
W 2026 roku polski rynek najmu przechodzi głęboką przemianę. Dane za I kwartał pokazują, że w większości polskich miast kupno mieszkania na kredyt jest już tańsze niż wynajem – to fundamentalna zmiana, która może zaważyć na decyzjach milionów Polaków.
Według najnowszej analizy Rankomat.pl i Rentier.io, przeprowadzonej dla 17 polskich miast, w aż 14 z nich rata przeciętnego kredytu hipotecznego (przy 20-procentowym wkładzie własnym, oprocentowaniu 5,55% i 30-letnim okresie spłaty) jest niższa niż czynsz najmu. Różnice sięgają nawet kilkuset złotych miesięcznie:
Wyjątkiem pozostają zaledwie trzy rynki: Kraków (najem tańszy o 336 zł), Gdańsk (o 123 zł) i Katowice (o 8 zł) – gdzie wciąż opłaca się wynajmować, a nie kupować na kredyt.
Co istotne, przy niższym wkładzie własnym (10%) sytuacja diametralnie się zmienia. Wówczas w aż 12 z 17 badanych miast najem staje się opcją tańszą. Problemem nie jest więc zdolność kredytowa, lecz kapitał początkowy. W największych aglomeracjach – Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu – zgromadzenie 10–20 proc. wartości mieszkania to bariera, którą wielu Polaków nie jest w stanie pokonać.
Sytuacja na rynku najmu nie sprzyja właścicielom. Według raportu GetHome.pl, w marcu 2026 roku na rynek trafiło ok. 48,5 tys. mieszkań na wynajem – o 13 proc. więcej niż w lutym. Mimo rosnącej podaży czynsze pozostają stabilne lub nawet spadają. Mediana czynszu w największych miastach:
– Z punktu widzenia najemców to bardzo korzystny układ: przybywa ofert, a czynsze nie rosną – komentuje Marek Wielgo z portalu GetHome.pl.
Właściciele mieszkań na wynajem muszą jednak liczyć się z nowymi wyzwaniami. Nowe regulacje unijne nakładają obowiązek rejestracji najmu krótkoterminowego, co obejmuje ponad 100 tys. mieszkań w Polsce. Jednocześnie opłaty administracyjne i eksploatacyjne w wielu budynkach podwoiły się w ciągu ostatnich dwóch lat, mocno uderzając w rentowność inwestycji.
Średnia stopa zwrotu z najmu spadła do 5–6 proc. rocznie. W samej Warszawie ROI wynosi zaledwie 3–5 proc., podczas gdy w mniejszych miastach może przekraczać 9 proc. Zdaniem ekspertów z PropertyNews.pl, samo wystawienie ogłoszenia nie gwarantuje już dochodu – rośnie znaczenie aktywnego zarządzania nieruchomością.
Prognozy dla stóp procentowych NBP zakładają ich dalszy spadek – nawet do 3,5–3 proc. w 2026 roku. Niższe stopy oznaczają tańsze kredyty, co może nasilić odpływ najemców na rynek własności mieszkaniowej. Dla osób stojących przed dylematem „kupować czy wynajmować” to może być moment przełomowy – zwłaszcza jeśli dysponują wkładem własnym.
Zdjęcie: Pexels






