
Polski rynek nieruchomości zyskał nowe, bezpłatne narzędzie, które diametralnie zmienia równowagę sił między kupującymi a sprzedającymi. Od 13 lutego 2026 roku zniesiono opłaty za ujawnienie ceny transakcyjnej nieruchomości – teraz każdy może za darmo sprawdzić, za jaką kwotą faktycznie sprzedano mieszkanie, dom czy działkę.
Do niedawna dostęp do informacji o cenach transakcyjnych był odpłatny. Za pojedynczą transakcję w formie papierowej trzeba było zapłacić nawet 12 zł. Dla osób chcących dokładnie przeanalizować rynek – na przykład przed zakupem mieszkania – te koszty sięgały setek złotych. Teraz te dane są dostępne bezpłatnie dla wszystkich.
Zmiana wynika z nowelizacji ustawy o prawie geodezyjnym i kartograficznym, złożonej przez posłów partii Polska 2050. Kamil Wnuk z Polska 2050 podkreśla: „Rejestr ma służyć obywatelom i nie ma żadnych podstaw, aby pobierać za to jakąkolwiek opłatę”.
Oficjalnym ogólnopolskim serwisem z danymi jest geoportal.gov.pl, zarządzany przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Niektóre samorządy – jak Warszawa – udostępniły również własne internetowe mapy z informacjami o cenach transakcyjnych.
Co ważne, w internecie na razie dostępne są dane z 320 powiatów. Nie wszystkie transakcje są jeszcze jawne online – część wymaga złożenia formalnego wniosku do starostwa powiatowego. Jak wskazuje Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich: „Zwiększenie zainteresowania powoduje, że mamy większe obłożenie pracy urzędników, za którą nie ma żadnego dodatkowego wynagrodzenia”. Wpływy z opłat za dane z RCN szacowano na „kilka do kilkunastu milionów złotych rocznie w skali kraju”.
Eksperci są zgodni – to krok w dobrym kierunku, choć nie rewolucja, lecz ewolucja. Małgorzata Arkuszyńska z REMAX Peak Nieruchomości komentuje: „Różnica polega na tym, że w tym momencie już nie musimy płacić za ujawnienie ceny transakcyjnej”.
Anton Dubiel z Sonarhome.pl dodaje: „Uwolnienie cen dało potężne narzędzie zarówno sprzedającym, jak i kupującym, żeby sięgać po rzetelne informacje. Na bazie takich danych możemy dokładnie ocenić, jak rzeczywiście wygląda rynek z perspektywy cenowej”.
Maciej Górka, ekspert ds. nieruchomości, podkreśla praktyczny wymiar zmiany: „Każdy Kowalski, interesując się daną nieruchomością – czy jest to działka, mieszkanie czy dom – będzie wiedział, jakie były ceny w okolicy. To zmienia relację pomiędzy sprzedającym a kupującym”.
Prawdziwą zmianę systemową ma przynieść państwowy portal DOM, nad którym pracuje rząd. W jednym miejscu mają się znaleźć zarówno ceny ofertowe, jak i transakcyjne. Portal ma zostać uruchomiony najwcześniej na początku 2027 roku.
Bartosz Guss z Polskiego Związku Firm Deweloperskich ocenia: „Portal DOM zbierze wszystkie dane – zarówno ofertowe, jak i transakcyjne – tak aby każdy zainteresowany mógł w jednym miejscu uzyskać informację o rynku nieruchomości. Jednak historyczne dane z rejestru cen nieruchomości to przesunięcie czasowe, które może sięgać nawet dwóch lat”.
Bezpłatny dostęp do Rejestru Cen Nieruchomości to krok w stronę większej przejrzystości polskiego rynku mieszkaniowego. Jesienią ubiegłego roku wprowadzono jawność wszystkich ofert deweloperskich, teraz zniesiono opłaty za informacje o cenach transakcyjnych. Dla osób planujących zakup nieruchomości to szansa na świadome i lepiej przygotowane decyzje.
Zdjęcie: Pexels






