
Polak szuka mieszkania – placi prowizje. Sprzedawca tez placi. Ta praktyka, przez lata uwazana za standard, moze wnet przejsc do historii. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowuje nowelizacje ustawy o gospodarce nieruchomosciami, ktora wprowadzi szereg zmian chroniacych zarowno kupujacych, jak i sprzedajacych.
Podwojna prowizja to sytuacja, w ktorej posrednik nieruchomosci pobiera wynagrodzenie od obu stron transakcji – zarowno od kupujacego, jak i od sprzedajacego. Problem polega na tym, ze w takiej sytuacji agent reprezentuje de facto obie strony naraz, co rodzi konflikt interesow. Zdaniem ekspertow i klientow – trudno wtedy ocenic, czy posrednik rzeczywiscie dziala w najlepszym interesie jednej ze stron.
Posrednik dzialajacy na rzecz dwoch stron jednoczesnie nie moze rownoczesnie chronic ich sprzecznych interesow. W praktyce oznacza to, ze jedna ze stron – a czesto obie – jest gorzej reprezentowana, niz moglaby byc – wskazuja autorzy projektu ustawy.
Nowelizacja, ktorej projekt ma zostac przyjety przez Rade Ministrow w trzecim kwartale 2026 roku, wprowadza kilka kluczowych zmian:
Co istotne, rzad nie wprowadzi odgornego limitu maksymalnej prowizji procentowej. Stawki pozostana rynkowe.
Dane rynkowe pokazuja, ze 50% klientow placi prowizje w wysokosci 2-3% wartosci nieruchomosci, a co trzeci klient (33%) – od 1 do 2%. Przekladajac to na realne kwoty przy zakupie mieszkania 60 m2:
– Warszawa: ok. 23-23,5 tys. zl
– Krakow: prawie 22 tys. zl
– Wroclaw i Gdynia: ok. 17,5 tys. zl
– Katowice i Lodz: ok. 11 tys. zl
Blisko 37% ankietowanych ocenia probezl prowizje za adekwatna do jakosci uslug. Z drugiej strony, niemal jedna trzecia klientow nie widzi proporcji miedzy tym, co placi, a tym, co faktycznie otrzymuje.
Dyskusja o prowizjach nabiera szczegolnego znaczenia w kontekście rosnacych kosztow budowy mieszkan w Polsce, ktore w ostatnich kwartalach rosly szybciej niz srednia unijna. W sytuacji, gdy kazdy dodatkowy koszt przeklada sie na finalna cene mieszkania, podwojna provizja agencyjna staje sie coraz bardziej odczuwalna – zwlaszcza dla mlodych kupujacych starajacych sie o kredyt hipoteczny.
Dla porownania – wojna cenowa wsrod deweloperow, ktorzy w wielu miastach oferuja rabaty siegajace kilku procent, moze byc latwiej odczuwalna niz zmiana w systemie wynagrodzen posrednikow.
Zgodnie z harmonogramem rzadu, projekt noweli trafi do konsultacji publicznych i miedzyresortowych w lipcu 2026 roku. Do konca roku przepisy maja przejsc przez parlament. Jeśli prace pojda zgodnie z planem, pierwsze efekty zmian klienci odcza w 2026 lub na poczatku 2027 roku.
Co istotne, projekt nie naklada limitu prowizji, wiec rynek sam zdecyduje o docelowym poziomie stawki – konkurencja miedzy agencjami powinna naturalnie wplynac na ich wysokosc.
Dla kupujacych i sprzedajacych nieruchomosci zmiany moga oznaczac przede wszystkim wieksza przejrzystosc kosztow i mniej nieprzyjemnych niespodzianek przy rozliczeniu transakcji. Dla branży posrednikow – koniecznosc przebudowy modelu biznesowego.
Czy posrednictwo w obrocie nieruchomosciami stanie sie bardziej uczciwe? Duzo bedzie zalezec od tego, jak szczegolowo przepisy zostana doprecyzowane na etapie prac parlamentarnych.
Zdjecie: Unsplash






