
Polski rynek mieszkaniowy przestaje być jednorodny i staje się to coraz bardziej widoczne. Średnia cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym przestała być użytecznym wskaźnikiem, bo różnice między segmentami i miastami potrafią sięgać już kilkudziesięciu procent. Z najnowszych danych portalu Tabelaofert.pl za maj 2026 roku wynika, że jedynym sposobem na zrozumienie realnej sytuacji jest analiza lokalna, dzielnica po dzielnicy, segment po segmencie.
Ogólnopolska średnia cena ofertowa nowych mieszkań wyniosła w maju 2026 roku 16 071 zł za m²: zaledwie o 0,4 proc. wyżej niż miesiąc wcześniej. Rynek praktycznie stoi w miejscu, ale ten pozorny spokój skrywa ogromne wewnętrzne zróżnicowanie.
Najlepszym przykładem jest Warszawa. Średnia cena w stolicy to 19,6 tys. zł/m², ale to średnia z dwóch zupełnie różnych światów. Segment popularny kosztuje około 16,6 tys. zł/m², podczas gdy mieszkania o podwyższonym standardzie i apartamenty osiągają średnio prawie 29,5 tys. zł/m². Różnica? Blisko 13 tysięcy złotych na każdym metrze kwadratowym, co przy mieszkaniu 50-metrowym oznacza rozbieżność rzędu 650 tysięcy złotych.
„Dla kupującego najważniejsza nie jest średnia cena mieszkań liczona dla całego miasta, lecz cena mieszkań w konkretnym segmencie i lokalizacji”, podkreśla Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca Rednet24.
Podobnie jest w Krakowie. Dane BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazują, że średnia cena w mieście to około 16,9 tys. zł/m², podczas gdy segment popularny (25 proc. najtańszych lokali) mieści się w widełkach do 14,6 tys. zł/m². Najtańsze dzielnice Krakowa: Nowa Huta ze średnią 11,9 tys. zł/m² i Wzgórza Krzesławickie z 12,7 tys. zł/m², kosztują zaś nawet o 40 proc. mniej niż premium Grzegórzki (26,5 tys. zł/m²).
W maju 2026 roku w siedmiu największych aglomeracjach tylko jedno miasto wyraźnie odbiegało od płaskiego trendu cenowego. Trójmiasto odnotowało wzrost średniej ceny ofertowej o 1,1 proc. miesięcznie, co w obecnych realiach rynkowych jest wynikiem wyróżniającym się. W pozostałych miastach zmiany cen nie przekroczyły 1 proc. w skali miesiąca.
Jednocześnie Trójmiasto notuje też wzrost liczby sprzedanych mieszkań, około 25 proc. więcej w ujęciu miesięcznym, przy jednoczesnym zwiększeniu oferty o 4 proc. To zdaniem analityków sytuacja, w której popyt jeszcze wchłania nową podaż.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 24.09.2026TBS-y oddały 813 mieszkań w miesiąc. Program, który to finansuje, właśnie się kończyCałkowicie odwrotna sytuacja panuje w Poznaniu. W maju wprowadzono do sprzedaży prawie 800 lokali, niemal tyle, ile w całym pierwszym kwartale 2026 roku. Oferta wzrosła o niemal 6 proc. w skali miesiąca. Problem? Sprzedaż wyraźnie spadła.
Robert Chojnacki, założyciel Tabelaofert.pl, komentuje: „Nie wystarczy budować więcej mieszkań, trzeba budować mieszkania dopasowane do realnych potrzeb i możliwości kupujących. Popyt nie zniknął, ale nie jest już popytem, który automatycznie wchłonie każdą nową podaż.”
Najgorzej wygląda sytuacja w Katowicach, gdzie liczba sprzedanych mieszkań spadła o ponad 50 proc. w stosunku do kwietnia. Podobnie w Łodzi: sprzedaż wyraźnie się obniżyła, a w obu miastach zmniejsza się też liczba dostępnych w ofercie lokali. To nie jest dobry sygnał: malejąca podaż przy malejącym popycie oznacza, że deweloperzy wstrzymują nowe projekty.
Ewa Palus z Tabelaofert.pl podsumowuje: „Deweloperzy nie chcą obniżać cenników, a klienci nie akceptują każdej ceny. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na kolejne miesiące to stabilne ceny, większa konkurencja i bardziej ostrożna sprzedaż. Lepiej poradzą sobie dobrze wycenione, funkcjonalne nieruchomości w lokalizacjach odpowiadających realnym potrzebom kupujących.”
Inwestorzy i kupujący powoli uczą się, że średnia cena metra kwadratowego w danym mieście to wskaźnik w najlepszym razie orientacyjny. W 2026 roku, by realnie ocenić rynek, trzeba patrzeć na konkretną dzielnicę, metraż i standard wykończenia.
Sprawdź też nasze zestawienie: ile znaczyła średnia cena mieszkania w I kwartale 2026 roku według NBP oraz gdzie znajdują się najdroższe mieszkania w Warszawie.
Zdjęcie: Pexels






