Mimo zastoju na rynku pierwotnym jeden format mieszkań sprzedaje się wyjątkowo dobrze

Michał Szapczack11 godziny temu79 wyświetleń

Rynek pierwotny zwalnia, ale nie dla wszystkich. Mimo ogólnego spowolnienia popytu kompaktowe mieszkania dwupokojowe dosłownie znikają z oferty deweloperów — i to w tempie, które napędza kolejne podwyżki cen.

Dwupokojowe w centrum zainteresowania

Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że to właśnie mieszkania dwupokojowe o powierzchni od 35 do 45 m² cieszą się dziś największym wzięciem. W samej Warszawie „ dwójki” stanowiły w tym roku blisko 45 proc. wszystkich lokali, na które deweloperzy znaleźli chętnych. We Wrocławiu ich udział przekracza 40 proc.

Nowoczesne mieszkanie dwupokojowe

Zdjęcie: Pexels

Rekordowa dysproporcja cenowa

Na pierwszy rzut oka dane wyglądają optymistycznie — w większości miast liczba sprzedanych mieszkań przewyższa liczbę nowych lokali wprowadzonych do oferty. Problem w tym, jak drastycznie różnią się ceny.

  • Łódź: najtańsza sprzedana „ dwójka” kosztowała ok. 200,4 tys. zł, podczas gdy najtańsza w nowej ofercie — już 349,1 tys. zł. To różnica na poziomie 74 proc.
  • Warszawa: średnia cena kupowanych mieszkań to 758,6 tys. zł, natomiast nowo wprowadzane lokale wyceniane są średnio na 900 tys. zł — o 18–19 proc. więcej
  • Poznań: rozjazd cenowy przekracza 14 proc.
  • Kraków, Łódź, Trójmiasto: różnica na poziomie 5–7 proc.

Warszawa wyjątkiem, ale nie wszędzie

Wbrew trendom w pozostałych miastach, stolica wyróżnia się na tle reszty rynku. Od stycznia do maja liczba sprzedanych mieszkań znacząco przewyższała nową podaż. W efekcie oferta dostępnych lokali skurczyła się o blisko 4 proc., a deweloperzy systematycznie podnoszą ceny. Wzrost średniej ceny ofertowej w Warszawie sięgnął już 5 proc. w skali roku.

Mniejsze mieszkania — rosnący popyt

Na dwupokojowe stawiają dziś przede wszystkim trzy grupy kupujących: osoby szukające mniejszego metrażu ze względu na wysokie koszty utrzymania, singli oraz klientów starszych, którzy chcą zamienić duże mieszkania na wygodne i nowoczesne lokale w mniejszym formacie.

„Z perspektywy kupujących oznacza to jedno: okno względnej stabilizacji może się powoli zamykać. Przy kurczącej się podaży i rosnących cenach nowych mieszkań presja na wzrost prawdopodobnie będzie narastać” — Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Kurcząca się oferta, rosnące ceny

Od stycznia do maja 2026 roku liczba dostępnych mieszkań spadła w większości największych polskich miast. W Poznaniu oferta zmniejszyła się o blisko 7 proc., w Krakowie i Trójmieście — o 2–3 proc. Wyjątkiem jest Wrocław, gdzie liczba dostępnych lokali pozostała na niezmienionym poziomie.

Eksperci wskazują, że deweloperzy w odpowiedzi na rosnący popyt w segmencie dwupokojowym mogą podnosić ceny nowych inwestycji — co ostatecznie zamknie okno możliwości dla mniej zamożnych nabywców.

Więcej na temat trendów na rynku pierwotnym piszemy w artykule: Ile metrów mieszkania kupisz za pensję w 2026 roku? oraz Deweloperzy zbudowali balkony, na które nie można wejść.

Źródło: RynekPierwotny.pl / forsal.pl

Dołącz do nas
  • Facebook217
  • X103
  • Pinterest80
  • RSS4
Loading Next Post...
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...