
Kwiecień 2026 przyniósł wyraźne załamanie sprzedaży mieszkań deweloperskich w Polsce. Deweloperzy sprzedali około 4 tysięcy lokali – aż o 22 proc. mniej niż w marcu. Jednocześnie ceny mieszkań wciąż rosną, a na rynku przybywa pustych ofert. Eksperci wskazują, że kupujący czekają na lepsze warunki kredytowe, które mają pojawić się w drugim kwartale roku.
Z danych Otodom wynika, że na koniec kwietnia w siedmiu największych polskich miastach (Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Trójmiasto, Warszawa, Wrocław) deweloperzy oferowali ponad 59,2 tysięcy mieszkań. To niewiele więcej niż przed miesiącem, ale wyraźnie mniej niż w tym samym czasie rok temu.
„Korekta bardzo dobrej sprzedaży z marca okazała się wysoka i sięgnęła prawie 400 lokali, które zasiliły pulę mieszkań zarezerwowanych” – zauważa Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w firmie Otodom.
Co istotne, w ujęciu rocznym sprzedaż była nadal wyższa o 28 proc., ale tendencja miesięczna jest niepokojąca. Po dwóch miesiącach szybszej sprzedaży niż nowej podaży, kwiecień przyniósł gwałtowne wyhamowanie.
Paradoksalnie, mimo mniejszej sprzedaży, deweloperzy nie obniżają cen. Według danych Otodom w四月 tylko w Katowicach ceny spadły (o 2,7 proc. rok do roku). W pozostałych miastach poszły w górę. Rekordzistą był Gdańsk z wzrostem o 17,6 proc., Warszawa z +10,3 proc. i Poznań z +8,8 proc.
Średnia cena całkowita mieszkania w Warszawie sięgnęła 1 080 211 zł. Na drugim miejscu znalazł się Gdańsk (984 816 zł), a podium zamyka Kraków (913 997 zł). Najtaniej było w Katowicach (680 703 zł) i Łodzi (574 804 zł).
„Kwietniowa sprzedaż potwierdza tezę, że marcowe ożywienie było podyktowane raczej lękiem przed pogorszeniem warunków zakupu niż zadowoleniem z wynegocjowanych stawek. Głównym źródłem niepewności po popytowej stronie rynku są rosnące ceny całkowite oferowanych mieszkań” – tłumaczy ekspertka Otodom.
Powiew optymizmu płynie z raportu Narodowego Banku Polskiego. Z analizy sytuacji na rynku kredytowym wynika, że w II kwartale 2026 roku banki zamierzają złagodzić kryteria udzielania kredytów mieszkaniowych i jednocześnie oczekują wzrostu popytu na te kredyty.
„W I kwartale 2026 roku banki kontynuowały łagodzenie kryteriów udzielania kredytów mieszkaniowych, mimo zapowiadanej wcześniej stabilizacji polityki kredytowej. Ponownie zmniejszyły też marżę kredytową” – wskazano w raporcie NBP.
Do czynników wpływających na łagodzenie polityki banki zaliczyły przede wszystkim wzrost presji konkurencyjnej ze strony innych instytucji oraz prognozę sytuacji na rynku mieszkaniowym.
Zdaniem analityków, rynek mieszkaniowy stoi w obliczu sprzecznych tendencji. Z jednej strony ceny pozostają wysokie i powoli rosną, z drugiej – popyt wyraźnie hamuje. Kupujący, którzy mogą sobie pozwolić na zakup, wstrzymują się w nadziei na lepsze warunki kredytowe lub korektę cenową.
Eksperci prognozują, że drugi kwartał 2026 roku może przynieść dalsze ożywienie, jeśli banki faktycznie złagodzą politykę kredytową. Na razie rynek czeka – i obserwuje.
Zdjęcie: Pexels






