Architekt ostro o patodeweloperce. Te przyklady wola o pomste do nieba

Michał Szapczack3 dni temu204 wyświetleń

Polski rynek mieszkaniowy stoi przed powaznym problemem jakosciowym. Architekt Szymon Wojciechowski (APA Wojciechowski Architekci) ostrzega w rozmowie z Business Insider Polska: projektowane dzis mieszkania moga za 20-30 lat zamienic sie w slumsy lub wymagac kosztownych wyburzen.

Nie wierze w narracje deweloperow

Wojciechowski nie ma zludzen co co rynkowej logiki budownictwa mieszkaniowego. Nie wierze ani w narracje deweloperow, ze ‘skoro ludzie kupuja, to wszystko jest w porzadku’, ani w utopie idealnych mieszkan bez kompromisow – mowi architekt. Jego zdaniem rynek z definicji dazy do minimalizacji kosztow, co odbija sie na jakosci projektow.

Problemem sa tzw. mieszkania posrednie – lokale projektowane na bardzo glebokim trakcie, waskie, o niepraktycznych ukladach. Alternatywa nie jest swiat idealny, lecz czesto mieszkania drozsze o kilkanascie procent – tlumaczy Wojciechowski.

Patodeweloperka – piec najgorszych przykladow

Architekt wymienia najbardziej problematyczne zjawiska obecne na polskim rynku mieszkaniowym:

  • Waskie lokale przypominajace wagony – ekstremalnie male mieszkania o niepraktycznych ukladach, pozbawione sensownej przestrzeni do zycia.
  • Mieszkania bez prywatnosci – lokale z problematycznymi proporcjami, gdzie intymnosc mieszkancow jest naruszana przez sam projekt.
  • Betonowe dziedzince – przestrzenie zdominowane przez beton i kostke brukowa, zupelnie pozbawione zieleni.
  • Platformy parkingowe wielopoziomowe – inwestycje, ktore za 20-30 lat moga okazac sie kompletnie zbedne, gdy elektryczna komunikacja miejska wyprze samochody.
  • Grodzone osiedla – calkowicie odizolowane od otoczenia kompleksy mieszkaniowe, ktore nie tworza prawdziwej wspolnoty.

Grodzenie osiedli – falszywe poczucie bezpieczenstwa

Jednym z najbardziej widocznych symptomow patodeweloperki jest masowe grodzenie osiedli. Wojciechowski jest w tej kwestii kategoryczny: Grodzenie osiedli nie ma sensu. To albo potrzeba zludnego bezpieczenstwa, albo trik marketingowy. Dobre projektowanie potrafi stworzyc przestrzen polprywatna bez plotow – podkresla architekt.

Ryzyko – krotkoterminowa logika rynku

Ekspert zwraca uwage na fundamentalny problem polskiego budownictwa: Deweloperzy maja swoj rozum. Gdyby takie mieszkania sie nie sprzedawaly, po prostu by ich nie budowano. Ale nie powinnismy projektowac wylacznie pod potrzeby rynku ‘tu i teraz’. Zostaniemy z ogromna iloscia betonowej substancji o bardzo niskiej jakosci – ostrzega.

Konsekwencje moga byc powazne nie tylko dla pojedynczych mieszkancow, ale dla calych dzielnic. Budynek, ktory powstaje za oknem, zostaje praktycznie na zawsze. Mozna wylaczyc muzyke, odlozyc ksiazke czy zdjac obraz ze sciany, ale zlego budynku nie da sie tak po prostu usunac – dodaje architekt.

Apel do srodowiska architektow

Szymon Wojciechowski apeluje do samych architektow: Apelowalbym do nas samych, zebysmy wykorzystywali wszystkie swoje kompetencje i sile perswazji. Zeby przekonywac inwestorow do troszke lepszych rozwiazan. Zeby poswiecac wiecej czasu na szukanie lepszych ukladow mieszkan, lepszych przestrzeni, lepszej jakosci – podsumowuje.

Zdaniem eksperta alternatywa dla idealnych rozwiazan jest tzw. protopia – koncepcja zakladajaca tworzenie rzeczy wystarczajaco dobrych, ktore mozna stopniowo ulepszac. Miasto zawsze bedzie sztuka kompromisu – konczy architekt.

Zdjecie: Pexels

Czy wiesz, ze ile zametr.pl to portal wspierajacy swiadome decyzje mieszkaniowe? Sprawdz tez inne nasze artykuly:

Dołącz do nas
  • Facebook500
Loading Next Post...
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...