
Związek Banków Polskich zatytułował swój komunikat „Koniec z frankowym absurdem” i ogłosił, że upada mit o lokacie frankowej. Rzecznik Finansowy odpowiedział, że Trybunał nie opowiedział się po żadnej ze stron. Obie instytucje mówią o tym samym wyroku z 10 września. Różnica bierze się stąd, że TSUE odpowiedział na pytanie, którego polskie prawo w praktyce nie zadaje. Wyjaśniamy, co naprawdę zostało rozstrzygnięte i co to znaczy dla kogoś, kto ma kredyt we frankach albo właśnie go spłacił.
Najważniejsze w skrócie
Kiedy sąd stwierdza, że umowa kredytu jest nieważna, obie strony muszą sobie oddać to, co od siebie dostały. Bank oddaje raty, klient oddaje wypłacony kapitał. Brzmi prosto, ale technika tego rozliczenia od lat dzieli polskie sądy i potrafi zmienić wynik sprawy o dziesiątki tysięcy złotych.
| Cecha | Teoria dwóch kondykcji | Teoria salda |
|---|---|---|
| Jak sąd liczy | Każda strona ma własne, niezależne roszczenie | Sąd sam kompensuje oba roszczenia z urzędu |
| Co dostaje konsument | Zasądzoną całość swoich wpłat | Tylko nadwyżkę wpłat ponad kapitał |
| Podstawa odsetek | Całość świadczeń kredytobiorcy | Sama nadwyżka |
| Jak wraca kapitał do banku | Przez potrącenie zgłoszone przez stronę albo osobny proces | Automatycznie, w tym samym wyroku |
| Pozycja w polskim prawie | Linia Sądu Najwyższego, dominuje w orzecznictwie | Stosowana przez mniejszość sądów, krytykowana przez SN |
Linia dwóch kondykcji wynika z uchwał Sądu Najwyższego III CZP 11/20, III CZP 6/21 z mocą zasady prawnej oraz III CZP 25/22 pełnego składu Izby Cywilnej.
Trzeci wiersz tej tabeli jest sednem sprawy. Przy wieloletnim procesie odsetki za opóźnienie potrafią być największą pojedynczą pozycją korzyści kredytobiorcy, a od wyboru modelu zależy, od jakiej kwoty się je liczy. Stąd temperatura sporu wokół rozstrzygnięcia, które z pozoru wygląda na czysto techniczne.
Stan faktyczny dobrze pokazuje, o jakie pieniądze chodzi. Małżeństwo zawarło w 2005 roku umowę kredytu denominowanego do franka. Bank wypłacił im 229 685,50 zł. Przez kolejne lata wpłacili do banku łącznie 296 613,33 zł oraz 50 579,63 CHF, czyli znacząco więcej, niż pożyczyli.
Drugi z tych szczegółów jest ważniejszy, niż wygląda. Zawezwanie do próby ugodowej potrafi uruchomić licznik odsetkowy, choć wiele osób traktuje je jako czynność wyłącznie formalną.
Sentencja mówi, że przepisy dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one co do zasady na przeszkodzie takiej wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą sąd dokonuje z urzędu potrącenia wzajemnych wierzytelności, a konsumentowi przysługuje wierzytelność jedynie co do nadwyżki ponad kapitał oraz prawo do odsetek za opóźnienie od tej nadwyżki.
Kluczowe są cztery słowa: nie stoją na przeszkodzie. To nie jest nakaz stosowania salda, tylko stwierdzenie, że sama dyrektywa go nie zakazuje. Kto ma wybrać model, Trybunał wyjaśnił w punkcie 42 uzasadnienia: dyrektywy nie można interpretować jako zobowiązującej polskie sądy do przyznania pierwszeństwa teorii salda albo teorii dwóch kondykcji, bo wybór należy do tych sądów, pod warunkiem że zapewnią konsumentowi ochronę gwarantowaną prawem Unii.
I tu pojawia się sedno całego nieporozumienia. Skoro wybór należy do prawa krajowego, rozstrzyga polski stan prawny, a ten jest jednoznaczny. Co więcej, sam warszawski sąd pytający przyznał przed Trybunałem, że polskie prawo nie daje sądowi uprawnienia do potrącenia z urzędu, bo potrącenie wymaga oświadczenia strony. Odnotował to punkt 45 wyroku. TSUE dopuścił więc model, o którym polski ustawodawca mówi, że w naszym prawie nie ma dla niego podstaw.
| Zagadnienie | Co powiedział Trybunał | Punkt |
|---|---|---|
| Odsetki | Sąd stosujący saldo musi upewnić się, że konsument ma prawo do odsetek za opóźnienie od nadwyżki ponad kapitał. Biegną one od dnia następującego po wezwaniu do zapłaty. | 54, 55 |
| Roszczenie banku | Bank nie ma prawa żądać rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału i ustawowe odsetki liczone od wezwania. Żadnego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. | 51 |
| Koszty procesu | System podziału kosztów nie może zniechęcać konsumenta do dochodzenia praw z dyrektywy. | 66, 70 |
| Pouczenie | Potrącenie z urzędu wymaga wcześniejszego, obiektywnego i wyczerpującego poinformowania konsumenta o skutkach upadku umowy. | 76 do 78 |
| Waluta spłat | Potrącenie wymaga jednorodności świadczeń. Gdy kapitał wypłacono w złotych, a raty płacono we frankach, kwestię ocenia prawo krajowe. | 71 |
Numery odnoszą się do punktów uzasadnienia wyroku TSUE z 10 września 2026 r. w sprawie C-510/25.
Ostatni wiersz jest praktyczną granicą całej dyskusji o saldzie. W ogromnej liczbie spraw kredytobiorcy po aneksach spłacali raty bezpośrednio we frankach. Tam, gdzie kapitał wypłacono w złotych, a raty płacono w CHF, potrącenie bywa technicznie niewykonalne, bo brakuje jednorodności świadczeń wymaganej przez art. 498 kodeksu cywilnego.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 10.09.2026Inflacja skoczyła do 3,4 procent, Rada zamroziła stopy. W prognozach wróciła podwyżkaKto co usłyszał
Sektor bankowy. Związek Banków Polskich akcentuje, że odsetki należą się wyłącznie od nadwyżki, więc upada mit o lokacie frankowej. Prezes ZBP dr Tadeusz Białek mówi o rozwiązaniu, które zwiększa przewidywalność dla banków i klientów oraz ogranicza ryzyko przedawnienia roszczeń o kapitał.
Rzecznik Finansowy. Trybunał nie opowiedział się ani za teorią salda, ani za teorią dwóch kondykcji. Jak podkreśla dr Michał Ziemiak, sposób rozliczenia nieważnej umowy nie może pozbawiać konsumenta prawa do należnych mu odsetek.
Pełnomocnicy kredytobiorców. Skoro wybór modelu należy do prawa krajowego, decyduje linia Sądu Najwyższego, czyli dwie kondykcje. Wyrok odpowiada w istocie na pytanie, co by było, gdyby polskie prawo znało potrącenie z urzędu.
Najbliżej litery wyroku jest odczyt instytucjonalny. Banki nie dostały tego, po co szły do Luksemburga, czyli nakazu stosowania salda. Konsumenci nie dostali zakazu salda wprost z dyrektywy. Jedno natomiast zostało przesądzone twardo i na korzyść kredytobiorców: jakikolwiek model sąd zastosuje, odsetki za opóźnienie od nadwyżki ponad kapitał są nienaruszalne. Dla banków oznacza to, że przewlekanie procesu nadal kosztuje.
Trybunał przy okazji uciął spekulacje wokół czerwcowego wyroku Lubreczlik, na który powoływali się zwolennicy salda. W punkcie 43 stwierdził, że wcale nie opowiedział się tam za jedną z dwóch teorii, a orzekł jedynie, że bank nie może żądać od konsumenta całej nominalnej kwoty kredytu w oderwaniu od dokonanych spłat.
W sądach orzekających według dwóch kondykcji, czyli w większości, nie zmieni się nic. Wyrok wprost dopuszcza ten model, a linia Sądu Najwyższego pozostaje drogowskazem. W składach skłonnych do salda wyrok też nie jest rewolucją, tylko instrukcją warunkową: saldo owszem, ale wyłącznie z zachowaniem pełni praw konsumenta, przede wszystkim odsetek od nadwyżki liczonych od wezwania i bez przerzucania na niego kosztów.
Paradoksalnie kredytobiorca w sądzie stosującym saldo ma dziś mocniejsze narzędzia obrony niż przed wyrokiem. Punkty 54, 55, 66 i 70 to gotowa amunicja procesowa.
Warto też pamiętać o czymś, co częściowo dezaktualizuje cały spór. Obowiązująca od 7 sierpnia 2026 roku ustawa frankowa i tak przenosi rozliczenie obu stron do jednego postępowania, bo bank może zgłosić powództwo wzajemne o kapitał do końca pierwszej instancji. Rozliczenie w jednym procesie, którym chwali się komunikat sektora, polski ustawodawca załatwił miesiąc wcześniej i niezależnie od teorii.
Suma korzyści z unieważnienia umowy nie zmienia się co do istoty. Oddajesz kapitał, odzyskujesz wszystko ponad niego, a bank nie może żądać rekompensaty ponad kapitał. Różnice między modelami dotyczą techniki, przede wszystkim podstawy naliczania odsetek.
Z tego wynika jedna praktyczna rzecz, którą warto zapamiętać nawet jeśli reszta wyroku brzmi abstrakcyjnie. Prawidłowo sformułowane wezwanie do zapłaty uruchamia licznik odsetkowy skuteczny w obu modelach rozliczenia. Punkt 55 wyroku potwierdza to wprost. Każdy miesiąc zwłoki to miesiąc odsetek, które jeszcze nie biegną.
Jest też kwestia, o którą pyta wiele osób z aktywnym kredytem: co z mieszkaniem w trakcie sporu. Sam proces nie blokuje własności, ale wpływa na hipotekę i na to, jak wygląda sprzedaż mieszkania obciążonego kredytem hipotecznym. Warto ułożyć te dwie sprawy w czasie, zamiast prowadzić je równolegle w ciemno.
Dla osób, które rozważają dziś nowy kredyt, kontekst jest zupełnie inny niż przy frankach sprzed dwóch dekad, ale jedna lekcja zostaje aktualna: liczy się to, jak skonstruowany jest wskaźnik, od którego zależy rata. Piszemy o tym przy okazji zmiany, jaką jest zastąpienie WIBOR-u wskaźnikiem POLSTR. Aktualne warunki i marże zbieramy natomiast w zestawieniu ofert kredytów hipotecznych.
Powiązane artykuły:
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani rekomendacji co do prowadzenia sprawy sądowej. Sytuacja każdego kredytobiorcy zależy od treści konkretnej umowy, historii spłat i stanu postępowania, dlatego wymaga indywidualnej oceny przez pełnomocnika. Cytowane fragmenty i numery punktów odnoszą się do wyroku TSUE z 10 września 2026 r. w sprawie C-510/25 (Adazik) oraz przywołanych w nim orzeczeń: C-396/24 (Lubreczlik), C-902/24 (Herchoski) i C-752/24 (Jangielak). Stanowiska Związku Banków Polskich i Rzecznika Finansowego przytaczamy za ich komunikatami. Kwestia wyboru modelu rozliczenia pozostaje otwarta do czasu uchwały Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 7/26. Zdjęcie ilustracyjne: Rawpixel, licencja CC0.






