęcie ma charakter ilustracyjny i przedstawia bloki osiedla Wrzeciono przy ulicy Kasprowicza na Bielanach. Fot. Hiuppo / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.






