Jawność cen mieszkań o krok od finału. Senat przyjął nowelizację ustawy deweloperskiej

Senat przyjął z poprawkami nowelizację ustawy deweloperskiej. Deweloperzy będą musieli publikować ceny mieszkań na dane.gov.pl w jednym, ustrukturyzowanym formacie, a za złamanie przepisów grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu. Wyjaśniamy, co dokładnie się zmieni i kiedy.

W środę 8 lipca Senat przyjął z poprawkami nowelizację ustawy deweloperskiej, która domyka system jawności cen mieszkań w Polsce. Deweloperzy będą musieli publikować dane o cenach i metrażu lokali na portalu dane.gov.pl w jednym, ustrukturyzowanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Za ignorowanie tego obowiązku grozi kara do 10 procent rocznego obrotu. Ustawa wraca teraz do Sejmu i wszystko wskazuje na to, że wejdzie w życie jeszcze jesienią.

Co dokładnie uchwalił Senat

Za nowelizacją ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym głosowało 62 senatorów, 30 wstrzymało się od głosu, a nikt nie był przeciw. Tak zdecydowana większość pokazuje, że kierunek zmian nie budzi już politycznych sporów. Dyskusja dotyczyła głównie szczegółów technicznych.

Senackie poprawki mają charakter przede wszystkim uściślający i redakcyjny, ale jedna z nich jest istotna z punktu widzenia kupujących. Doprecyzowano, że cena ujawniana przez sprzedającego musi być zgodna z tą, która ostatecznie trafia do umowy deweloperskiej. To odpowiedź na obawy, że publikowane stawki mogłyby być jedynie marketingową wydmuszką, oderwaną od kwot z aktów notarialnych.

Koniec z cenowym chaosem na dane.gov.pl

Obowiązek publikowania cen mieszkań istnieje już od ponad roku. Problem w tym, że przepisy nie narzucały dotąd formatu tych danych. Część firm wrzucała czytelne tabele, część skany, a jeszcze inne pliki, których nie dało się automatycznie przetworzyć ani porównać. Jednolity, ustrukturyzowany format, który określi w rozporządzeniu minister cyfryzacji, ma ten chaos zakończyć. Pisaliśmy o tym szerzej przy okazji czerwcowego głosowania w Sejmie, kiedy nowelizacja dopiero ruszała w legislacyjną drogę.

Sankcja pozostała bez zmian i jest dotkliwa. Niezastosowanie wymaganego formatu będzie traktowane jako praktyka naruszająca zbiorowe interesy konsumentów, a UOKiK będzie mógł nałożyć na dewelopera karę sięgającą 10 procent rocznego obrotu. Przy dużych spółkach giełdowych mowa więc o setkach milionów złotych potencjalnej kary.

Co zyska kupujący

  • Proste porównywanie ofert różnych deweloperów w jednym miejscu, bez przeklikiwania dziesiątek stron inwestycji
  • Wiarygodne porównywarki cen, które wreszcie będą mogły korzystać ze spójnych, maszynowo czytelnych danych
  • Cenę zgodną z umową, bo publikowana stawka ma odpowiadać tej z umowy deweloperskiej
  • Lepszą pozycję negocjacyjną, bo widać, jak długo lokal wisi w ofercie i jak zmieniała się jego cena

Jak Polska dochodziła do jawnych cen mieszkań

Nowelizacja to kolejny element układanki, która buduje się od blisko dwóch lat. Rynek, na którym ceny mieszkań były pilnie strzeżoną tajemnicą handlową, odchodzi do historii etapami.

Kiedy Co się zmieniło
Wrzesień 2025 Deweloperzy muszą publikować ceny ofertowe mieszkań na stronach inwestycji
Luty 2026 Darmowy dostęp do cen transakcyjnych w Rejestrze Cen Nieruchomości oraz zakaz zawyżania powierzchni lokali
19 czerwca 2026 Sejm uchwala obowiązek jednolitego formatu danych na dane.gov.pl
8 lipca 2026 Senat przyjmuje nowelizację z poprawkami, ustawa wraca do Sejmu
Jesień 2026 Planowane wejście w życie, 3 miesiące od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw

Warto przy tym pamiętać, że jawność objęła nie tylko rynek pierwotny. Od lutego każdy może bezpłatnie sprawdzić, za ile faktycznie sprzedano mieszkania w danej okolicy. Jak to zrobić, wyjaśniamy w poradniku o darmowym Rejestrze Cen Nieruchomości.

Deweloperzy protestują, ale rynek się nie zawalił

Branża deweloperska od początku przekonywała, że tak daleko idąca jawność to nadmierna ingerencja w swobodę działalności, a publikacja pełnych cenników osłabi jej pozycję negocjacyjną wobec klientów. Po kilkunastu miesiącach obowiązywania jawności cen ofertowych trudno jednak znaleźć dowody na rynkowe trzęsienie ziemi. Ceny nie zaczęły przez to rosnąć ani gwałtownie spadać, za to kupujący dostali narzędzie, którego wcześniej nie mieli.

Nie zmienia to faktu, że między ceną z cennika a kwotą z aktu notarialnego wciąż bywa spora różnica. Rabaty, promocje na miejsca postojowe czy negocjacje przy gotowych lokalach sprawiają, że stawka ofertowa to często dopiero punkt wyjścia. Ile potrafi wynosić ta różnica, pokazujemy w analizie ceny ofertowej i transakcyjnej mieszkań.

Co dalej z ustawą

Poprawiona nowelizacja wraca teraz do Sejmu, który zajmie się nią na posiedzeniu w połowie lipca. Ponieważ poprawki Senatu mają głównie charakter doprecyzowujący, ich przyjęcie wydaje się formalnością. Potem ustawa trafi do podpisu prezydenta, a w życie wejdzie po trzech miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Realny scenariusz to więc pełna, ustandaryzowana jawność cen na dane.gov.pl późną jesienią 2026 roku.

Dla kupujących oznacza to, że jeszcze w tym roku porównanie ofert wszystkich deweloperów w Polsce może być tak proste, jak sprawdzenie cen lotów w wyszukiwarce. Na rynku, na którym metr kwadratowy potrafi kosztować dwadzieścia tysięcy złotych, dostęp do rzetelnych danych to nie wygoda, tylko realna oszczędność.

Podsumowanie

Senacka zgoda na nowelizację ustawy deweloperskiej to przedostatni krok w budowie systemu pełnej jawności cen mieszkań. Kupujący zyskają spójne, porównywalne dane o ofertach z całej Polski, a deweloperzy silny motywator w postaci kar do 10 procent obrotu. Kierunek jest jasny: rynek mieszkaniowy ma być tak przejrzysty, jak to tylko możliwe. I choć branża kręci nosem, na tej zmianie najbardziej skorzystają ci, dla których zakup mieszkania to największa transakcja w życiu.

Zdjęcie: Pexels

Dołącz do nas
  • Facebook217
  • X103
  • Pinterest80
  • RSS4
Loading Next Post...
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...