Od sierpnia 2025 do lipca 2026 roku deweloperzy wstrzymali 936 inwestycji mieszkaniowych. Na każde 100 nowych uruchomień przypada dziś 77 projektów odłożonych na później. Najgorsze proporcje notują województwo łódzkie i Wielkopolska.
Od sierpnia 2025 do lipca 2026 roku deweloperzy wstrzymali 936 inwestycji mieszkaniowych. Na każde 100 nowych uruchomień przypada dziś 77 projektów odłożonych na później. Najgorsze proporcje notują województwo łódzkie i Wielkopolska.
Dane GUS za siedem miesięcy 2026 roku pokazują rosnącą rozbieżność: liczba mieszkań objętych pozwoleniami wzrosła o 15,7 procent rok do roku, a rozpoczętych budów tylko o 3,3 procent. Deweloperzy gromadzą zapas pozwoleń, ale nie spieszą się z wbijaniem łopaty.
W ciągu dekady uzyskanie pozwolenia na budowę wydłużyło się nawet dwukrotnie. Efekt jest taki, że deweloper projektuje dziś mieszkanie dla klienta, który pojawi się za trzy, pięć albo siedem lat. Wyjaśniamy, dlaczego to podbija ceny i jak czytać ofertę na takim rynku.






