
Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu w dniach 5–6 maja 2026 roku po raz trzeci z rzędu pozostawiła stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie. Stopa referencyjna wynosi 3,75% rocznie, stopa lombardowa 4,25%, a stopa depozytowa 3,25%. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami rynku — ani eksperci, ani instytucje finansowe nie spodziewały się obniżki w tym momencie.
Dla posiadaczy kredytów hipotecznych z oprocentowaniem zmiennym oznacza to stabilizację rat. W porównaniu do szczytu z końca 2022 roku rata przeciętnego kredytu spadła już o około 25–30%, a w ujęciu rocznym — o około 15–20%. Utrzymanie stóp na obecnym poziomie konsoliduje te korzyści.
Dla osób planujących zakup mieszkania na kredyt to sygnał, że nie warto zwlekać w oczekiwaniu na gwałtowne przeceny — rynek nie dostanie wiatru w żagle związанego z tańszym pieniądzem w najbliższych miesiącach.
Niezależnie od polityki monetarnej, rynek mieszkaniowy w Polsce wszedł w fazę wyraźnego ożywienia sprzedaży — jednocześnie jednak nowa oferta kurczy się w tempie najszybszym od lat. Pozwolenia na budowę spadły o 21%, a liczba rozpoczętych inwestycji — o 9%. To połączenie rosnącego popytu z ograniczoną podażą może w kolejnych kwartałach wywierać presję na wzrost cen.
Eksperci wskazują, żeinflacyjny background — mimo wyraźnego spadku inflacji w porównaniu do lat 2022–2023 — nadal nie sprzyja luzowaniu polityki monetarnej. Kolejne posiedzenie RPP zaplanowane jest na czerwiec 2026 roku. Na ten moment rynek wycenia prawdopodobieństwo obniżki stóp w II połowie 2026 roku na około 40–50%, co czyni z obecnego momentu wciąż względnie korzystne okno dla zaciągania kredytu hipotecznego.
Utrzymanie stóp procentowych na poziomie 3,75% to stabilizacja, która sprzyja zarówno kredytobiorcom, jak i rynkowi mieszkaniowemu jako całości. Nie jest to jednak sygnał do euforii — ograniczona podaż i rosnący popyt mogą w kolejnych miesiącach znaleźć odzwierciedlenie w wyższych cenach mieszkań, szczególnie w największych aglomeracjach.
Źródło: NBP, bankier.pl, direct.money.pl






