Na koniec czerwca w największych metropoliach czekało około 78 tysięcy nowych mieszkań, a mniej więcej co czwarte było już gotowe do odbioru. Sprzedaż w drugim kwartale spadła o blisko 20 procent. Przy takiej podaży to kupujący dyktuje tempo, a dzień otwarty staje się okazją do weryfikacji obietnic z reklamy.









