Rynek mieszkaniowy odbija. Rekordowe pozwolenia i budowy w kwietniu 2026

Michał SzapczackRynek nieruchomości3 months ago702 wyświetleń

Polski rynek mieszkaniowy wyraźnie przyspiesza, wynika z najnowszych danych GUS, analizowanych przez Otodom. Kwiecień 2026 roku przyniósł najwyższą od miesięcy liczbę rozpoczętych budów mieszkań, a wydane pozwolenia na budowę biją rekordy. Czy to koniec korekty na rynku nieruchomości?

Rekordowy kwiecień, deweloperzy przyspieszyli

Firmy deweloperskie wróciły do intensywnego uruchamiania nowych inwestycji. W samym tylko kwietniu rozpoczęto budowę ponad 15,1 tys. mieszkań, wynik o 27,8 proc. wyższy niż rok wcześniej. Dla porównania, w marcu deweloperzy zaczęli wznosić niespełna 9 tys. lokali.

Dochodzi do tego solidny wzrost pozwoleń na budowę. Od stycznia do końca kwietnia wydano ich około 95 tysięcy, to wzrost o 15,8 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku. W samym kwietniu wydano 27,5 tys. pozwoleń, co oznaczało aż 43-procentowy skok rok do roku.

, Po spokojniejszym początku roku rynek wrócił do trendu wzrostowego. Luka między liczbą pozwoleń a faktycznie rozpoczętymi budowami przekracza 20 tysięcy mieszkań, co pokazuje, że deweloperzy mają jeszcze spore rezerwy, komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

Inwestorzy indywidualni też budują

Wzrosty dotyczą wszystkich grup inwestorów. Łącznie w kwietniu rozpoczęto budowę 24,9 tys. mieszkań, o 24,3 proc. więcej niż rok wcześniej i o 8,7 proc. więcej niż w marcu. Połowa rynku pozwoleń to wciąż deweloperzy: w okresie styczeń,kwiecień wydano im 64,2 tys. pozwoleń (wzrost o 22,5 proc. r/r). Pozostałe 28,9 tys. przypadło na inwestorów indywidualnych.

Zobacz również:

Rząd zapisał na mieszkalnictwo 5,8 mld zł. To mniej niż w tym rokuRYNEK NIERUCHOMOŚCI · 31.08.2026Rząd zapisał na mieszkalnictwo 5,8 mld zł. To mniej niż w tym roku

Co z mieszkaniami oddawanymi do użytku?

Mimo boomu inwestycyjnego liczba mieszkań oddawanych do użytkowania pozostaje niższa niż przed rokiem. W kwietniu oddano 15,3 tys. lokali, czyli o 3,7 proc. mniej niż w tym samym miesiącu 2025 roku. To efekt wcześniejszej zapaści rozpoczętych budów z poprzednich kwartałów, która teraz przekłada się na mniejszą podaż gotowych mieszkań.

Na siedmiu największych rynkach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Łódź i Katowice) dostępna oferta wynosi około 60 tysięcy mieszkań, utrzymuje się ona na stabilnym poziomie. Wprowadzono do sprzedaży 4,3 tys. lokali, co oznacza wzrost o 19 proc. miesiąc do miesiąca i 24 proc. rok do roku.

Czy rynek wraca do formy sprzed korekty?

Eksperci zwracają uwagę na kilka istotnych sygnałów. Rosnąca liczba pozwoleń to inwestycje, które trafią na rynek w perspektywie 2,3 lat. Przy utrzymującym się popycie, zwłaszcza w segmencie mieszkań premium, gdzie zainteresowanie rośnie z kwartału na kwartał, rynek mieszkaniowy ma szansę nie tylko zrekompensować ubiegłoroczną korektę, ale i pobić nowe rekordy sprzedaży.

Obserwowane przyspieszenie może być szczególnie istotne dla osób szukających tanich mieszkań w największych miastach, gdzie podaż stopniowo się zwiększa. Deweloperzy, którzy w ubiegłym roku ostrożnie podchodzili do uruchamiania nowych projektów, teraz wyraźnie zwiększają aktywność.

Dane GUS pokazują też, że rynek instytucjonalnego najmu (PRS) dynamicznie rośnie, co napędza popyt na nowe inwestycje premium w największych aglomeracjach.

Zdjęcie: Pexels

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...