Mieszkanie od miasta za ułamek wartości. Ta furtka zamyka się w czerwcu 2027

Michał SzapczackRynek nieruchomości3 godziny temu38 wyświetleń

Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons, CC BY 3.0 PL. Zdjęcie ilustracyjne.

Najemca mieszkania komunalnego, który dziś składa wniosek o wykup, potrafi zapłacić za lokal jedną dziesiątą jego wartości. W kilku gminach nawet jedną setną. Poselski projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, który ma poparcie rządu, zamyka tę możliwość z dniem 30 czerwca 2027 roku. Po tej dacie gmina sprzeda mieszkanie wyłącznie po cenie rynkowej. W zamian do prawa wchodzi rozwiązanie, którego do tej pory w nim nie było: najem senioralny.

Najważniejsze w skrócie

  • Rady gmin mają stracić prawo udzielania bonifikat przy sprzedaży lokali komunalnych najemcom. Zmiana ma wejść w życie 30 czerwca 2027 roku.
  • Pierwotnie zakaz miał obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku, termin przesunięto o pół roku.
  • Dziś upusty sięgają nawet 90 procent wartości lokalu, a w części gmin są jeszcze wyższe.
  • Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski wskazuje, że zasób komunalny skurczył się z około 2 milionów do 755 tysięcy mieszkań.
  • Projekt wprowadza najem senioralny: gmina może odkupić lokal od osoby po sześćdziesiątce, która mieszka w nim dalej jako najemca.
  • Zapłatę za taki lokal można rozłożyć nawet na 240 rat, czyli dwadzieścia lat.
  • Samorządy ostrzegają, że po zniesieniu bonifikat większości najemców nie będzie stać na wykup po cenie rynkowej.

Ile dziś naprawdę kosztuje wykup mieszkania od gminy

Bonifikata przy wykupie lokalu komunalnego to nie jest drobny rabat. Ustawa o gospodarce nieruchomościami pozwala radzie gminy uchwalić upust, a praktyka samorządów poszła bardzo daleko. Standardem w większych miastach są zniżki rzędu kilkudziesięciu procent, ale w mniejszych ośrodkach zdarzają się wartości, które trudno nazwać sprzedażą. W Świebodzicach lokator może kupić mieszkanie za 1 procent wartości, pod warunkiem złożenia wniosku do 30 września 2026 roku. W Boguszowie Gorcach upust sięga 95 procent, jeśli chodzi o ostatni lokal gminny w budynku.

REKLAMA

Przełóżmy to na liczby, które widać w portfelu. Mieszkanie wycenione przez rzeczoznawcę na 400 tysięcy złotych przy bonifikacie 90 procent kosztuje najemcę 40 tysięcy. Przy upuście 99 procent zostają 4 tysiące. Po 30 czerwca 2027 roku ten sam lokal będzie kosztował pełne 400 tysięcy, bez upustu i bez negocjacji. To właśnie ta różnica sprawia, że projekt, choć wciąż jest w Sejmie, już teraz uruchomił falę wniosków składanych w urzędach. Warto przy tym pamiętać, że procedura nie kończy się na złożeniu papierów, a kolejki bywają długie, co dobrze pokazuje to, jak w praktyce wygląda wykup mieszkań komunalnych w Warszawie.

Dlaczego rząd chce z tym skończyć

Argumentacja Ministerstwa Rozwoju i Technologii sprowadza się do jednego zdania: bonifikata była narzędziem lat dziewięćdziesiątych i przestała pasować do dzisiejszych realiów. Wiceminister Tomasz Lewandowski przypomina, że upusty wprowadzano wtedy, gdy gminy nie miały pieniędzy na remonty przejętego po państwie zasobu, a sprzedaż lokali była sposobem na pozbycie się kosztownego balastu. Dziś samorządy mogą sięgać po dotacje do remontów sięgające 80 procent kosztów, więc pierwotny powód zniknął.

Została natomiast konsekwencja, którą widać w statystyce. Zasób komunalny w Polsce topnieje od trzech dekad, a sprzedaż z wysoką bonifikatą jest jednym z głównych mechanizmów tego procesu.

Zasób komunalny gmin topnieje liczba mieszkań w zasobach gmin, dane przywołane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Początek lat 90. ok. 2 000 000

Obecnie 755 000

Ubytek rzędu 62 procent. Szerokość pasków odpowiada liczbie lokali.

Skutek uboczny tego zjawiska jest dobrze znany każdemu, kto kiedykolwiek stał w kolejce po mieszkanie od miasta. Im mniejszy zasób, tym dłuższa lista oczekujących i tym mniejsze szanse rodziny o niskich dochodach na jakiekolwiek lokum. Gmina, która sprzedała lokal za 4 tysiące złotych, nie odtworzy go za tę kwotę, bo budowa nowego mieszkania kosztuje dziś kilkaset tysięcy. Z punktu widzenia polityki mieszkaniowej jest to transakcja jednorazowa i nieodwracalna.

REKLAMA

Co dokładnie się zmienia

Obszar Do 30 czerwca 2027 Po 30 czerwca 2027
Podstawa sprzedaży uchwała rady gminy przewidująca bonifikatę wyłącznie cena rynkowa z operatu
Wysokość upustu nawet 90 procent, w części gmin więcej brak upustu
Kto decyduje rada gminy, według własnej uchwały ustawa wyłącza możliwość bonifikaty
Lokal wart 400 tys. zł od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych 400 tysięcy złotych
Ochrona osób starszych brak odrębnych rozwiązań ustawowych najem senioralny i odkup lokalu przez gminę

Zestawienie na podstawie poselskiego projektu nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami. Projekt nie zakończył ścieżki legislacyjnej, więc szczegóły mogą się jeszcze zmienić.

Najem senioralny, czyli mieszkanie oddane gminie za prawo do dalszego mieszkania

Druga część projektu to rozwiązanie zupełnie nowe i adresowane do konkretnej grupy. Chodzi o osoby, które ukończyły sześćdziesiąt lat, a w nowszej wersji dokumentu także o osoby z niepełnosprawnościami. Mechanizm jest prosty w opisie i sporo bardziej skomplikowany w praktyce. Senior sprzedaje swoje mieszkanie gminie, a gmina w tym samym momencie zawiera z nim umowę najmu na czas nieoznaczony. Lokal może być ten sam albo inny, lepiej dopasowany do potrzeb.

Jak ma działać najem senioralny schemat według projektu nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami

1 Osoba po sześćdziesiątce sprzedaje lokal gminie

2 Gmina płaci należność, nawet w 240 ratach

3 Senior mieszka dalej jako najemca

Umowa najmu zawierana jest na czas nieoznaczony. Zakup przez gminę może być w połowie finansowany z Funduszu Dopłat.

Powód, dla którego ten pomysł w ogóle powstał, jest mniej oczywisty niż sama konstrukcja. Chodzi o ochronę osób starszych przed wyłudzeniami mieszkań. Schemat jest powtarzalny: ktoś przekonuje seniora do podpisania umowy przenoszącej własność w zamian za obietnicę opieki albo dożywotniego mieszkania, a po pewnym czasie okazuje się, że obietnica nie ma pokrycia w dokumentach. Najem senioralny ma dać bezpieczną alternatywę, w której drugą stroną jest gmina, a prawo do mieszkania wynika z umowy najmu chronionej ustawą o ochronie praw lokatorów.

W projekcie przewidziano też wariant dla osób mieszkających na wyższych piętrach w budynkach bez windy. Senior może wystąpić do gminy o najem lokalu dostosowanego do jego potrzeb, zachowując własność dotychczasowego mieszkania. To odpowiedź na problem nazywany przez samorządowców więźniami czwartego piętra, czyli osób sprawnych umysłowo, ale odciętych od świata przez schody.

Czego obawiają się gminy i organizacje społeczne

Projekt nie jest przyjmowany bezkrytycznie i krytyka płynie z dwóch zupełnie różnych kierunków. Samorządy zwracają uwagę, że większość lokali, które dziś trafiają do wykupu, to mieszkania kilkudziesięcioletnie, z wysokimi kosztami utrzymania i zaległym remontem. Po zniesieniu bonifikat lokale te zwyczajnie zostaną w zasobie gminy, bo najemców nie będzie stać na cenę rynkową. Samo w sobie nie jest to złe, ale oznacza rachunki, których nikt gminom nie zrefunduje. Osobnym kłopotem są wspólnoty, w których gmina ma jeden albo dwa lokale, a mimo to musi dokładać się do kosztownych remontów całego budynku.

REKLAMA

Organizacje społeczne patrzą z drugiej strony i pytają o standard. Ich zdaniem projekt nie gwarantuje, że lokal zaproponowany seniorowi będzie położony blisko przychodni, sklepu, przystanku czy rodziny. Bez takiej gwarancji zamiana mieszkania może w praktyce oznaczać wyrwanie starszej osoby z otoczenia, w którym funkcjonuje od dekad. Powiaty domagają się z kolei rzetelnej kalkulacji kosztów, bo najem senioralny obciąży budżety, których nikt pod tym kątem nie przeliczył.

Co zrobić, jeśli rozważasz wykup mieszkania od gminy

  • Sprawdź uchwałę swojej rady gminy. To ona, a nie ustawa, określa dziś wysokość bonifikaty i warunki jej przyznania. W dwóch sąsiednich gminach zasady potrafią się różnić o kilkadziesiąt punktów procentowych.
  • Policz realny czas procedury. Od wniosku do aktu notarialnego trzeba przejść wycenę rzeczoznawcy, uchwałę lub zarządzenie i wykaz nieruchomości. W dużych miastach zajmuje to miesiące, a nie tygodnie.
  • Zapytaj o warunek odsprzedaży. Bonifikata zwykle wiąże się z obowiązkiem jej zwrotu, jeśli mieszkanie zostanie sprzedane przed upływem określonego czasu, najczęściej pięciu lat.
  • Nie zakładaj, że termin znów się przesunie. Raz już to zrobiono, z 1 stycznia na 30 czerwca 2027 roku, ale kierunek zmiany ma poparcie rządu.
  • Rozważ, czy wykup w ogóle ci się opłaca. Własność oznacza też koszty, o których najemca komunalny dotąd nie myślał, od funduszu remontowego po podatek od nieruchomości.

Wykup to nie jedyna droga do taniego mieszkania od miasta

Dla części osób zamknięcie ścieżki bonifikat będzie oznaczało powrót do punktu wyjścia, czyli do najmu. Warto wtedy pamiętać, że gminy dysponują także innymi programami, w tym formułą, w której lokal w gorszym stanie trafia do najemcy w zamian za przeprowadzenie remontu na własny koszt. Zasady bywają wymagające, ale dla osób z umiejętnościami budowlanymi lub gotówką na wykończenie bywa to realna alternatywa, o czym pisaliśmy przy okazji programu mieszkanie za remont.

Trzeba też liczyć się z tym, że sam najem komunalny będzie się zmieniał. Ministerstwo pracuje równolegle nad nowelizacją ustawy o ochronie praw lokatorów, która ma wprowadzić ustawowe kryterium dochodowe przy przydziale lokali oraz okresową weryfikację dochodów najemców. Kto zostaje w zasobie komunalnym, powinien więc śledzić nie tylko przepisy o sprzedaży, ale i te dotyczące samego najmu, w tym zasady, na jakich możliwe są podwyżki czynszu i jakie prawa ma najemca.

REKLAMA

Najczęściej zadawane pytania

Czy bonifikaty już zniknęły?

Nie. Projekt nowelizacji jest na etapie prac parlamentarnych, a zaproponowana data wejścia w życie zakazu to 30 czerwca 2027 roku. Do tego czasu obowiązują dotychczasowe zasady, czyli bonifikata w wysokości ustalonej uchwałą rady gminy. Ostateczny kształt i termin mogą się jeszcze zmienić w toku prac w Sejmie i Senacie.

Czy wniosek złożony przed terminem gwarantuje bonifikatę?

Nie ma tu automatyzmu, a przepisy przejściowe są jednym z elementów, o które toczy się spór. Kluczowe znaczenie ma to, na jakim etapie znajdzie się postępowanie w dniu wejścia zakazu w życie oraz jak gmina prowadzi sprawę. Dlatego złożenie wniosku z dużym wyprzedzeniem ma praktyczne znaczenie, ale samo w sobie niczego nie przesądza.

Kto może skorzystać z najmu senioralnego?

Projekt kieruje to rozwiązanie do osób, które ukończyły sześćdziesiąt lat. W nowszej wersji dokumentu krąg uprawnionych poszerzono o osoby z niepełnosprawnościami. Warunkiem jest posiadanie lokalu, który gmina zdecyduje się odkupić, oraz zawarcie umowy najmu na czas nieoznaczony w tym samym albo w innym, dostosowanym mieszkaniu.

Czy gmina zapłaci seniorowi całą kwotę od razu?

Niekoniecznie. Projekt przewiduje możliwość rozłożenia należności nawet na 240 rat, czyli na dwadzieścia lat. Zakup przez gminę może być w połowie finansowany ze środków Funduszu Dopłat. Dla seniora oznacza to stały dopływ pieniędzy zamiast jednorazowej wypłaty, co dla części osób będzie zaletą, a dla części wadą.

Czy po zmianach w ogóle będzie można kupić mieszkanie od gminy?

Tak, sprzedaż jako taka nie znika. Znika jedynie możliwość jej dokonania po cenie obniżonej bonifikatą. Gmina nadal będzie mogła zbyć lokal dotychczasowemu najemcy, ale po wartości wynikającej z operatu szacunkowego, czyli po cenie rynkowej.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Opisywany projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami na dzień publikacji nie zakończył ścieżki legislacyjnej, więc jego zapisy, w tym data wejścia w życie zakazu bonifikat, mogą ulec zmianie. Wysokość bonifikat obowiązujących obecnie wynika z uchwał poszczególnych rad gmin i różni się w zależności od samorządu. W indywidualnych sprawach dotyczących wykupu lokalu właściwy jest urząd gminy lub miasta. Zdjęcie ma charakter ilustracyjny i przedstawia budynek mieszkalny niezwiązany z opisywanymi przepisami. Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons, CC BY 3.0 PL.

MS
Autor
Redaktor prowadzący, rynek i prawo nieruchomości

Redaktor prowadzący IleZaMetr.pl. Pisze o cenach mieszkań, kosztach utrzymania nieruchomości i przepisach, które dotyczą właścicieli oraz najemców. Na portalu odpowiada za analizy cenowe dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Łodzi, poradniki o wykupie mieszkań komunalnych, normach metrażu i obowiązkach wspólnot mieszkaniowych. Każdy tekst opiera na danych GUS, NBP, BDL i rejestrach cen nieruchomości, a źródła podaje bezpośrednio w artykule.

Artykulow na portalu: 615. Ten tekst zaktualizowano 17 września 2026. Zobacz wszystkie teksty tego autora.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...