Sprzedaż mieszkań hamuje, oferta pęcznieje. Rynek coraz mocniej należy do kupujących

Po bardzo udanym początku roku rynek nowych mieszkań wyraźnie zwolnił. W drugim kwartale 2026 roku deweloperzy sprzedali na siedmiu największych rynkach około 11,8 tys. lokali, czyli o 8,4 procent mniej niż w pierwszych trzech miesiącach roku. W tym samym czasie do sprzedaży trafiło ponad 13 tys. nowych mieszkań, a łączna oferta ponownie przekroczyła 70 tys. Rynek coraz wyraźniej przechodzi na stronę kupujących. Sprawdzamy, co dokładnie mówią dane i jak można ten moment wykorzystać.

W skrócie: rynek mieszkań w II kwartale 2026

  • Deweloperzy sprzedali około 11,8 tys. mieszkań na siedmiu największych rynkach, o 8,4 procent mniej niż kwartał wcześniej.
  • Do oferty trafiło ponad 13 tys. nowych lokali, aż o 26,7 procent więcej niż w pierwszym kwartale.
  • Łączna oferta ponownie przekroczyła 70 tys. mieszkań, a liczba gotowych i niesprzedanych lokali urosła do ponad 16,6 tys.
  • Najmocniej sprzedaż spadła w Łodzi, o 26,2 procent. Kraków jako jedyny duży rynek zanotował wzrost, o 13,6 procent.
  • Ceny pozostają stabilne. Średnia dla nowych mieszkań w siedmiu miastach przekracza 16 tys. zł za metr kwadratowy.

Popyt złapał zadyszkę

Pierwszy kwartał 2026 roku rozbudził apetyty. Kupujący wrócili do biur sprzedaży, a deweloperzy chwalili się wynikami najlepszymi od dwóch lat. Drugi kwartał zweryfikował ten entuzjazm: na siedmiu największych rynkach, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu, Łodzi i miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, nabywców znalazło około 11,8 tys. mieszkań. To o 8,4 procent mniej niż kwartał wcześniej.

Trudno mówić o załamaniu, bo wynik wciąż jest przyzwoity na tle ostatnich dwóch lat. Widać jednak, że część klientów wstrzymuje się z decyzją. Powody dobrze pokazały badania nastrojów, które opisywaliśmy w tekście o nastrojach kupujących mieszkania w drugim kwartale: zdecydowana większość Polaków uważa ceny za wysokie, a spora grupa czeka na kolejne obniżki stóp procentowych, licząc na tańszy kredyt jesienią.

Miasto miastu nierówne

Za średnią kryją się bardzo różne lokalne historie. Najmocniej popyt wyhamował w Łodzi, gdzie sprzedaż spadła o ponad jedną czwartą. Wyraźnie słabszy wynik zanotowała też Warszawa. Na przeciwnym biegunie znalazł się Kraków, jedyny duży rynek, na którym mieszkań sprzedano więcej niż kwartał wcześniej.

Rynek Zmiana sprzedaży kwartał do kwartału
Łódź -26,2 proc.
Warszawa -16,5 proc.
Kraków +13,6 proc.

Dane: raporty rynkowe za II kwartał 2026 dla największych rynków pierwotnych.

Krakowski wyjątek ma swoje uzasadnienie. Stolica Małopolski przez ostatnie kwartały uchodziła za rynek drogi i wymagający, więc deweloperzy zaczęli tam ostrożniej ustalać cenniki i chętniej wprowadzali lokale z segmentu popularnego. Kupujący na to czekali i gdy tylko pojawiła się sensowniej wyceniona oferta, wrócili do stołu.

Oferta puchnie, a gotowych mieszkań przybywa

Po stronie podaży dzieje się dokładnie odwrotnie niż po stronie popytu. Deweloperzy wprowadzili do sprzedaży ponad 13 tys. mieszkań, o 26,7 procent więcej niż w pierwszym kwartale. W efekcie łączna oferta na siedmiu rynkach ponownie przebiła poziom 70 tys. lokali. Rośnie też liczba mieszkań gotowych do odbioru, które wciąż czekają na nabywcę: jest ich już ponad 16,6 tys.

To o tyle ciekawe, że sami deweloperzy w raportach za pierwsze półrocze chwalili się bardzo dobrymi wynikami, o czym pisaliśmy w podsumowaniu rezultatów giełdowych deweloperów za pierwsze półrocze 2026. Skala nowych inwestycji pokazuje jednak, że branża gra o utrzymanie przychodów w kolejnych latach i mimo słabszego kwartału nie zamierza przykręcać kurka z nową podażą.

Ceny stoją w miejscu, ale sprzedaje się wolniej

Rosnąca oferta na razie nie przecenia mieszkań, ale skutecznie hamuje podwyżki. Średnia cena nowych lokali w siedmiu największych miastach przekracza 16 tys. zł za metr kwadratowy i w ujęciu kwartalnym pozostaje w zasadzie bez zmian. Na rynku wtórnym jest podobnie: około 15,5 tys. zł za metr przy rocznym wzroście rzędu 3 procent, czyli w okolicach inflacji.

Zmienia się za to tempo obrotu. Jeszcze w 2024 roku sprzedaż przeciętnego mieszkania zajmowała około 60 dni. Dziś to 95 do 110 dni. Dłuższy czas ekspozycji oznacza, że sprzedający muszą walczyć o klienta, a kupujący mogą pozwolić sobie na spokojne porównywanie ofert, twarde negocjacje i pytania o rabaty, miejsca postojowe czy komórki lokatorskie w cenie.

Co z tego wynika dla kupujących

Układ sił na rynku jest dziś wyjątkowo korzystny dla osób z gotowym finansowaniem. Szeroka oferta, w tym rekordowa pula lokali z pozwoleniem na użytkowanie, daje wybór, jakiego nie było od lat, a wydłużony czas sprzedaży wzmacnia pozycję negocjacyjną. Warto przy tym pamiętać, że taka sytuacja nie musi trwać wiecznie. Jesienią na rynek tradycyjnie wraca popyt, a analitycy, których prognozy opisywaliśmy w tekście o dwóch scenariuszach dla cen mieszkań na jesień, w żadnym z wariantów nie zakładają spadków cen.

Dla planujących zakup wniosek jest więc prosty: obecne schłodzenie to nie zapowiedź przecen, tylko okno, w którym łatwiej o dobry lokal w rozsądnej cenie. Kto ma policzoną zdolność kredytową i wie, czego szuka, znajduje się dziś w najlepszym położeniu od dawna.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile mieszkań sprzedali deweloperzy w II kwartale 2026 roku?

Na siedmiu największych rynkach, obejmujących Warszawę, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź i miasta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, nabywców znalazło około 11,8 tys. nowych mieszkań. To o 8,4 procent mniej niż w pierwszym kwartale roku.

Czy spadek sprzedaży oznacza, że ceny mieszkań zaczną spadać?

Nic na to nie wskazuje. Ceny w największych miastach pozostają stabilne, a analitycy w scenariuszach na jesień zakładają stabilizację lub wzrosty zbliżone do inflacji. Rosnąca oferta ogranicza podwyżki, ale nie wywołuje przecen w cennikach.

Gdzie sprzedaż mieszkań spadła najmocniej?

Największy spadek zanotowała Łódź, gdzie sprzedano o 26,2 procent mniej mieszkań niż kwartał wcześniej. Wyraźnie słabszy wynik miała też Warszawa ze spadkiem o 16,5 procent. Jedynym dużym rynkiem ze wzrostem był Kraków, gdzie sprzedaż urosła o 13,6 procent.

Czy to dobry moment na zakup mieszkania?

Dla osób z przygotowanym finansowaniem warunki są korzystne: oferta przekracza 70 tys. lokali, ponad 16,6 tys. z nich jest gotowych do odbioru, a wydłużony czas sprzedaży ułatwia negocjacje. Jesienią konkurencja o najlepsze oferty zwykle rośnie.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny. Dane pochodzą z raportów rynkowych podsumowujących II kwartał 2026 roku, m.in. BIG DATA RynekPierwotny.pl oraz Otodom Analytics. Zdjęcie: Pexels.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...