
Na koniec 2025 roku liczba gotowych, niesprzedanych mieszkań wzrosła o 46 procent. Sprawdzamy, skąd wzięła się rekordowa oferta deweloperów, co to znaczy dla cen i kiedy opłaca się kupić mieszkanie gotowe od ręki zamiast z dziury w ziemi.
Przez ostatnie lata kupujący mieszkanie często stawał przed wyborem między dwoma rodzajami ryzyka. Albo rezerwował lokal na wczesnym etapie budowy i czekał kilka lat, albo w ogóle nie mógł znaleźć nic gotowego do odbioru. W 2026 roku ten problem właściwie zniknął. Na rynku pierwotnym zebrała się rekordowa pula mieszkań gotowych od ręki, a deweloperzy mają w ofercie tysiące lokali, do których można wprowadzić się niemal od zaraz. To zmienia reguły gry dla każdego, kto planuje zakup.
Liczby robią wrażenie. Na koniec 2025 roku w ofercie siedmiu największych rynków znajdowało się ponad 62 tysiące mieszkań, a sama liczba gotowych, niesprzedanych lokali wzrosła w ostatnim kwartale roku o 46 procent, przekraczając 14 tysięcy. Oznacza to, że co piąte mieszkanie w ofercie było już ukończone i czekało na nabywcę.
Korzenie tego zjawiska sięgają lat 2023 i 2024. Rynek napędzały wtedy programy dopłat oraz oczekiwanie na ich kontynuację, a deweloperzy uruchamiali kolejne projekty w przekonaniu, że popyt będzie równie silny. Gdy dopłaty wygasły, a stopy procentowe pozostały wysokie, część klientów wypadła z rynku. Mieszkania, których budowę rozpoczęto w czasie boomu, były tymczasem systematycznie kończone i tak powstała górka gotowych lokali, którą widzimy dzisiaj.
Dla kupujących najważniejsza jest konsekwencja tej sytuacji. Tak duży zapas gotowych mieszkań skutecznie ogranicza presję na podwyżki cen. Deweloper, który ma pełny magazyn ukończonych lokali, nie ma powodu agresywnie windować cennika, bo musi przede wszystkim sprzedać to, co już stoi. Dlatego w wielu miastach ceny się ustabilizowały, a klienci zyskali coś, czego brakowało im przez lata, czyli realny wybór i czas do namysłu.
To nie znaczy, że ceny wszędzie spadają. W najlepszych projektach i najbardziej pożądanych lokalizacjach stawki nadal potrafią rosnąć. Ogólny obraz rynku w kolejnych miesiącach analizujemy w materiale o cenach mieszkań w drugiej połowie 2026 roku, ale sam fakt dużej podaży gotowych lokali działa na korzyść kupujących.
Co ciekawe, rekordowa oferta nie oznacza zastoju. Wręcz przeciwnie, pod koniec 2025 roku i na początku 2026 sprzedaż wyraźnie odbiła. W pierwszym kwartale 2026 roku na siedmiu największych rynkach deweloperzy sprzedali około 14,8 tysiąca mieszkań, czyli o 19 procent więcej niż rok wcześniej i o 17 procent więcej niż w poprzednim kwartale. Ponad połowa firm spodziewa się dalszego wzrostu liczby transakcji, a prognozy mówią o wzroście sprzedaży rzędu od 5 do 15 procent w skali całego roku.
Oznacza to, że górka gotowych mieszkań powoli się rozładowuje. Dla kupujących to sygnał, że obecne, komfortowe warunki nie muszą trwać wiecznie. Im szybciej rynek wchłonie nadwyżkę, tym mniejsze pole do negocjacji pozostanie.
Duża oferta gotowych lokali na nowo otwiera odwieczny dylemat. Kupić mieszkanie ukończone, czy zarezerwować je na wczesnym etapie budowy? Każde rozwiązanie ma swoje plusy.
Mieszkanie gotowe to przede wszystkim pewność. Widzisz dokładnie, co kupujesz, znasz układ, jakość wykończenia części wspólnych i realny widok z okna. Wprowadzasz się od razu, bez ryzyka opóźnień czy problemów dewelopera, i od pierwszego dnia przestajesz płacić za wynajem. Wadą bywa mniejszy wybór najlepszych lokali, bo te zwykle znikają najszybciej, oraz brak czasu na rozłożenie płatności w trakcie budowy.
Lokal z wczesnego etapu inwestycji kusi za to niższą ceną startową, większym wyborem metraży i układów oraz możliwością wprowadzenia zmian lokatorskich. Ceną za te zalety jest oczekiwanie i ryzyko, że coś pójdzie nie tak. Jeśli rozważasz nowe projekty, warto śledzić, jakie nowe inwestycje mieszkaniowe uruchamiają deweloperzy w tym roku.
Część osób, widząc poziom cen mieszkań w dużych miastach, rozważa zupełnie inny kierunek, czyli budowę domu. To rachunek, w którym coraz większą rolę odgrywa cena działki i lokalizacja, a nie sam koszt budowy. Jeśli stoisz przed takim wyborem, pomocne będzie nasze porównanie pokazujące, czy bardziej opłaca się dziś mieszkanie czy budowa domu w 2026 roku.
Rekordowa oferta gotowych mieszkań to efekt boomu sprzed kilku lat, który dziś działa na korzyść kupujących. Duża podaż stabilizuje ceny, daje czas na spokojną decyzję i otwiera pole do negocjacji. Jednocześnie sprzedaż wyraźnie odbija, więc okno z tak komfortowymi warunkami może się stopniowo zamykać. Kto myśli o własnym mieszkaniu, ma teraz rzadką okazję wybierać spośród lokali gotowych do odbioru, bez czekania i bez ryzyka pustego placu budowy.
Zdjęcie: Pexels






