Kupiłeś mieszkanie od spółdzielni? Sąsiedzi mogą poznać cenę. Nowe przepisy budzą kontrowersje

Michał SzapczackRynek nieruchomości2 dni temu71 wyświetleń

Osiedle bloków mieszkalnych. Fot. Bosyantek, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Kupno mieszkania od spółdzielni może wkrótce przestać być sprawą wyłącznie stron transakcji. Rządowy projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, oznaczony numerem UD311, przewiduje obowiązkowy wykaz umów zawieranych przez spółdzielnie. W rejestrze mogą się znaleźć imię i nazwisko kupującego, przedmiot umowy oraz jej wartość, czyli w praktyce także cena mieszkania albo wysokość czynszu najmu. Pomysł ma zwiększyć kontrolę członków nad majątkiem spółdzielni, ale prawnicy ostrzegają przed budowaniem profili majątkowych mieszkańców, a sami spółdzielcy przed wzrostem kosztów, który ostatecznie zapłacą lokatorzy.

W skrócie: co przewiduje projekt UD311

  • Spółdzielnie mieszkaniowe będą prowadzić wykaz zawieranych umów, dostępny dla swoich członków, a większe spółdzielnie opublikują go na stronie internetowej.
  • W rejestrze mają się znaleźć m.in. strony umowy, jej przedmiot oraz wartość lub sposób jej ustalenia. Wyłączone są umowy do 1000 zł i umowy o pracę.
  • Wykaz może objąć sprzedaż i najem mieszkań należących do spółdzielni, a według prawników także część umów o przekształcenie praw do lokali.
  • Eksperci wskazują na ryzyko łączenia danych z wykazu z księgami wieczystymi i mediami społecznościowymi, co ułatwia oszustwa i socjotechnikę.
  • Jawność stawek i rabatów może osłabić pozycję negocjacyjną spółdzielni wobec wykonawców, a koszty prowadzenia rejestru mogą podnieść opłaty mieszkańców.

Skąd wziął się pomysł jawnego rejestru umów

Projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz Prawa spółdzielczego opublikowano w wykazie prac rządu pod numerem UD311. Jego deklarowany cel jest trudny do zakwestionowania: członkowie spółdzielni mają zyskać realną wiedzę o tym, jak zarządy gospodarują wspólnym majątkiem. Wykaz umów ma pokazywać, kiedy kontrakt podpisano, na jaki okres, z kim, czego dotyczy i ile jest wart.

Na pierwszy rzut oka chodzi więc głównie o umowy z wykonawcami remontów, dostawcami mediów czy firmami sprzątającymi. Problem w tym, że projektowane przepisy zakreślono szeroko. Jak informuje portalsamorzadowy.pl, w praktyce wykaz może objąć również transakcje dotyczące mieszkań, a wyłączenie umów o wartości do 1000 zł niczego tu nie zmienia, bo żadna transakcja mieszkaniowa nie mieści się poniżej tego progu.

Kupiłeś lokal od spółdzielni? Cena może trafić do rejestru

Jeżeli to spółdzielnia sprzedaje mieszkanie, w wykazie może się znaleźć cena transakcji wraz z nazwiskiem kupującego. Przy najmie jawne mogą być czynsz, łączna wartość świadczeń albo zasady ustalania opłat, na przykład stawka za metr kwadratowy i mechanizm waloryzacji. Członkowie spółdzielni zyskaliby więc możliwość powiązania konkretnej osoby z informacją o zakupie lub najmie nieruchomości oraz o warunkach finansowych takiej umowy.

Co istotne, według prawników szerokie brzmienie przepisów może objąć wykazem także część umów o przekształcenie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. To operacja, którą przeprowadzały miliony polskich rodzin. Kierunek jest przy tym odwrotny niż na rynku deweloperskim, gdzie ustawodawca ujawnił ceny ofertowe, ale nie tożsamość kupujących. O tym, jak działa jawność cen mieszkań na rynku pierwotnym, pisaliśmy po podpisaniu nowelizacji ustawy deweloperskiej przez prezydenta.

Co może trafić do wykazu Co pozostanie poza wykazem
Sprzedaż mieszkań należących do spółdzielni wraz z ceną i danymi stron Sprzedaż spółdzielczego prawa do lokalu między osobami prywatnymi
Najem lokali od spółdzielni, w tym stawki czynszu i zasady waloryzacji Prywatny wynajem mieszkania przez jego właściciela
Umowy o ustanowienie lub przeniesienie odrębnej własności lokalu Umowy o wartości do 1000 zł
Kontrakty dotyczące lokali użytkowych, garaży, miejsc postojowych, gruntów i reklam Umowy wynikające ze stosunku pracy

Zakres wykazu umów według projektu UD311. Opracowanie własne na podstawie analiz przywołanych przez portalsamorzadowy.pl i PropertyNews.pl.

Prawnicy ostrzegają: z rejestru łatwo zbudować profil majątkowy

Największe kontrowersje dotyczą prywatności. Informacja łącząca nazwisko z konkretnym lokalem i jego ceną albo wysokością czynszu mówi bardzo dużo o sytuacji majątkowej danej osoby. Dr Piotr Pałka, radca prawny i wspólnik w kancelarii DERC PAŁKA, zwraca uwagę, że dane z wykazu można zestawiać z księgami wieczystymi, mediami społecznościowymi i innymi publicznymi bazami. W ten sposób powstaje gotowy profil majątkowy mieszkańca, a to zwiększa ryzyko ukierunkowanych oszustw, prób wyłudzeń, nękania i działań opartych na socjotechnice.

Projekt nie zakłada wprawdzie, że wykaz będzie otwarty dla wszystkich internautów. Dostęp mają mieć członkowie spółdzielni, przez stronę internetową albo w siedzibie. Prawnicy podkreślają jednak, że bez solidnych zabezpieczeń technicznych informacje w praktyce łatwo wypłyną do znacznie szerszego grona. Doświadczenia z cyfryzacją dokumentów lokalowych, które opisywaliśmy przy okazji elektronicznej kartoteki lokalu, pokazują, że wygoda dostępu zawsze idzie w parze z pytaniami o bezpieczeństwo danych.

PESEL i numer konta pod ochroną, nazwisko niekoniecznie

Jawność wykazu nie oznacza pełnej swobody publikowania wszystkiego. Przy udostępnianiu treści konkretnych umów dane zbędne do kontroli działalności spółdzielni powinny zostać usunięte lub zasłonięte. Dotyczy to numerów PESEL, dokumentów tożsamości, rachunków bankowych, prywatnych telefonów, adresów e-mail i podpisów.

Inaczej wygląda kwestia samego imienia i nazwiska. Jeżeli ustawodawca wprost nakaże ich zamieszczanie w wykazie, spółdzielnia nie będzie mogła samodzielnie ich zanonimizować. Stąd jedno z kluczowych pytań stawianych przy projekcie: czy do kontroli gospodarowania majątkiem spółdzielni naprawdę potrzebna jest tożsamość osoby fizycznej, a nie na przykład sama wartość i przedmiot umowy.

Jawność może kosztować, a rachunek zapłacą mieszkańcy

Drugi front sporu to ekonomia. Radca prawny Łukasz Zaprawa, pełnomocnik Unii Spółdzielców Mieszkaniowych, zwraca uwagę, że duże spółdzielnie uzyskują dziś od wykonawców preferencyjne ceny, chociażby przy remontach rozległych zasobów. Gdy warunki kontraktów staną się jawne, część firm może być mniej skłonna do rabatów, bo każdy upust natychmiast zobaczy konkurencja i kolejni klienci. Podobny mechanizm może osłabić pozycję spółdzielni przy negocjowaniu stawek najmu lokali użytkowych.

Do tego dochodzą czysto operacyjne wydatki: prowadzenie i aktualizacja rejestru, anonimizacja dokumentów, obsługa wniosków, zabezpieczenie systemów. Jeżeli koszty funkcjonowania spółdzielni wzrosną, znajdą odzwierciedlenie w opłatach ponoszonych przez mieszkańców. W czasach, gdy utrzymanie mieszkania i tak drożeje szybciej niż czynsze najmu, to argument, którego ustawodawca nie powinien lekceważyć.

Pytania bez odpowiedzi

Eksperci wskazują wreszcie na luki wymagające doprecyzowania. Nie wiadomo, jak określać wartość umowy przy przekształceniu spółdzielczego prawa w odrębną własność: czy wykazywać wartość rynkową nieruchomości, sumę wcześniejszych spłat, kwotę z aktu notarialnego, czy traktować transakcję jako nieodpłatną. Podobne wątpliwości budzą umowy najmu na czas nieokreślony. Nie jest jasne, czy ich wartością ma być miesięczna opłata, suma roczna, czy świadczenia z całego przewidywanego okresu.

Projekt UD311 przewiduje zresztą znacznie więcej zmian, w tym koniec przekształcania mieszkań lokatorskich w odrębną własność na żądanie członka oraz przywrócenie członkostwa osobom, które straciły je po wcześniejszych nowelizacjach. Losy rejestru umów będą więc rozstrzygać się razem z całą, dużą reformą prawa spółdzielczego. Konsultacje pokazują, że przed rządem jeszcze sporo pracy, zanim przepisy trafią do Sejmu.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy każdy będzie mógł sprawdzić, kto kupił mieszkanie i za ile?

Nie każdy. Według projektu dostęp do wykazu umów mają mieć członkowie danej spółdzielni, przez jej stronę internetową lub w siedzibie. Prawnicy ostrzegają jednak, że bez odpowiednich zabezpieczeń dane mogą w praktyce trafić do szerszego grona odbiorców.

Czy wykaz obejmie sprzedaż mieszkania między osobami prywatnymi?

Nie. Jeżeli dwie osoby prywatne sprzedają sobie spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, spółdzielnia nie jest stroną umowy i transakcja nie trafi do wykazu. Rejestr ma dotyczyć umów, których stroną jest sama spółdzielnia.

Jakie dane na pewno nie będą jawne?

Przy udostępnianiu treści umów zasłonięte powinny zostać numery PESEL, dane dokumentów tożsamości, numery rachunków bankowych, prywatne telefony, adresy e-mail i podpisy. Wątpliwości dotyczą natomiast imienia i nazwiska, które według projektu mogą być obowiązkowym elementem wykazu.

Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?

Projekt UD311 jest na etapie prac rządowych i konsultacji. Ostateczny kształt przepisów, w tym zakres wykazu umów, poznamy najwcześniej po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów i skierowaniu go do Sejmu.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny. Podstawą jest projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (UD311) oraz analizy prawników przywołane przez portalsamorzadowy.pl i PropertyNews.pl. Zdjęcie: Bosyantek, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...