
Polski rynek nieruchomości przeszedł właśnie istotną zmianę, która może zrewolucjonizować sposób, w jaki kupujemy i sprzedajemy mieszkania. Od 13 lutego 2026 roku ceny transakcyjne nieruchomości są dostępne bezpłatnie dla wszystkich, bez konieczności płacenia urzędom czy składania pisemnych wniosków.
Rejestr Cen Nieruchomości, prowadzony przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii (GUGiK), umożliwia teraz każdemu sprawdzenie rzeczywistej ceny, za jaką została sprzedana dana nieruchomość. Do tej pory dostęp do tych informacji był ograniczony, za wyciąg z rejestru trzeba było zapłacić nawet 12 zł, a cały proces wymagał wizyty w urzędzie lub pisemnego wniosku.
Uwolnienie cen dało potężne narzędzie zarówno sprzedającym, jak i kupującym, żeby sięgać po rzetelne informacje, komentuje ekspert rynku nieruchomości w rozmowie z TVN24., Uzyskujemy wiedzę, jak rzeczywiście wygląda rynek z perspektywy cenowej.
Bezpłatny dostęp do danych o cenach transakcyjnych znajduje się na oficjalnym serwisie geoportal.gov.pl. System zawiera informacje z 320 powiatów w całym kraju. Wystarczy wpisać adres nieruchomości lub numer działki, aby poznać historię cen w danej lokalizacji.
Dane obejmują:
Co istotne, dane dotyczą faktycznych cen sprzedaży, nie są to jedynie oferty wywieszone w serwisach ogłoszeniowych, ale realne kwoty, za które transakcje zostały zawarte.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 12.09.2026Średni wniosek o hipotekę to 525 tysięcy. W sierpniu chętnych ubyło o 14 procentMimo pozytywnych zmian, system nie jest pozbawiony wad. Nowelizacja nie zmieniła całego procesu, starostwa i urzędy miejskie nadal operują w tym samym, archaicznym trybie wnioskowania. Oznacza to, że część samorządów może nie nadążać z aktualizacją danych.
Część gmin, jak Warszawa, sama udostępniła internetową mapę z cenami transakcyjnymi, co znacznie ułatwia dostęp do informacji. Jednak dane z rynku pierwotnego mogą mieć przesunięcie nawet dwuletnie, co w dynamicznie zmieniającym się rynku może być istotnym ograniczeniem.
Szacujeje się, że zniesienie opłat oznacza straty dla samorządów od kilkuset tysięcy do nawet kilkunastu milionów złotych rocznie w skali kraju. Jednocześnie wzrosło obciążenie pracy urzędników, którzy muszą obsługiwać większą liczbę zapytań, tym razem bez dodatkowego wynagrodzenia.
Zmiana jest fundamentalna z perspektywy relacji między sprzedającym a kupującym. Każdy, kto interesuje się nieruchomością, może teraz zweryfikować, czy proponowana cena jest adekwatna do rynku. Eliminuje to pole do nadmiernego zawyżania cen przez sprzedających i pozwala kupującym na lepsze negocjacje.
To szczególnie istotne w dobie rekordowych cen mieszkań. Średnia cena metra kwadratowego w Warszawie przekracza już 19 400 zł, a w niektórych inwestycjach premium sięga 80 000 zł za m². Mając dostęp do danych o rzeczywistych transakcjach, łatwiej ocenić, czy dana oferta jest warta swojej ceny.
To nie koniec zmian. Jesienią ubiegłego roku wprowadzono jawność wszystkich ofert deweloperskich, a planowany jest państwowy portal DOM, który ma zostać uruchomiony najwcześniej na początku przyszłego roku. Portal ma zbierać wszystkie dane, zarówno ofertowe, jak i transakcyjne, w jednym miejscu.
Dla osób planujących zakup nieruchomości to dobra wiadomość. Większa przejrzystość rynku oznacza lepsze decyzje i większą pewność, że nie przepłacamy.
Warto już dziś odwiedzić geoportal.gov.pl i sprawdzić ceny w interesujących nas lokalizacjach, to wiedza, która może pomóc w negocjacjach i ułatwić podjęcie świadomej decyzji zakupowej.






