
Najem instytucjonalny, czyli mieszkania budowane pod wynajem przez fundusze, rośnie w Polsce w tempie, jakiego rynek dawno nie widział. Warszawa napędza cały segment. Sprawdzamy, ile kosztuje wynajem od operatora PRS, kto rządzi na rynku i co mogą zmienić zapowiadane REIT-y.

Przez lata polski rynek najmu opierał się niemal wyłącznie na prywatnych właścicielach, którzy kupowali jedno lub dwa mieszkania i wystawiali je na wynajem. To się zmienia. Coraz większą rolę odgrywają wyspecjalizowane fundusze, które budują całe budynki przeznaczone od początku wyłącznie pod wynajem. Ten segment, nazywany najmem instytucjonalnym albo z angielska PRS, rośnie dziś w tempie, jakiego rynek dawno nie widział, a jego nieformalną stolicą jest Warszawa. Sprawdzamy, co dokładnie się dzieje, ile kosztuje takie mieszkanie i co ten trend oznacza dla zwykłych najemców.
Najem instytucjonalny, po angielsku Private Rented Sector, to model, w którym właścicielem mieszkań jest firma lub fundusz, a nie osoba prywatna. Taki podmiot buduje lub kupuje cały budynek, a następnie profesjonalnie nim zarządza, oferując najem długoterminowy wraz z obsługą. Najemca podpisuje umowę z operatorem, a nie z panem Kowalskim, co zwykle oznacza większą przewidywalność, ale też inną strukturę kosztów.
W praktyce mieszkania PRS są często wykończone i umeblowane, gotowe do wprowadzenia z walizką. W pakiecie bywają usługi dodatkowe, takie jak ochrona, recepcja, przestrzenie wspólne czy szybka reakcja na usterki. To rozwiązanie kierowane głównie do osób, które cenią wygodę i stabilność, a niekoniecznie planują od razu kupować własne mieszkanie.
Skala zjawiska najlepiej widać w stolicy. Na koniec 2025 roku w Warszawie działało już około 50 projektów tego typu, oferujących blisko 9 560 mieszkań. To sprawia, że sama Warszawa odpowiada za mniej więcej 36 procent całej podaży najmu instytucjonalnego w Polsce. Dla porównania cały krajowy zasób rośnie w rekordowym tempie, bo w samym 2025 roku przybyło około 5,8 tysiąca nowych mieszkań PRS, co było drugim najwyższym wynikiem w historii tego rynku.
Ta koncentracja nie jest przypadkowa. Warszawa ma najsilniejszy popyt na najem, najwięcej miejsc pracy i największy napływ osób z innych regionów, dlatego fundusze lokują tu najwięcej kapitału. Rosnąca podaż mieszkań na wynajem to zresztą zjawisko widoczne w całym kraju, o czym pisaliśmy przy okazji analizy, dlaczego rekordowa liczba mieszkań na wynajem hamuje wzrost czynszów.
Wynajem od operatora instytucjonalnego zwykle nie jest najtańszą opcją na rynku, ale w zamian oferuje standard i obsługę. W Warszawie typowe czynsze za mieszkania jednopokojowe w sektorze PRS mieszczą się w przedziale od około 2800 do 3900 złotych miesięcznie. To stawki porównywalne z lepszymi ofertami od prywatnych właścicieli, tyle że z gwarancją profesjonalnego zarządzania i zwykle bez ryzyka, że właściciel nagle wypowie umowę, bo postanowił sprzedać mieszkanie.
Trzeba jednak pamiętać, że na całkowity koszt najmu składa się nie tylko sam czynsz, lecz także media i opłaty. Więcej o tym, dlaczego w ostatnim czasie wynajem w 2026 roku drożeje głównie przez rachunki, a nie przez podwyżki właścicieli, wyjaśnialiśmy w osobnym tekście.
Liderem pozostaje Resi4Rent, który kontroluje mniej więcej 20 procent zasobów całego rynku. Sama platforma zarządza w Warszawie ponad 1 750 mieszkaniami w sześciu inwestycjach, a kolejne buduje w innych miastach. Za nim ustawia się grono funduszy krajowych i zagranicznych, które konsekwentnie powiększają portfele. Wśród największych inwestycji planowanych do oddania w ciągu najbliższych dwóch lat znajdują się takie projekty.
| Inwestycja | Liczba mieszkań | Inwestor |
|---|---|---|
| Wrocław Bardzka | 620 | Resi4Rent |
| Gdańsk Nowomiejska | 569 | Resi4Rent |
| Warszawa, Lett Nocznickiego | 480 | NREP |
Widać wyraźnie, że ekspansja nie ogranicza się do stolicy. Wrocław, Trójmiasto czy Kraków także przyciągają kapitał, a operatorzy coraz śmielej wchodzą do miast, które jeszcze niedawno były poza ich radarem.
Rynek ma przed sobą sporo paliwa do wzrostu. Krajowy pipeline inwestycji szacowany jest na około 15 tysięcy mieszkań, a tylko w 2026 roku ma zostać oddanych kolejne kilka tysięcy lokali. Do tego dochodzą nowe segmenty. Operatorzy przygotowują projekty pod wynajem dla studentów oraz oferty dla seniorów w ramach tak zwanej silver economy, odpowiadając na zmiany demograficzne.
Prawdziwym przyspieszaczem może się jednak okazać wprowadzenie w Polsce REIT-ów, czyli spółek inwestujących w nieruchomości na wynajem, które dzielą się zyskiem z inwestorami i korzystają z preferencji podatkowych. Gdyby takie rozwiązanie weszło w życie, kapitał na budowę mieszkań na wynajem mógłby napływać znacznie szerszym strumieniem, także od inwestorów indywidualnych.
Dla najemców rozwój PRS to przede wszystkim większy wybór i wyższy standard obsługi, choć niekoniecznie niższa cena. Profesjonalny operator daje stabilność umowy i przewidywalność, co dla wielu osób jest warte dopłaty. Dla drobnych inwestorów kupujących mieszkania pod wynajem to z kolei sygnał rosnącej konkurencji, z którą trzeba się liczyć przy kalkulacji rentowności.
Jeśli sam rozważasz zakup mieszkania na wynajem, warto spojrzeć na ten rynek na chłodno i sprawdzić, czy mieszkanie pod wynajem wciąż się opłaca w obliczu rosnącej podaży i coraz silniejszej konkurencji ze strony funduszy.
Najem instytucjonalny przestał być w Polsce ciekawostką i staje się realną częścią rynku mieszkaniowego. Warszawa odpowiada za ponad jedną trzecią krajowej podaży, liderem jest Resi4Rent, a pipeline sięga około 15 tysięcy mieszkań. Czynsze w PRS nie należą do najniższych, ale kuszą standardem i stabilnością. Jeśli do tego dojdą REIT-y, tempo rozwoju tego segmentu może jeszcze przyspieszyć, zmieniając układ sił na całym rynku najmu.
Najem instytucjonalny, po angielsku Private Rented Sector, to model, w którym właścicielem mieszkań na wynajem jest firma lub fundusz, a nie osoba prywatna. Taki podmiot buduje lub kupuje cały budynek i profesjonalnie nim zarządza, oferując najem długoterminowy wraz z obsługą.
Typowe czynsze za mieszkania jednopokojowe w sektorze PRS w Warszawie mieszczą się w przedziale od około 2800 do 3900 złotych miesięcznie. Do czynszu trzeba doliczyć media i opłaty, a w zamian najemca zyskuje profesjonalne zarządzanie i większą stabilność umowy.
Liderem rynku pozostaje Resi4Rent, który kontroluje około 20 procent zasobów. Sama platforma zarządza w Warszawie ponad 1 750 mieszkaniami w sześciu inwestycjach, a kolejne projekty buduje w innych miastach, między innymi we Wrocławiu i Trójmieście.
Zdjęcie: Pexels






