Sprzedaż mieszkań załamała się wiosną. Rynek czeka na ruch banków

Michał Szapczack21 godziny temu24 wyświetleń

Kwiecień 2026 przyniósł wyraźne załamanie sprzedaży mieszkań deweloperskich w Polsce. Deweloperzy sprzedali około 4 tysięcy lokali – aż o 22 proc. mniej niż w marcu. Jednocześnie ceny mieszkań wciąż rosną, a na rynku przybywa pustych ofert. Eksperci wskazują, że kupujący czekają na lepsze warunki kredytowe, które mają pojawić się w drugim kwartale roku.

Sprzedaż w dół, ale roczne porównanie wciąż na plusie

Z danych Otodom wynika, że na koniec kwietnia w siedmiu największych polskich miastach (Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Trójmiasto, Warszawa, Wrocław) deweloperzy oferowali ponad 59,2 tysięcy mieszkań. To niewiele więcej niż przed miesiącem, ale wyraźnie mniej niż w tym samym czasie rok temu.

„Korekta bardzo dobrej sprzedaży z marca okazała się wysoka i sięgnęła prawie 400 lokali, które zasiliły pulę mieszkań zarezerwowanych” – zauważa Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w firmie Otodom.

Co istotne, w ujęciu rocznym sprzedaż była nadal wyższa o 28 proc., ale tendencja miesięczna jest niepokojąca. Po dwóch miesiącach szybszej sprzedaży niż nowej podaży, kwiecień przyniósł gwałtowne wyhamowanie.

Ceny rosną mimo spadku popytu

Paradoksalnie, mimo mniejszej sprzedaży, deweloperzy nie obniżają cen. Według danych Otodom w四月 tylko w Katowicach ceny spadły (o 2,7 proc. rok do roku). W pozostałych miastach poszły w górę. Rekordzistą był Gdańsk z wzrostem o 17,6 proc., Warszawa z +10,3 proc. i Poznań z +8,8 proc.

Średnia cena całkowita mieszkania w Warszawie sięgnęła 1 080 211 zł. Na drugim miejscu znalazł się Gdańsk (984 816 zł), a podium zamyka Kraków (913 997 zł). Najtaniej było w Katowicach (680 703 zł) i Łodzi (574 804 zł).

„Kwietniowa sprzedaż potwierdza tezę, że marcowe ożywienie było podyktowane raczej lękiem przed pogorszeniem warunków zakupu niż zadowoleniem z wynegocjowanych stawek. Głównym źródłem niepewności po popytowej stronie rynku są rosnące ceny całkowite oferowanych mieszkań” – tłumaczy ekspertka Otodom.

Banki luzują politykę kredytową

Powiew optymizmu płynie z raportu Narodowego Banku Polskiego. Z analizy sytuacji na rynku kredytowym wynika, że w II kwartale 2026 roku banki zamierzają złagodzić kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych i jednocześnie oczekują wzrostu popytu na te kredyty.

„W I kwartale 2026 roku banki kontynuowały łagodzenie kryteriów udzielania kredytów mieszkaniowych, mimo zapowiadanej wcześniej stabilizacji polityki kredytowej. Ponownie zmniejszyły też marżę kredytową” – wskazano w raporcie NBP.

Do czynników wpływających na łagodzenie polityki banki zaliczyły przede wszystkim wzrost presji konkurencyjnej ze strony innych instytucji oraz prognozę sytuacji na rynku mieszkaniowym.

Co czeka rynek w kolejnych miesiącach?

Zdaniem analityków, rynek mieszkaniowy stoi w obliczu sprzecznych tendencji. Z jednej strony ceny pozostają wysokie i powoli rosną, z drugiej – popyt wyraźnie hamuje. Kupujący, którzy mogą sobie pozwolić na zakup, wstrzymują się w nadziei na lepsze warunki kredytowe lub korektę cenową.

Eksperci prognozują, że drugi kwartał 2026 roku może przynieść dalsze ożywienie, jeśli banki faktycznie złagodzą politykę kredytową. Na razie rynek czeka – i obserwuje.

Zdjęcie: Pexels

Dołącz do nas
  • Facebook500
Loading Next Post...
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...