
Wystarczył wzrost inflacji o 0,3 punktu procentowego, żeby bank mógł podnieść opłatę nawet o 200 procent. Taki zapis znalazł się w umowach ING Banku Śląskiego i jest jednym z powodów, dla których Prezes UOKiK nałożył właśnie kary na cztery banki. Łącznie to 147,09 mln zł. Poza ING ukarane zostały Erste Bank Polska, Bank Pocztowy i Plus Bank. Zakwestionowane klauzule pozwalały im jednostronnie zmieniać zawarte już umowy oraz podnosić albo wprowadzać nowe opłaty i prowizje. Dotyczyły rachunków, kart, pożyczek i kredytów, w tym hipotecznych, czyli zobowiązań, które spłaca się przez dwadzieścia albo trzydzieści lat.
NAJWAŻNIEJSZE W SKRÓCIE
Decyzje ogłoszone 12 października 2026 roku dotyczą tak zwanych klauzul modyfikacyjnych. To fragmenty umowy, które z góry określają, kiedy i w jakim zakresie bank może zmienić warunki bez zgody klienta. Same w sobie nie są zakazane. Umowa kredytu hipotecznego trwa często dłużej niż kariera zawodowa kredytobiorcy, więc trudno wymagać, by przez trzy dekady nic się w niej nie zmieniło. Problem zaczyna się wtedy, gdy przesłanki zmiany są na tyle szerokie, że w praktyce bank może zrobić prawie wszystko.
Decyzje Prezesa UOKiK, październik 2026
Ile zapłacą poszczególne banki
Długość paska odpowiada wysokości kary w relacji do najwyższej, nałożonej na Erste Bank Polska. Kary dla Banku Pocztowego i Plus Banku są tak małe na tle dwóch największych, że ich paski są ledwo widoczne. Wysokość sankcji zależy m.in. od obrotu banku, a ustawowo może sięgnąć 10 procent rocznego obrotu.
Wysokość kar różni się bardzo mocno, ale zarzut wobec wszystkich czterech instytucji jest w gruncie rzeczy ten sam. Klient, który podpisuje umowę, nie jest w stanie przewidzieć, kiedy i o ile mogą wzrosnąć jego koszty. A tego właśnie wymaga prawo.
| Bank | Kara | Co zakwestionował UOKiK |
|---|---|---|
| ING Bank Śląski | 63,25 mln zł | Podwyżki opłat i prowizji nawet o 200 procent po wzroście inflacji o 0,30 pkt proc. lub przeciętnego wynagrodzenia o 1 procent. Zmiana warunków pożyczki z „ważnych przyczyn”, do których zaliczono m.in. „stanowisko” lub „inny dokument” wydany przez „inny uprawniony podmiot”. |
| Erste Bank Polska | 80,68 mln zł | Mechanizm podwyżek był opisany szczegółowo, ale opłaty mogły rosnąć „adekwatnie”, a klauzula nie przesądzała, czy liczy się wzrost inflacji, czy jej poziom. |
| Plus Bank | 453 tys. zł | Podwyżki po wzroście „innych kosztów ponoszonych przez Bank na rzecz instytucji zewnętrznych” o co najmniej 1 procent. Katalog takich kosztów był otwarty. |
| Bank Pocztowy | 2,71 mln zł | Zmiana regulaminu karty kredytowej w razie „rozszerzenia zakresu świadczonych usług” albo „ulepszenia” produktu, bez rozróżnienia zmian pobocznych od istotnych. |
Opis klauzul na podstawie uzasadnień przekazanych przez UOKiK. Cytaty pochodzą z zakwestionowanych wzorców umów. Źródło: UOKiK, Prawo.pl. Opracowanie ilezametr.pl.
Przypadek ING najlepiej pokazuje, o co toczy się spór. Bank wskazał konkretne wskaźniki i konkretne progi, więc na pierwszy rzut oka klauzula wygląda na precyzyjną. Urząd uznał jednak, że tak niewielka zmiana inflacji czy wynagrodzeń nie może uzasadniać podwyżki sięgającej trzykrotności dotychczasowej opłaty. Brakuje proporcji między przyczyną a skutkiem.
Podobnie z Erste Bankiem. Tutaj mechanizm był opisany wyjątkowo dokładnie, a mimo to UOKiK uznał go za niewystarczający. Słowo „adekwatnie” nie mówi klientowi, o ile konkretnie wzrośnie opłata, a niejasność, czy chodzi o wzrost inflacji, czy o jej poziom, ma ogromne znaczenie. Przy inflacji na poziomie 4 procent, jaki GUS wstępnie podał za wrzesień 2026 roku, różnica między tymi dwoma odczytami potrafi przesądzić o tym, czy podwyżka w ogóle jest możliwa.
Podpisując umowę z bankiem, konsument podejmuje decyzję na podstawie konkretnych warunków: wysokości opłat i prowizji, zakresu usług czy zasad korzystania z produktu. W przypadku kredytu taka decyzja może wpływać na domowy budżet przez wiele lat. Dlatego późniejsza jednostronna zmiana warunków umowy nie może zależeć wyłącznie od decyzji banku.
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK
Plus Bank z kolei pozwalał sobie na podwyżki po wzroście „innych kosztów”, bez zamkniętej listy, o jakie koszty chodzi. Urząd przypomina, że część wydatków to zwykłe ryzyko prowadzenia biznesu. Bank powinien je uwzględnić, ustalając cenę na starcie, a nie przerzucać na klienta w trakcie umowy. W tym samym duchu działa nadzór finansowy, który w tym roku każe bankom zebrać 15 miliardów złotych dodatkowego finansowania, co również może odbić się na kosztach kredytu. Różnica polega na tym, że nowe warunki dla nowych klientów to normalna gra rynkowa. Zmiana warunków w trwającej umowie to już zupełnie inna sprawa.
Banki często bronią się argumentem, że klient nie musi akceptować zmian. Może wypowiedzieć umowę i odejść. Przy rachunku czy karcie to rzeczywiście opcja, choć uciążliwa. Przy kredycie hipotecznym wygląda to zupełnie inaczej.
PUŁAPKA WYPOWIEDZENIA
Osoba, która spłaca kilkaset tysięcy złotych kredytu, nie może po prostu zrezygnować. Wypowiedzenie oznacza konieczność natychmiastowej spłaty całego zadłużenia, a więc znalezienia nowego finansowania w bardzo krótkim czasie i nierzadko na gorszych warunkach. UOKiK wprost wskazuje, że prawo do odrzucenia nowych warunków nie usuwa problemu, bo dla kredytobiorcy jest w praktyce prawem iluzorycznym.
To podejście ma solidne oparcie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. UOKiK powołuje się na wyroki w sprawach C-472/10 Invitel oraz C-26/13 Kásler. Pierwszy dotyczył węgierskiego operatora, który zastrzegał sobie prawo do zmiany opłat bez jasnego opisu przyczyn. Drugi to jedna z fundamentalnych spraw kredytów walutowych, w której Trybunał uznał, że warunek umowny musi być zrozumiały dla przeciętnego konsumenta nie tylko językowo, ale także co do jego ekonomicznych skutków.
Zobacz również:
AKTUALNOŚCI · 09.10.2026W Warszawie metr podrożał o 6 procent w jednym kwartale. Łódź jako jedyna taniejeNa razie formalnie nic. Decyzje nie są prawomocne, a banki prawie zawsze się odwołują, więc spór może potrwać kilka lat. Mimo to warto wiedzieć, jaki będzie skutek, jeśli UOKiK wygra.
Decyzja w sprawie uznania postanowień wzorca umowy za niedozwolone po uprawomocnieniu działa wobec banku i wobec wszystkich konsumentów, którzy zawarli z nim umowę na podstawie tego wzorca. Nie trzeba więc samodzielnie wytaczać procesu, by powołać się na rozstrzygnięcie. Niedozwolony zapis nie wiąże klienta, a pozostała część umowy obowiązuje dalej. W praktyce otwiera to drogę do żądania zwrotu opłat pobranych na podstawie zakwestionowanej klauzuli.
Praktyczny przewodnik
Jak sprawdzić, czy sprawa dotyczy Twojej umowy
Znajdź dokumenty
Umowę, regulamin i tabelę opłat w wersji z dnia podpisania. Banki często udostępniają archiwalne wzorce w bankowości internetowej.
Szukaj klauzuli zmian
Rozdział o zmianie regulaminu, umowy lub tabeli opłat. Sprawdź, jakie przyczyny wymieniono i czy ich lista jest zamknięta.
Porównaj opłaty
Zestaw opłaty z dnia podpisania z obecnymi. Zwróć uwagę na prowizje za aneksy, zaświadczenia, prowadzenie rachunku i karty.
Złóż reklamację
Powołaj się na decyzję UOKiK. Bank ma 30 dni na odpowiedź, a w sprawach skomplikowanych do 60 dni. Potem możesz iść do Rzecznika Finansowego.
Warto pamiętać o jednej rzeczy. Klauzule zakwestionowane w tej sprawie dotyczą opłat, prowizji i warunków umowy, a nie oprocentowania kredytu hipotecznego. Rata wciąż zależy od marży i wskaźnika referencyjnego, a ten w najbliższych miesiącach się zmienia, bo WIBOR ustępuje miejsca nowemu wskaźnikowi POLSTR. Opłaty okołokredytowe to jednak także realne pieniądze. Przez kilkadziesiąt lat spłaty klient płaci za zaświadczenia, aneksy, prowadzenie konta powiązanego z kredytem i kartę, której posiadanie często obniża marżę.
Październikowe decyzje wpisują się w szerszą ofensywę urzędu wobec niejasnych zapisów w umowach bankowych. W styczniu 2026 roku UOKiK nałożył 79,3 mln zł kary na PKO Bank Polski za postanowienia pozwalające jednostronnie zmieniać oprocentowanie kredytów konsumenckich w ramach limitu odnawialnego. Także tamta decyzja nie jest prawomocna.
Zestawienie obejmuje dwie decyzje UOKiK dotyczące klauzul modyfikacyjnych w umowach bankowych wydane w 2026 roku. Żadna z nich nie jest prawomocna. Opracowanie ilezametr.pl.
Prawnicy zwracają uwagę, że spory o klauzule modyfikacyjne mogą okazać się dla banków bardziej kłopotliwe, niż się wydaje. Pojedyncza opłata to zwykle niewielka kwota, ale pomnożona przez setki tysięcy umów i kilkanaście lat daje sumy, które banki będą musiały uwzględnić w swoich rezerwach. A jeśli sądy podtrzymają linię urzędu, banki będą musiały przepisać wzorce umów tak, żeby każda przyszła zmiana była przewidywalna już w dniu podpisania.
PRAKTYCZNA RADA
Jeśli spłacasz kredyt hipoteczny w jednym z ukaranych banków, nie musisz działać od razu. Warto jednak już teraz zachować komplet dokumentów z dnia podpisania umowy i wszystkie zawiadomienia o zmianach tabeli opłat, bo za kilka lat mogą być potrzebne. Jeżeli planujesz nowy kredyt, przed podpisaniem poproś o regulamin i tabelę opłat, a potem przeczytaj rozdział o zmianach warunków. Zamknięta lista przyczyn i jasny limit podwyżki to dobry znak. Formuły w rodzaju „inne ważne przyczyny” czy „adekwatnie do zmian” powinny zapalić lampkę ostrzegawczą.
Kary dostały cztery banki: Erste Bank Polska (80,68 mln zł), ING Bank Śląski (63,25 mln zł), Bank Pocztowy (2,71 mln zł) i Plus Bank (453 tys. zł). Łącznie to 147,09 mln zł. Każdy bank otrzymał dwie kary, za klauzule dotyczące zmiany warunków umów oraz opłat i prowizji.
To zapis w umowie, który określa, kiedy i w jakim zakresie bank może jednostronnie zmienić jej warunki, na przykład podnieść opłaty. Taka klauzula jest dopuszczalna, ale musi jasno wskazywać przyczyny zmiany, jej zakres i granice, tak aby klient mógł przewidzieć skutki już przy podpisywaniu umowy.
Nie bezpośrednio. Zakwestionowane zapisy dotyczą opłat, prowizji i zmian regulaminów, a nie oprocentowania. Rata zależy od marży i wskaźnika referencyjnego. Decyzja może natomiast w przyszłości otworzyć drogę do zwrotu opłat pobranych na podstawie niedozwolonych klauzul.
Decyzje nie są prawomocne, a banki mogą się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Możesz złożyć reklamację, powołując się na stanowisko UOKiK, ale bank prawdopodobnie odpowie odmownie do czasu zakończenia sporu. Pewniejszą podstawę daje dopiero prawomocne rozstrzygnięcie.
Prawomocna decyzja uznająca postanowienia wzorca umowy za niedozwolone działa wobec banku oraz wobec wszystkich konsumentów, którzy zawarli z nim umowę na podstawie tego wzorca. Nie trzeba być stroną postępowania ani składać wcześniej skargi.
Zasadą jest 30 dni od otrzymania reklamacji. W szczególnie skomplikowanych sprawach bank może przedłużyć ten termin do 60 dni, ale musi o tym poinformować i podać przyczynę. Jeśli odpowiedź Cię nie satysfakcjonuje, możesz zwrócić się do Rzecznika Finansowego.
Przeczytaj rozdział o zmianach regulaminu i tabeli opłat. Dobra klauzula zawiera zamkniętą listę przyczyn zmiany, wskazuje konkretny wskaźnik i maksymalny zakres podwyżki. Nieostre sformułowania, takie jak „inne ważne przyczyny” czy „adekwatnie do zmian”, to sygnał, że bank zostawia sobie zbyt dużą swobodę.
Artykuł opublikowany 13 października 2026 roku. Oparty na komunikacie Prezesa UOKiK oraz doniesieniach PropertyNews.pl, Prawo.pl i Bankier.pl. Zestawienia na wykresach są opracowaniem własnym na podstawie danych źródłowych. Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.






