
W maju 2026 roku w Polsce dostępnych było 86 tysięcy mieszkań na wynajem — o 13% więcej niż rok wcześniej. Czynsze w większości dużych miast przestały rosnąć, a w Warszawie spadły nawet o 7%.
Polski rynek najmu w maju 2026 roku wszedł w fazę wyraźnej nadpodaży. Liczba mieszkań dostępnych do wynajęcia rośnie w tempie, którego rynek nie notował od lat — a czynsze w większości dużych miast przestały rosnąć, a w niektórych lokalizacjach nawet spadły. To dobra wiadomość dla najemców, ale zmienia zasady gry dla właścicieli i inwestorów.
Mieszkań na wynajem przybywa w całym kraju. Zdjęcie: Pexels
Zgodnie z najnowszymi danymi za maj 2026 roku, całkowita oferta mieszkań na wynajem długoterminowy w Polsce wyniosła 86 tysięcy — to wzrost o 13% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. W samym maju na rynek trafiło 46 tysięcy nowych ofert, z czego 43 tysiące zostało wynajętych lub wycofanych z rynku. Rekordowa liczba dostępnych lokali oznacza, że negocjacyjna siła przeszła wyraźnie na stronę najemców.
Więcej na temat sytuacji na rynku najmu w 2026 roku piszemy w naszym obszernym przeglądzie trendów czynszowych.
Stolica pozostaje największym rynkiem najmu w Polsce, ale trendy są jednoznaczne. W maju 2026 roku w Warszawie dostępnych było 16,2 tysiąca mieszkań na wynajem — to wzrost o 5% rok do roku. Mediana czynszu spadła do 4 200 zł, co oznacza spadek o 7% w porównaniu z majem 2025 roku.
To istotna zmiana, bo jeszcze dwa lata temu warszawskie czynsze rosły w tempie dwucyfrowym. Teraz najemcy mają pole do negocjacji — właściciele często obniżają oczekiwania lub oferują dodatkowe preferencje (np. zwolnienie z czynszu administracyjnego na pierwszy miesiąc).
Kraków odnotował największy wzrost liczby ofert spośród badanych miast — aż o 20% rok do roku, do poziomu 7,9 tysiąca mieszkań dostępnych na rynku. Mimo dużej podaży medianowa stawka czynszu utrzymała się na poziomie 3 000 zł — bez zmian w ujęciu rocznym. Eksperci tłumaczą to stabilnym popytem ze strony studentów i młodych specjalistów.
We Wrocławiu liczba ofert wzrosła o 18% (do 6,5 tysiąca), a medianowa stawka spadła o 4% — do 2 700 zł. Inaczej wygląda sytuacja w Gdańsku: tu ofert wprawdzie przybyło aż o 38% rok do roku, ale w ujęciu miesięcznym liczba dostępnych mieszkań spadła o 3%. Właściciele masowo wycofują lokale z rynku długoterminowego, by przenieść je na wynajem krótkoterminowy — sezon turystyczny w pełni.
Na tle pozostałych miast wyróżnia się Katowice — jedyne duże miasto, gdzie czynsze w maju 2026 roku wzrosły o około 10% rok do roku. Eksperci wiążą to z ograniczoną bazą mieszkaniową, rosnącym zainteresowaniem studentów oraz niewielką liczbą nowych inwestycji deweloperskich w tym segmencie.
Portal Rzeczpospolita przestrzega przed pozornie korzystnymi ofertami. Podawane w ogłoszeniach kwoty czynszu to często niepełny koszt najmu. Do miesięcznej opłaty należy doliczyć czynsz administracyjny oraz opłaty za media — łącznie rachunki mogą być wyższe nawet o kilkaset złotych miesięcznie.
Przed podpisaniem umowy warto sprawdzić też stan techniczny mieszkania i dokumentację prawną. Na co zwracać uwagę przy wynajmie mieszkania w 2026 roku, podpowiadamy w naszym poradniku.
Instytucjonalny rynek najmu (PRS — Private Rented Sector) od lat rośnie w siłę, jednak w sezonie letnim część prywatnych właścicieli woli kierować mieszkania na Airbnb niż na tradycyjny najem długoterminowy. Ta sezonowa rotacja wpływa na strukturę oferty w miastach turystycznych — widać to szczególnie wyraźnie w Gdańsku.
O rozwoju sektora PRS i jego wpływie na rynek pisaliśmy w tekście o rekordowych transakcjach na polskim rynku najmu instytucjonalnego.
Biorąc pod uwagę utrzymującą się wysoką podaż mieszkań na wynajem, prognozy na drugą połowę 2026 roku nie napawają optymizmem właścicieli. Analitycy spodziewają się dalszej stabilizacji, a w niektórych miastach — niewielkich spadków stawek. Wyjątkiem mogą być rynki lokalne o ograniczonej ofercie, takie jak Katowice czy mniejsze ośrodki akademickie.
Dla osób szukających mieszkania do wynajęcia obecny moment jest korzystny — nigdy w ostatnich latach rynek nie oferował tak szerokiego wyboru przy tak relatywnie stabilnych cenach.






