Wojsko sprzedaje działkę na Bielanach za 24 miliony. Najcenniejszy jest w niej papier z 2017 roku

Michał SzapczackWarszawaRynek nieruchomości2 godziny temu48 wyświetleń

Fot. Hiuppo / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Agencja Mienia Wojskowego wystawiła na sprzedaż ponad pół hektara przy ulicy Wrzeciono na warszawskich Bielanach. Cena wywoławcza to 24 miliony złotych netto za 5348 metrów kwadratowych, czyli 4488 złotych za metr samej ziemi. Przetarg zaplanowano na 17 listopada. Najciekawsze w tej ofercie nie jest jednak to, ile kosztuje grunt, tylko to, co dokładnie dostaje się w pakiecie. A w pakiecie jest decyzja administracyjna z 2017 roku, która dziś jest warta więcej, niż była wtedy.

Najważniejsze w skrócie

  • Przedmiotem przetargu jest niezabudowana działka nr 11/2 o powierzchni 5348 mkw. przy ul. Wrzeciono na Bielanach.
  • Cena wywoławcza to 24 mln zł netto, do której doliczany jest 23-procentowy VAT, czyli 29,52 mln zł brutto.
  • W przeliczeniu daje to 4488 zł za metr gruntu netto i 5520 zł brutto.
  • Przetarg ustny nieograniczony odbędzie się 17 listopada 2026 roku o godz. 11.30 w warszawskiej siedzibie AMW.
  • Wadium wynosi 2,4 mln zł, z terminem wpłaty do 10 listopada, a minimalne postąpienie 240 tys. zł.
  • Dla terenu nie obowiązuje miejscowy plan, ale w 2017 roku wydano decyzję o warunkach zabudowy, a w 2018 roku pozwolenie na budowę.
  • Nabywca dostaje także dokumentację projektową i prawa autorskie do projektu, ale AMW zastrzega, że sam odpowiada za ocenę ich przydatności.
  • Studium wskazuje dla tego obszaru przewagę zabudowy wielorodzinnej, usługi do 40 proc. powierzchni zabudowy i średnią wysokość 30 metrów.

Gdzie dokładnie leży ta działka

Nieruchomość znajduje się w centralnej części Bielan, na osiedlu Wrzeciono, nieopodal skrzyżowania z ulicą Szegedyńską. To nie jest peryferyjny kawałek gruntu na obrzeżu dzielnicy, tylko teren wewnątrz istniejącej, gęstej zabudowy z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. W otoczeniu dominują bloki wielorodzinne, są usługi, handel, szkoły i przedszkola. W niewielkiej odległości działa Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, blisko są też tereny zielone Lasu Bielańskiego.

Dla dewelopera istotny jest jeszcze jeden szczegół: najbliższe przystanki przy ulicy Marymonckiej są oddalone o około 300 metrów. Osiedle Wrzeciono leży też w zasięgu pierwszej linii metra, choć nie tuż przy stacji. To lokalizacja, w której nie trzeba tłumaczyć klientowi, że infrastruktura kiedyś powstanie, bo ona już tam jest od pół wieku. Działka nie jest wpisana ani do rejestru zabytków, ani do gminnej ewidencji zabytków, co eliminuje jedno z typowych źródeł opóźnień.

REKLAMA

Ile to jest za metr i czy to dużo

Arytmetyka jest prosta. Dwadzieścia cztery miliony złotych podzielone przez 5348 metrów kwadratowych daje 4488 złotych za metr gruntu netto. Po doliczeniu podatku VAT, który zgodnie z warunkami przetargu zostanie doliczony do ceny, wychodzi 5520 złotych za metr. To jest cena wywoławcza, a więc punkt wyjścia do licytacji, a nie cena końcowa.

Ile kosztuje metr tego gruntu porównanie ceny wywoławczej z rynkową średnią dla Warszawy średnia cena metra działki budowlanej w Warszawie 1009 zł działka przy ul. Wrzeciono, cena wywoławcza netto 4488 zł działka przy ul. Wrzeciono, po doliczeniu 23 proc. VAT 5520 zł To różne produkty: średnia dotyczy głównie działek pod domy jednorodzinne. Tu chodzi o teren pod zabudowę wielorodzinną z gotową dokumentacją.

Zestawienie wygląda dramatycznie, ale wymaga uczciwego komentarza. Opisywaliśmy niedawno, że dziesięć arów w Warszawie kosztuje już ponad milion złotych, co daje około 1009 złotych za metr. Tamta średnia dotyczy jednak przede wszystkim działek pod zabudowę jednorodzinną, często na obrzeżach miasta i bez gotowej dokumentacji. Tutaj mówimy o terenie w środku istniejącego osiedla, przeznaczonym pod zabudowę wielorodzinną, z kompletem decyzji administracyjnych. To po prostu inny produkt, wyceniany według innej logiki.

Właściwą miarą dla takiego gruntu nie jest zresztą cena za metr działki, tylko cena za metr powierzchni użytkowej mieszkań, które da się na niej wybudować. I tu zaczyna się liczenie, które robi każdy potencjalny uczestnik przetargu.

Przelicznik, który naprawdę decyduje o cenie

Studium wskazuje dla tego obszaru symbol M1.30, czyli przewagę zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, z dopuszczeniem funkcji usługowych do 40 procent powierzchni zabudowy i średnią wysokością zabudowy na poziomie 30 metrów. Trzydzieści metrów to w praktyce dziewięć, może dziesięć kondygnacji. Na pół hektara w takiej formule mieści się zespół budynków o powierzchni użytkowej liczonej w tysiącach metrów.

AMW nie podaje planowanej powierzchni użytkowej mieszkań, bo nie ma takiego obowiązku, a wynika ona z zatwierdzonego projektu. Poniższa tabela pokazuje więc, jak zmienia się realny koszt gruntu w zależności od tego, ile metrów mieszkań uda się na niej zmieścić. To scenariusze, nie dane z dokumentacji.

REKLAMA
Powierzchnia użytkowa mieszkań Koszt gruntu na metr mieszkania Udział w cenie 21 800 zł/mkw. Ocena
6 000 mkw. 4 000 zł ok. 18 proc. drogo, projekt na granicy opłacalności
8 000 mkw. 3 000 zł ok. 14 proc. poziom typowy dla dobrych lokalizacji
10 000 mkw. 2 400 zł ok. 11 proc. komfortowo, jest miejsce na licytację
12 000 mkw. 2 000 zł ok. 9 proc. bardzo dobry wynik jak na Warszawę

Wyliczenia własne od ceny wywoławczej 24 mln zł netto. Scenariusze powierzchni użytkowej mają charakter poglądowy. Cena odniesienia 21 800 zł/mkw. to orientacyjna stawka ofertowa na rynku pierwotnym na Bielanach.

Wniosek jest taki, że cena wywoławcza nie jest wygórowana, o ile projekt pozwala zbudować blisko dziesięć tysięcy metrów mieszkań. Wtedy grunt odpowiada za mniej więcej jedną dziesiątą ceny gotowego lokalu, co dla Warszawy jest wynikiem przyzwoitym. Przy mniejszej powierzchni użytkowej marża szybko się kurczy, a licytacja traci sens po kilku postąpieniach. Różnice między dzielnicami bywają zresztą większe, niż się wydaje, o czym pisaliśmy przy okazji analizy pokazującej, że Wawer jest o 21 procent tańszy od reszty Warszawy.

Dlaczego decyzja z 2017 roku jest dziś warta więcej

Tu dochodzimy do sedna. Dla działki nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W normalnych warunkach byłaby to wada, bo oznacza konieczność uzyskania warunków zabudowy. Tyle że tę decyzję ktoś już uzyskał, i to dziewięć lat temu.

W 2017 roku wydano decyzję o warunkach zabudowy dla zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami. Rok później zatwierdzono projekt budowlany i wydano pozwolenie na budowę obejmujące budynki mieszkalne z usługą, garaże w podpiwniczeniu oraz infrastrukturę techniczną. AMW dysponuje też dokumentacją projektową i prawami autorskimi do projektu, które mają zostać przekazane nabywcy razem z nieruchomością.

Kluczowa jest data. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje zasada, zgodnie z którą decyzja o warunkach zabudowy wygasa po pięciu latach od uprawomocnienia. Pięcioletniego ograniczenia nie stosuje się jednak do decyzji, które stały się prawomocne przed tą datą, a także do tych wydanych w postępowaniach wszczętych przed 16 października 2025 roku. Warunki zabudowy z 2017 roku są więc bezterminowe. W świecie, w którym nowe wuzetki mają termin przydatności, stara decyzja bez daty ważności jest aktywem samym w sobie.

To ma dodatkowe znaczenie w obecnym otoczeniu planistycznym. Gminy w całym kraju zmagają się z wdrażaniem planów ogólnych, a w wielu miejscach wydawanie nowych warunków zabudowy zostało zablokowane. Opisywaliśmy to, gdy okazało się, że prawie 1700 gmin nie zdążyło z planem ogólnym. Działka z gotową, bezterminową wuzetką omija ten problem w całości.

Jedna rzecz, którą trzeba sprawdzić przed licytacją

Warunki zabudowy z 2017 roku i pozwolenie na budowę z 2018 roku to dwa różne dokumenty, rządzące się innymi regułami. Zgodnie z art. 37 Prawa budowlanego decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem trzech lat od dnia, w którym stała się ostateczna, albo została przerwana na dłużej niż trzy lata.

Działka jest opisana jako niezabudowana, a od wydania pozwolenia minęło osiem lat. Sama agencja zastrzega przy tym, że to inwestor będzie odpowiadał za ocenę możliwości dalszego wykorzystania dokumentacji. Realną wartością pakietu jest więc bezterminowa wuzetka plus gotowy projekt z prawami autorskimi, a nie pozwolenie gotowe do użycia od ręki. To różnica kilkunastu miesięcy w harmonogramie, a nie formalność.

REKLAMA

Zasady przetargu, terminy i kwoty

Agencja ogłosiła pierwszy ustny przetarg nieograniczony, czyli klasyczną licytację otwartą dla każdego, kto wpłaci wadium. Słowo „pierwszy” jest tu informacją dla obserwatorów rynku: jeśli przetarg się nie powiedzie, zwykle pojawia się drugi, z niższą ceną wywoławczą.

Parametr Wartość
Powierzchnia działki 5348 mkw., działka nr 11/2
Cena wywoławcza 24 mln zł netto, ok. 29,52 mln zł z VAT
Cena za metr gruntu 4488 zł netto, 5520 zł brutto
Wadium 2,4 mln zł, czyli 10 proc. ceny wywoławczej
Termin wpłaty wadium 10 listopada 2026 roku
Data przetargu 17 listopada 2026 roku, godz. 11.30
Minimalne postąpienie 240 tys. zł
Forma pierwszy ustny przetarg nieograniczony

Dane za ogłoszeniem Agencji Mienia Wojskowego. Wiążące pozostają warunki opublikowane przez agencję.

Wadium na poziomie 2,4 miliona złotych to skuteczne sito. Przy takiej kwocie do licytacji stają wyłącznie podmioty z realnym finansowaniem, a nie przypadkowi uczestnicy liczący na okazję. Minimalne postąpienie 240 tysięcy złotych oznacza z kolei, że każdy ruch w górę to jeden procent ceny wywoławczej, więc licytacja będzie krótka i konkretna.

Co to znaczy dla mieszkańców Bielan

Dla kupujących mieszkania wniosek jest umiarkowanie optymistyczny. Nowa inwestycja w środku osiedla Wrzeciono oznacza kilkaset mieszkań w lokalizacji, w której od lat prawie nic nowego nie powstaje. Z drugiej strony grunt kupiony po takiej cenie nie posłuży do budowy tanich mieszkań. Przy koszcie ziemi rzędu 2400 do 3000 złotych na metr powierzchni użytkowej deweloper będzie celował raczej w stawki zbliżone do bielańskiego rynku pierwotnego niż poniżej niego.

Dla obecnych mieszkańców najważniejsze będą kwestie, które zawsze wracają przy dogęszczaniu osiedli z wielkiej płyty: parkowanie, przesłanianie i obciążenie lokalnej infrastruktury. Projekt z 2018 roku powstawał w innych realiach i pod innymi wymaganiami niż obowiązujące dziś. Jeśli inwestor będzie musiał wystąpić o nowe pozwolenie, warunki techniczne, według których je uzyska, będą już te aktualne.

REKLAMA

Najczęściej zadawane pytania

Czy osoba prywatna może wziąć udział w tym przetargu?

Formalnie tak, bo przetarg ustny nieograniczony jest otwarty dla każdego, kto spełni warunki formalne i wpłaci wadium. Praktycznie bariera jest wysoka: samo wadium to 2,4 miliona złotych, a cena wywoławcza 24 miliony netto plus VAT. To oferta adresowana do deweloperów i inwestorów instytucjonalnych, a nie do osób fizycznych szukających działki pod dom.

Czy pozwolenie na budowę z 2018 roku jest nadal ważne?

To trzeba zweryfikować w dokumentach źródłowych. Zgodnie z art. 37 Prawa budowlanego pozwolenie wygasa, jeśli budowa nie rozpoczęła się w ciągu trzech lat od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. Działka jest opisana jako niezabudowana, a od wydania pozwolenia minęło osiem lat, co czyni wygaśnięcie scenariuszem prawdopodobnym. Sama agencja przenosi ciężar tej oceny na nabywcę, zastrzegając, że to inwestor odpowiada za ustalenie możliwości dalszego wykorzystania dokumentacji.

Skoro nie ma planu miejscowego, czy inwestycja w ogóle dojdzie do skutku?

Brak planu miejscowego nie blokuje inwestycji, o ile jest ważna decyzja o warunkach zabudowy. Tutaj taka decyzja została wydana w 2017 roku i jako prawomocna przed 1 stycznia 2026 roku nie podlega nowemu, pięcioletniemu terminowi wygaśnięcia. To właśnie ona jest fundamentem całej oferty i głównym powodem, dla którego grunt wyceniono znacznie powyżej średniej dla warszawskich działek.

Ile mieszkań może tu powstać?

Agencja nie podaje tej liczby, bo wynika ona z zatwierdzonego projektu budowlanego, który nie został opublikowany. Przy powierzchni działki 5348 mkw., średniej wysokości zabudowy 30 metrów i typowym metrażu mieszkań w Warszawie realny przedział to orientacyjnie od stu kilkudziesięciu do ponad dwustu lokali. Każde konkretne wyliczenie przed ujawnieniem projektu byłoby jednak spekulacją.

Co się stanie, jeśli nikt nie kupi działki w listopadzie?

Ogłoszony przetarg jest oznaczony jako pierwszy, co w praktyce obrotu nieruchomościami publicznymi oznacza, że w razie braku nabywcy zwykle ogłaszany jest kolejny, często z obniżoną ceną wywoławczą. Dla obserwatorów rynku nierozstrzygnięty pierwszy przetarg jest więc sygnałem, że wycena była zbyt ambitna wobec bieżącego popytu na grunty w Warszawie.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej ani prawnej. Dane o przetargu podano za ogłoszeniem Agencji Mienia Wojskowego; wiążąca jest treść dokumentacji opublikowanej przez agencję. Przeliczenia ceny za metr powierzchni użytkowej to wyliczenia własne oparte na scenariuszach, a nie na danych z projektu budowlanego, który nie został upubliczniony. Ocena statusu pozwolenia na budowę z 2018 roku wymaga weryfikacji w dokumentach źródłowych. Zdjęcie ma charakter ilustracyjny i przedstawia bloki osiedla Wrzeciono przy ulicy Kasprowicza na Bielanach. Fot. Hiuppo / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.

MS
Autor
Redaktor prowadzący, rynek i prawo nieruchomości

Redaktor prowadzący IleZaMetr.pl. Pisze o cenach mieszkań, kosztach utrzymania nieruchomości i przepisach, które dotyczą właścicieli oraz najemców. Na portalu odpowiada za analizy cenowe dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi, poradniki o wykupie mieszkań komunalnych, normach metrażu i obowiązkach wspólnot mieszkaniowych. Każdy tekst opiera na danych GUS, NBP, BDL i rejestrach cen nieruchomości, a źródła podaje bezpośrednio w artykule.

Artykulow na portalu: 623. Ten tekst zaktualizowano 20 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...