Rząd przestawia małe ciepłownie z węgla na gaz. Dwa lata później gaz obejmie opłata za CO2

Michał SzapczackRynek nieruchomości2 godziny temu49 wyświetleń

Fot. Jacek Halicki / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Rząd planuje na przyszły rok duży program modernizacyjny dla małych ciepłowni, przede wszystkim w mniejszych miejscowościach. Kierunek jest jasny: odchodzimy od węgla, głównie na rzecz gazu. Zmiana ma objąć system, z którego korzysta około 15 milionów Polaków. Tyle że dokładnie te źródła, które program ma modernizować, od 1 stycznia 2028 roku trafią pod nowy system opłat za emisję CO2. A opłata obejmie również gaz.

Najważniejsze w skrócie

  • Rząd szykuje na przyszły rok program modernizacji małych ciepłowni w mniejszych miejscowościach, potwierdza to minister energii Miłosz Motyka.
  • Transformacja ma polegać na stopniowym odchodzeniu od węgla, głównie na rzecz gazu, oraz na modernizacji samych sieci.
  • Z ciepła systemowego korzysta w Polsce około 15 milionów odbiorców.
  • Węgiel odpowiadał w 2024 roku za 57,4 procent paliw w ciepłownictwie, gaz za 15,2 procent, a OZE za 14,7 procent.
  • Duże instalacje powyżej 20 MW są już w systemie ETS. Małe ciepłownie są dziś poza nim, ale wejdą do ETS2.
  • Start ETS2 przesunięto z 2027 na 1 stycznia 2028 roku, między innymi dzięki zabiegom Polski.
  • Koszt dostosowania polskiego ciepłownictwa do celów klimatycznych do 2050 roku szacuje się na 299 do 466 mld zł.
  • Według źródeł „Rzeczpospolitej” inwestycje mają być lokowane według klucza wyborczego, czemu sprzyja rok wyborczy.

Co dokładnie planuje rząd

Informację o programie ujawniła „Rzeczpospolita”, a potwierdził ją wprost minister energii Miłosz Motyka z PSL. Rząd chce w przyszłym roku wdrożyć duży program modernizacyjny adresowany do małych ciepłowni, głównie w tak zwanej Polsce lokalnej, czyli w miastach powiatowych i mniejszych miejscowościach. Krajowa transformacja ciepłownictwa ma prowadzić do stopniowego odchodzenia od węgla i przechodzenia przede wszystkim na gaz, a także do modernizacji samych systemów cieplnych.

Na pytanie o konkretny termin wdrożenia przedstawiciele rządu odpowiedzieli gazecie, że nastąpi to „w stosownym czasie”. To sformułowanie warto zapamiętać, bo program na razie nie ma ani harmonogramu, ani ujawnionego budżetu. Znamy kierunek i deklarację ministra, nie znamy liczb.

REKLAMA

Skala potrzeb jest natomiast dobrze udokumentowana. Wojciech Jakóbik, analityk sektora energetycznego i założyciel Fundacji Ośrodek Bezpieczeństwa Energetycznego, ujął to w rozmowie z „Rzeczpospolitą” bez owijania w bawełnę. Małe ciepłownie, położone daleko od dużych centrów gospodarczych, są jedyną realną gwarancją bezpiecznych dostaw ciepła w mniejszych miejscowościach, a jednocześnie wiele z nich jest skrajnie nierentownych. To połączenie, które samo się nie rozwiąże.

Jest też wątek polityczny, którego gazeta nie pomija. Według jej źródeł PSL chce lokować te inwestycje według klucza wyborczego, licząc na wzrost poparcia w swoich dawnych bastionach. Nowe miejsca pracy, nowe źródła energii i odczuwalne inwestycje mają wzmocnić koalicję w roku wyborczym. Dla mieszkańca bloku podłączonego do lokalnej ciepłowni ta motywacja jest drugorzędna. Pierwszorzędne jest to, czy jego ciepłownia znajdzie się na liście.

Dlaczego akurat małe ciepłownie. Tu leży sedno sprawy

Żeby zrozumieć, dlaczego program dotyczy właśnie małych źródeł, trzeba znać jedną liczbę: 20 megawatów. To próg mocy, powyżej którego instalacja spalania trafia do unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, czyli do ETS w wersji, którą dziś nazywamy ETS1. Duże elektrociepłownie w dużych miastach są w tym systemie od lat i od lat wliczają koszt uprawnień w taryfę.

Małe ciepłownie w mniejszych miejscowościach są poniżej tego progu. Dotychczas oznaczało to, że emisja CO2 nic ich nie kosztowała. I właśnie to się skończy, bo ETS2 obejmie sektory dotąd wyłączone, w tym ogrzewanie budynków i transport drogowy. Dla dużych systemów ciepłowniczych zmiana będzie umiarkowana, bo one już płacą. Dla małych będzie to przejście od zera do stawki rynkowej.

Cecha ETS1, system obecny ETS2, system nowy
Kogo obejmuje elektrownie, przemysł, instalacje spalania powyżej 20 MW ogrzewanie budynków i transport drogowy, czyli źródła dotąd poza systemem
Kto płaci formalnie operator instalacji podmiot wprowadzający paliwo do obrotu, koszt idzie w cenie paliwa
Mała ciepłownia poza systemem, emisja nic nie kosztuje w systemie, koszt emisji wchodzi do rachunku
Czy dotyczy gazu tak, powyżej progu mocy tak, gaz ziemny jest paliwem kopalnym i podlega opłacie
Start działa od 2005 roku 1 stycznia 2028 roku, po przesunięciu o rok

Zestawienie uproszczone, na podstawie przepisów unijnych dotyczących systemu handlu uprawnieniami do emisji.

Z czego dziś grzeje polskie ciepłownictwo

Struktura paliw tłumaczy, dlaczego rząd w ogóle musi sięgać po program osłonowy. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki udział węgla spadł z 61,2 procent w 2023 roku do 57,4 procent w 2024 roku. Gaz ziemny zwiększył udział do 15,2 procent, a odnawialne źródła energii do 14,7 procent. Kierunek jest właściwy, ale tempo pokazuje skalę wyzwania: mniej więcej cztery punkty procentowe rocznie przy ponad połowie rynku wciąż opartej na węglu.

Czym grzeje polskie ciepłownictwo struktura paliw w 2024 roku, dane Urzędu Regulacji Energetyki węgiel 57,4% 15,2% 14,7% 12,7% węgiel gaz ziemny OZE pozostałe paliwa udział węgla rok do roku 61,2% na 57,4% spadek o 3,8 punktu procentowego w rok odbiorcy ciepła systemowego ok. 15 mln tylu Polaków obejmie transformacja ciepłownictwa
REKLAMA

Trzeba przy tym pamiętać, że to średnia krajowa, w której dużą wagę mają wielkie elektrociepłownie w aglomeracjach. W małych miejscowościach udział węgla bywa znacznie wyższy, a zaplecze inwestycyjne dużo słabsze. To właśnie tam program ma trafić.

Gaz rozwiązuje problem na dekadę, nie na zawsze

Tu dochodzimy do najciekawszego napięcia w całej tej historii. Program ma przestawiać ciepłownie z węgla na gaz. Gaz jest wyraźnie mniej emisyjny od węgla, spalanie jest czystsze, a inwestycja prostsza i tańsza niż budowa źródła odnawialnego czy magazynu ciepła. Z punktu widzenia samorządu, który ma nierentowną kotłownię i ograniczony budżet, to wybór racjonalny.

Problem polega na tym, że ETS2 nie rozróżnia paliw kopalnych na lepsze i gorsze. Obejmuje je wszystkie, różnicując jedynie koszt proporcjonalnie do emisji. Ciepłownia przestawiona z węgla na gaz zapłaci mniej niż zapłaciłaby, zostając przy węglu, ale zapłaci. A jeśli modernizacja zostanie sfinansowana kredytem rozłożonym na kilkanaście lat, to koszt uprawnień pojawi się w połowie okresu spłaty.

Dlatego przy ocenie takich inwestycji kluczowe jest pytanie, czy gaz jest celem, czy etapem. Jeżeli nowa kotłownia gazowa powstaje z myślą o późniejszym dołożeniu pompy ciepła, kolektorów, kogeneracji czy magazynu ciepła, sekwencja ma sens. Jeżeli gaz ma być rozwiązaniem docelowym na trzydzieści lat, mieszkańcy zapłacą za tę samą transformację dwa razy. Ta sama logika rządzi zresztą oceną budynków, o czym pisaliśmy przy okazji wdrażania klas energetycznych budynków od A do G.

Kiedy ETS2 naprawdę wejdzie w życie

W tekstach z ostatnich dwóch lat wciąż krąży data 2027 i warto ją skorygować, bo dla planowania domowego budżetu różnica jest istotna. System miał ruszyć 1 stycznia 2027 roku, ale po miesiącach sporu został przesunięty o rok. Ministrowie środowiska państw unijnych opowiedzieli się za odroczeniem w listopadzie 2025 roku, a w lutym 2026 roku Parlament Europejski przegłosował roczne opóźnienie stosunkiem głosów 379 do 248. Polska była jednym z państw, które o to przesunięcie zabiegały.

Obowiązująca data startu to więc 1 stycznia 2028 roku. To nie jest odwołanie systemu, tylko dwa dodatkowe lata na przygotowanie. Z punktu widzenia ciepłowni, która dopiero czeka na program modernizacyjny mający ruszyć „w przyszłym roku”, te dwa lata są bardzo wąskim marginesem. Projekt, przetarg, finansowanie i budowa źródła ciepła to zwykle więcej niż dwadzieścia cztery miesiące.

W systemie przewidziano też mechanizm hamujący gwałtowne skoki cen. Gdy koszt uprawnienia przekroczy próg 45 euro za tonę CO2, na rynek zostaje uwolniona dodatkowa pula uprawnień, co ma zbijać cenę. To zawór bezpieczeństwa, a nie gwarancja, że cena nigdy nie przekroczy tego poziomu. Warto go znać, bo wokół tego progu krąży wiele nieporozumień.

REKLAMA

Co to oznacza dla rachunku za mieszkanie

Najuczciwsza odpowiedź brzmi: zależy od tego, czym grzeje twoja ciepłownia i czy zdąży się zmodernizować. Poniższa tabela porządkuje typowe sytuacje. Nie są to prognozy kwotowe, bo cena uprawnień będzie się wahać, a taryfy ciepła zatwierdza Prezes URE. To mapa kierunków, nie cennik.

Twoja sytuacja Co się zmienia po 2028 Kierunek rachunku
Duża elektrociepłownia w mieście źródło jest już w ETS1, koszt emisji siedzi w taryfie od lat bez skokowej zmiany
Mała ciepłownia węglowa, bez modernizacji wchodzi do ETS2 z najwyższą emisyjnością na jednostkę ciepła najsilniejszy wzrost
Mała ciepłownia przestawiona na gaz wchodzi do ETS2, ale z wyraźnie niższą emisją niż przy węglu wzrost umiarkowany
Ciepłownia na OZE lub odpadowe ciepło opłata za emisję w tej części jej nie dotyczy względna przewaga kosztowa
Własny piec gazowy w mieszkaniu ETS2 obejmuje paliwo, koszt pojawia się w cenie gazu wzrost przy każdej taryfie

Zestawienie poglądowe. Realna zmiana zależy od ceny uprawnień, struktury paliw konkretnej ciepłowni i taryfy zatwierdzonej przez Prezesa URE.

Osobno warto pamiętać o tym, że ogrzewanie jest tylko jedną z pozycji, które w ostatnich latach rosły szybciej niż sam czynsz. Pisaliśmy o tym, gdy okazało się, że metr w bloku kosztuje już 14 złotych miesięcznie, i to jeszcze bez ciepła i wody. Na rynku najmu ten sam mechanizm sprawia, że wynajem drożeje przez rachunki, a nie przez apetyt właścicieli.

Ile to wszystko ma kosztować

Skalę potrzeb dobrze oddaje jedna liczba. Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych szacuje koszt dostosowania polskiego ciepłownictwa do wymogów klimatycznych do 2050 roku na kwotę między 299 a 466 miliardów złotych. To rozpiętość mówiąca sama za siebie: nawet branża nie potrafi zawęzić prognozy do jednego scenariusza, bo zbyt wiele zależy od cen paliw, kosztu kapitału i tempa regulacji.

Po stronie wsparcia jest natomiast konkret. Wraz z przesunięciem ETS2 Polska uzyskała dostęp do unijnych środków na dekarbonizację budynków i transportu, liczonych w miliardach euro. Nie zmienia to jednak podstawowej arytmetyki: dostępne wsparcie jest o rząd wielkości mniejsze niż szacowana potrzeba inwestycyjna. Różnicę pokryją taryfy, czyli rachunki mieszkańców, oraz budżety samorządów.

REKLAMA

Co możesz zrobić już teraz

  • Sprawdź, skąd pochodzi ciepło w twoim budynku. Informacja o dostawcy i źródle jest w rozliczeniu z administracji albo u zarządcy. Od tego zależy, czy ETS2 dotknie cię mocno, czy prawie wcale.
  • Zapytaj zarządcę lub spółdzielnię o plany dostawcy ciepła. Ciepłownia, która ma gotowy projekt modernizacji, jest w zupełnie innej sytuacji niż ta, która dopiero szuka finansowania.
  • Nie czytaj daty 2027, tylko 2028. Przesunięcie jest już przegłosowane i to ta data powinna być punktem odniesienia dla planów remontowych.
  • Termomodernizacja działa niezależnie od paliwa. Ocieplenie, wymiana okien i regulacja instalacji obniżają zużycie, a więc i koszt, niezależnie od tego, jak zmieni się cena jednostki ciepła.
  • Przy zakupie mieszkania pytaj o źródło ciepła, nie tylko o metraż. Za dwa lata będzie to realna pozycja w kosztach utrzymania, a nie ciekawostka techniczna.

Najczęściej zadawane pytania

Czy ETS2 to nowy podatek od ogrzewania?

Formalnie nie. To system handlu uprawnieniami do emisji, w którym cenę wyznacza rynek, a nie ustawowa stawka. Praktyczny efekt dla odbiorcy jest jednak zbliżony do podatku, bo koszt uprawnień wchodzi w cenę paliwa i ciepła. Różnica polega na tym, że wysokość obciążenia będzie się zmieniać wraz z ceną uprawnień, a nie będzie z góry zapisana w przepisach.

Mieszkam w bloku podłączonym do miejskiej sieci. Czy mnie to dotyczy?

To zależy od wielkości źródła. Jeśli ciepło pochodzi z dużej elektrociepłowni powyżej 20 MW, jest ona już w systemie ETS1 i koszt emisji od dawna jest elementem taryfy, więc skokowej zmiany nie będzie. Jeśli budynek zasila mała ciepłownia poniżej tego progu, dotychczas nieobjęta handlem emisjami, to właśnie tam zmiana będzie najbardziej odczuwalna.

Skoro gaz też będzie obciążony, po co przestawiać ciepłownie z węgla?

Bo opłata jest proporcjonalna do emisji, a gaz emituje wyraźnie mniej CO2 na jednostkę wyprodukowanego ciepła niż węgiel. Przy tej samej cenie uprawnienia ciepłownia gazowa zapłaci istotnie mniej niż węglowa. Gaz ma więc sens jako etap pośredni, zwłaszcza tam, gdzie od razu nie da się zbudować źródła odnawialnego. Ryzykowne jest natomiast traktowanie go jako rozwiązania docelowego na kilkadziesiąt lat.

Czy program modernizacji obejmie moją miejscowość?

Na razie nie sposób tego powiedzieć. Rząd potwierdził kierunek i zapowiedział wdrożenie w przyszłym roku, ale nie opublikował ani listy beneficjentów, ani kryteriów naboru, ani budżetu. Na pytanie o termin padła odpowiedź, że nastąpi to „w stosownym czasie”. Warto śledzić komunikaty Ministerstwa Energii oraz informacje od lokalnego dostawcy ciepła.

Czy ETS2 może zostać jeszcze raz przesunięty albo odwołany?

Pierwsze przesunięcie pokazało, że zmiana terminu jest politycznie możliwa, więc nie można tego wykluczyć. Trwają też prace nad szerszą reformą systemu. Obowiązującą datą pozostaje jednak 1 stycznia 2028 roku i to na niej należy opierać planowanie. Zakładanie kolejnego odroczenia jest strategią ryzykowną, bo decyzje inwestycyjne w ciepłownictwie zapadają na kilkanaście lat do przodu.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny. Opisywany program modernizacji małych ciepłowni został zapowiedziany przez przedstawicieli rządu, ale nie opublikowano jeszcze jego szczegółowych założeń, budżetu ani kryteriów naboru. Szacunki kosztów oraz kierunki zmian rachunków mają charakter poglądowy i nie stanowią prognozy dla konkretnego gospodarstwa domowego. Informacje o programie za dziennikiem „Rzeczpospolita”, dane o strukturze paliw za Urzędem Regulacji Energetyki. Zdjęcie ma charakter ilustracyjny i przedstawia Centralną Ciepłownię w Kłodzku. Fot. Jacek Halicki / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0.

MS
Autor
Redaktor prowadzący, rynek i prawo nieruchomości

Redaktor prowadzący IleZaMetr.pl. Pisze o cenach mieszkań, kosztach utrzymania nieruchomości i przepisach, które dotyczą właścicieli oraz najemców. Na portalu odpowiada za analizy cenowe dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi, poradniki o wykupie mieszkań komunalnych, normach metrażu i obowiązkach wspólnot mieszkaniowych. Każdy tekst opiera na danych GUS, NBP, BDL i rejestrach cen nieruchomości, a źródła podaje bezpośrednio w artykule.

Artykulow na portalu: 623. Ten tekst zaktualizowano 20 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...