Rynek wtórny mieszkań w 2026 roku. Pierwszy spadek cen od 12 lat i większe pole do negocjacji

Wiktor KasztanowskiRynek nieruchomości3 dni temu181 wyświetleń

Dane NBP za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują coś, czego nie widzieliśmy od kilkunastu lat. Ceny transakcyjne mieszkań używanych spadły rok do roku. Sprawdzamy, gdzie taniej, gdzie wciąż drożej i co ta zmiana oznacza dla kupujących.

Przez ponad dekadę rynek wtórny znał tylko jeden kierunek. Ceny mieszkań używanych rosły, czasem wolniej, czasem w zawrotnym tempie, ale zawsze w górę. W 2026 roku ten trend pierwszy raz od kilkunastu lat się odwrócił. Najnowsze dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że w pierwszym kwartale mieszkania z drugiej ręki realnie potaniały rok do roku. To niewielka korekta, ale symbolicznie ważna, bo pokazuje, że rynek wszedł w zupełnie nową fazę.

Twarde dane. Wtórny tańszy niż rok temu

Zacznijmy od liczb. Średnia cena transakcyjna metra mieszkania na rynku wtórnym w siedmiu największych miastach wyniosła w pierwszym kwartale 2026 roku około 13 477 zł, wobec 13 570 zł rok wcześniej. To korekta o mniej więcej 0,7 procent rok do roku. Wartość niepozorna, ale to pierwsze takie odwrócenie trendu na rynku mieszkań używanych od ponad dwunastu lat.

Kluczowe jest tu słowo transakcyjna. Mowa o cenach, po których faktycznie zawierano umowy u notariusza, a nie o kwotach z ogłoszeń. A te dwie wartości coraz mocniej się rozjeżdżają, co samo w sobie dużo mówi o dzisiejszym rynku.

Gdzie taniej, a gdzie wciąż drożej

Średnia dla całego kraju kryje jednak spore różnice między miastami. Najdrożej wciąż jest w Warszawie, gdzie metr na rynku wtórnym kosztuje około 16 393 zł, oraz w Krakowie z ceną blisko 15 110 zł. Na drugim biegunie są Łódź, gdzie metr używanego mieszkania to około 7 971 zł, oraz Katowice z poziomem około 8 054 zł.

Ciekawszy obraz daje jednak dynamika zmian. Nie wszędzie ceny spadają. Wyraźnie na plus wyróżniają się Gdańsk, gdzie mieszkania używane podrożały o ponad 6 procent rok do roku, oraz Rzeszów ze wzrostem przekraczającym 2 procent. Po drugiej stronie są największe rynki. To właśnie w Warszawie i Poznaniu odnotowano najgłębsze spadki cen transakcyjnych, rzędu 1,7 procent rok do roku. Rynek wtórny wyraźnie się więc rozwarstwia i dużo zależy dziś od konkretnego miasta, a nawet dzielnicy. Szerzej opisaliśmy te mechanizmy w analizie poświęconej temu, jak wygląda cały rynek nieruchomości w Polsce w tym roku.

Dlaczego sprzedający zaczęli schodzić z ceny

Za tą korektą stoi prosta mechanika. Transakcji jest mniej, a czas potrzebny na sprzedaż mieszkania się wydłużył. Kupujący przestali się spieszyć, bo rekordowe ceny i wciąż niemały koszt kredytu studzą zapał. W tej sytuacji sprzedający, którym zależy na szybkiej finalizacji, coraz częściej godzą się na negocjacje.

Efekt jest taki, że rzeczywista cena sprzedaży odbiega od tej z ogłoszenia mocniej niż w poprzednich latach. Właściciel wystawia mieszkanie z ambitną kwotą, ale realnie sprzedaje je taniej. Dla kupującego to sygnał, że warto rozmawiać o cenie i nie traktować liczby z portalu jako wyroczni. Na rynku wtórnym pojawiła się przestrzeń, której nie było od dawna.

Warto przy tym pamiętać, że to nie jest krach, tylko stabilizacja z lekkim schłodzeniem. Analitycy raczej ostrzegają, że ten spokój może nie potrwać długo, o czym więcej piszemy w tekście o tym, co szykuje druga połowa 2026 roku na rynku mieszkań.

Co to oznacza dla kupującego

Jeżeli szukasz mieszkania z drugiej ręki, jesteś dziś w komfortowej sytuacji, jakiej dawno nie było. Oferta jest szeroka, presja czasu mniejsza, a sprzedający bardziej skłonni do ustępstw. Kilka praktycznych wskazówek na ten rynek:

  • Nie przyjmuj ceny ofertowej jako ostatecznej. W wielu miastach realne transakcje zamykają się niżej.
  • Sprawdzaj dane transakcyjne dla konkretnego miasta i dzielnicy, a nie tylko średnią krajową.
  • Zwracaj uwagę na dynamikę. Gdańsk i Rzeszów wciąż drożeją, Warszawa i Poznań lekko tanieją.
  • Porównuj rynek wtórny z pierwotnym. Deweloperzy kuszą promocjami, ale używane mieszkanie bywa tańsze i od razu gotowe do wejścia.

Podsumowanie

Rynek wtórny w 2026 roku pokazał coś, do czego zdążyliśmy się oduczyć. Ceny mieszkań używanych potrafią spadać. Korekta jest niewielka i bardzo nierówna, bo w jednych miastach metr wciąż drożeje, a w innych realnie tanieje. Dla kupujących to jednak dobra wiadomość, bo po latach gorączki wróciła możliwość spokojnego wyboru i negocjacji. Kluczem pozostaje patrzenie na twarde dane transakcyjne dla konkretnej lokalizacji, bo to one, a nie ceny z ogłoszeń, najlepiej pokazują, ile naprawdę kosztuje dziś mieszkanie z drugiej ręki.

Dołącz do nas
  • Facebook217
  • X103
  • Pinterest80
  • RSS4
Loading Next Post...
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...