
Na rynku najmu instytucjonalnego pojawił się gracz, którego trudno zignorować. PFR Nieruchomości, czyli państwowy deweloper działający w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju, uruchomił nową markę mieszkań na wynajem o nazwie naj m. To nie jest zwykła zmiana logotypu. Za rebrandingiem idą nowe standardy obsługi, bardziej przejrzyste umowy i zapowiedź wyraźnego przyspieszenia kolejnych inwestycji.
Debiut nowego szyldu nastąpił 11 czerwca 2026 roku. Pod marką naj m zebrano oferty najmu prowadzone wcześniej przez dwa fundusze zarządzane przez spółkę. W praktyce oznacza to blisko 4 200 mieszkań rozsianych po 23 lokalizacjach w całej Polsce.
Celem zmiany jest uporządkowanie tego, co dotąd funkcjonowało pod różnymi nazwami i na nieco innych zasadach. Najemca ma zyskać czytelniejszą umowę, ujednolicony standard obsługi oraz przewidywalne reguły gry przez cały okres wynajmu. To istotne, bo brak stabilnych i przejrzystych warunków od lat jest jedną z głównych bolączek polskiego rynku najmu.
Sama marka to jednak tylko fasada większej operacji. PFR Nieruchomości zapowiada, że 2026 rok upłynie pod znakiem przyspieszenia. W planach na ten rok jest między innymi zakończenie dwóch inwestycji we Wrocławiu, które razem dadzą blisko tysiąc mieszkań. Finalizowany jest też pierwszy etap inwestycji w Warszawie oraz projekt na 220 lokali w Sochaczewie.
Do tego dochodzą zupełnie nowe budowy. Fundusz startuje z trzema kolejnymi projektami: dwoma w Warszawie, które wspólnie przekroczą 700 mieszkań, oraz jednym we Wrocławiu. Spółka zapowiada również sięganie po kredyty komercyjne, co ma pozwolić na szybsze finansowanie kolejnych etapów rozbudowy portfela.
Zobacz również:
DEWELOPERZY · 02.07.2026Rynek deweloperski odbił w czerwcu. Sprzedaż nowych mieszkań w górę o 48 procentTło tych decyzji jest dobrze znane. W Polsce wciąż brakuje nawet około 1,5 miliona mieszkań, a wysokie ceny zakupu i ostrożność banków sprawiają, że coraz więcej osób na dłużej zostaje najemcami. Najem instytucjonalny, czyli wynajem mieszkań od dużego, profesjonalnego podmiotu zamiast od prywatnego właściciela, jest w tym kontekście odpowiedzią na realny problem. Oferuje stabilność umowy i jasne zasady, choć zwykle za nieco wyższą cenę niż na rynku prywatnym.
Wejście państwowego gracza z tysiącami lokali może w dłuższej perspektywie wpłynąć na cały segment. Tam, gdzie pojawia się duża, ustandaryzowana oferta najmu, prywatni właściciele muszą liczyć się z silniejszą konkurencją. Dla osób szukających dachu nad głową to dobra wiadomość, bo większy wybór zwykle oznacza lepsze warunki.
Rozwój oferty najmu warto czytać razem z sytuacją na rynku sprzedaży. Popyt na własne cztery kąty wyhamował, o czym pisaliśmy w analizie hamującego rynku mieszkaniowego, a część niezdecydowanych kupujących na razie wybiera wynajem i czeka na lepszy moment. Jednocześnie deweloperzy nie zwalniają z planami nowych osiedli, co dobrze widać w naszym przeglądzie nowych inwestycji mieszkaniowych na 2026 rok.
Warto też pamiętać, że rynek najmu zmienia się nie tylko przez nowych graczy, ale i przez przepisy. Od niedawna obowiązuje na przykład unijny rejestr najmu krótkoterminowego, którego konsekwencje opisaliśmy w tekście o najmie krótkoterminowym i zasadach w blokach. Wszystko to składa się na obraz rynku, który profesjonalizuje się szybciej, niż jeszcze kilka lat temu zakładano.






