Pompy ciepła pracują już w 855 tysiącach polskich domów. Do celu na 2030 rok wciąż daleko

Pompa ciepła przestała być ciekawostką z folderu i stała się elementem krajobrazu polskich osiedli domów jednorodzinnych. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego w naszych domach pracuje już około 855 tysięcy takich urządzeń. Brzmi imponująco, dopóki nie zestawimy tej liczby z celami, jakie Polska sama sobie wyznaczyła. W ambitniejszym wariancie polityki klimatycznej w 2030 roku pomp ciepła miałoby być 1,6 miliona, a dekadę później 3,3 miliona. Policzyliśmy, ile urządzeń musiałoby przybywać rocznie, żeby te liczby miały szansę się spiąć.

W skrócie: rynek pomp ciepła w Polsce

  • W polskich gospodarstwach domowych pracuje około 855 tys. pomp ciepła.
  • Ambitny scenariusz zakłada 1,6 mln urządzeń w 2030 roku i 3,3 mln w 2040 roku.
  • Scenariusz oparty na obecnych działaniach mówi o 1,16 mln w 2030 roku i 2,6 mln w 2040 roku.
  • W 2025 roku sprzedano w Polsce około 72 tys. pomp, czyli mniej niż rok wcześniej. Na 2026 rok branża prognozuje od 83 do 85 tys.
  • W 21 krajach Europy sprzedano w 2025 roku 2,9 mln pomp ciepła dla gospodarstw domowych, o około 13 procent więcej niż rok wcześniej.

855 tysięcy urządzeń i luka, która rośnie

Skąd wzięła się ta liczba. Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła szacowało, że pod koniec 2024 roku w Polsce pracowało około 745 tys. domowych pomp ciepła. Po doliczeniu późniejszych danych Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła eksperci PIE doszli do dzisiejszych 855 tys. Przyrost jest więc realny i systematyczny.

Problem zaczyna się przy porównaniu tempa z celami. Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu ma dwa warianty. Bardziej ambitny, oznaczany skrótem WAM, zakłada dodatkowe działania wspierające rynek. Wariant WEM opiera się na tym, co już działa. Różnica między nimi to setki tysięcy urządzeń.

Horyzont Wariant ambitny (WAM) Wariant obecnych działań (WEM) Potrzebne tempo przy WAM
Stan dziś ok. 855 tys. urządzeń sprzedaż 83 do 85 tys. rocznie
2030 rok 1,6 mln ok. 1,16 mln ok. 165 tys. rocznie
2040 rok 3,3 mln ok. 2,6 mln ok. 175 tys. rocznie

Cele wynikają z Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu, a kolumna z potrzebnym tempem to wyliczenia własne redakcji: brakująca liczba urządzeń podzielona przez liczbę lat pozostałych do danego horyzontu.

Ostatnia kolumna jest tu najbardziej wymowna. Żeby dobić do 1,6 miliona pomp ciepła w 2030 roku, w polskich domach musiałoby przybywać około 165 tysięcy urządzeń rocznie. Prognozowana na ten rok sprzedaż wynosi od 83 do 85 tysięcy, czyli mniej więcej połowę tego, co byłoby potrzebne. Przy utrzymaniu obecnego tempa dojdziemy do poziomu opisanego w wariancie WEM, czyli około 1,16 miliona urządzeń. Luka wobec ambitnego celu wyniesie wtedy blisko 450 tysięcy pomp.

Rynek odbija po słabym 2025 roku

To nie znaczy, że rynek stoi. Wręcz przeciwnie, po trudnym okresie widać wyraźne ożywienie. W 2025 roku sprzedano w Polsce około 72 tys. pomp ciepła, czyli mniej niż rok wcześniej. Był to efekt kumulacji kilku czynników: zamieszania wokół zasad programu Czyste Powietrze, wysokich cen energii elektrycznej i nasycenia rynku po boomie z lat wcześniejszych.

Rok 2026 wygląda znacznie lepiej. Dane branżowe za pierwsze półrocze mówią o wzroście sprzedaży urządzeń do ogrzewania budynków rzędu dwudziestu procent rok do roku, a PORT PC podniósł swoją prognozę całoroczną do niespełna 85 tysięcy sztuk. Około 84 procent tego wolumenu stanowią pompy powietrze-woda, czyli rozwiązanie najtańsze w instalacji i najczęściej wybierane przy modernizacji istniejących budynków.

Na tle Europy wciąż mamy jednak sporo miejsca na wzrost. W 21 krajach kontynentu sprzedano w 2025 roku łącznie 2,9 mln pomp ciepła dla gospodarstw domowych, o około 13 procent więcej niż rok wcześniej, a łączna liczba pracujących tam urządzeń zbliża się do 30 milionów. Według szacunków EHPA ich praca ogranicza zakupy paliw kopalnych, przede wszystkim gazu ziemnego, o kwotę rzędu 10 miliardów dolarów rocznie.

Ile to kosztuje i co zostaje z rachunku po dotacji

Dla właściciela domu cała ta statystyka sprowadza się do jednego pytania: ile trzeba wyłożyć. Poniżej orientacyjne widełki rynkowe dla domu o powierzchni około stu metrów kwadratowych.

Rodzaj instalacji Koszt z montażem Uwagi
Pompa powietrze-woda ok. 25 do 55 tys. zł najpopularniejszy wybór, ok. 84 proc. rynku
Pompa gruntowa ok. 60 do 90 tys. zł wyższa sprawność, ale konieczne prace ziemne lub odwierty
Dotacja z Czystego Powietrza nawet ok. 19 tys. zł na podstawowym poziomie kwota zależy od progu dochodowego i zakresu prac

Orientacyjne widełki rynkowe dla domu o powierzchni ok. 100 m². Rzeczywisty koszt zależy od stanu izolacji budynku, rodzaju instalacji grzewczej i wybranego urządzenia. Opracowanie własne na podstawie ofert wykonawców i zasad programu Czyste Powietrze.

Jedna rzecz potrafi zniweczyć całą kalkulację i warto o niej wiedzieć przed podpisaniem umowy. Pompa ciepła jest kosztem kwalifikowanym w Czystym Powietrzu tylko wtedy, gdy konkretny model figuruje na liście zielonych urządzeń i materiałów, znanej jako lista ZUM. Wpis musi istnieć, zanim podpiszesz umowę z wykonawcą i zanim zostanie wystawiona faktura. Zamówienie urządzenia spoza listy oznacza, że dotacji na nie po prostu nie będzie, nawet jeśli technicznie jest to sprzęt lepszy od konkurencji.

Sam program ma się przy tym dobrze i pieniądze w nim są. Pisaliśmy niedawno, że do Czystego Powietrza płyną kolejne miliardy, bo program rozpędza się przed finałem rozliczeń z Krajowego Planu Odbudowy. Warto przy tym pamiętać, że obok samej dotacji dostępna jest także ulga termomodernizacyjna rozliczana w rocznym zeznaniu podatkowym.

Czy pompa ciepła faktycznie się opłaca

Odpowiedź brzmi: zależy przede wszystkim od budynku, a dopiero potem od urządzenia. To najczęstszy błąd w rozumowaniu osób planujących wymianę źródła ciepła. Pompa ciepła pracuje najefektywniej przy niskiej temperaturze zasilania, czyli w domu dobrze ocieplonym i najlepiej z ogrzewaniem podłogowym. Wstawiona do nieocieplonego budynku ze starymi grzejnikami będzie musiała pracować na wysokich parametrach, co potrafi zamienić obiecane oszczędności w rozczarowanie i wysokie rachunki za prąd.

Dlatego kolejność ma znaczenie. Najpierw izolacja i szczelność, potem wymiana źródła ciepła. Przy porównywaniu kosztów eksploatacji z innymi rozwiązaniami warto sięgnąć po nasze zestawienie, ile realnie kosztuje dziś ogrzewanie domu i mieszkania gazem, bo to wciąż najczęstszy punkt odniesienia w polskich domach.

Trzeba też pamiętać o rosnącym znaczeniu taryf. Efektywność ekonomiczna pompy ciepła zależy dziś nie tylko od jej współczynnika sprawności, ale też od tego, czy potrafisz przesunąć zużycie prądu na tańsze godziny i czy masz własną fotowoltaikę. Bez tego różnica wobec innych źródeł ciepła może się mocno skurczyć.

Co z tego wynika dla właścicieli mieszkań

Właścicieli lokali w blokach ta rewolucja dotyka pośrednio, ale realnie. Po pierwsze, efektywność energetyczna budynku coraz mocniej wpływa na jego wycenę, o czym pisaliśmy w analizie poświęconej temu, jak efektywność energetyczna stała się kryterium zakupu mieszkania. Po drugie, część wspólnot i spółdzielni decyduje się dziś na pompy ciepła jako źródło zasilania całego budynku, zwłaszcza tam, gdzie alternatywą jest kosztowna modernizacja kotłowni gazowej.

Dla kupujących nowe mieszkanie praktyczny wniosek jest prosty. Warto pytać nie tylko o cenę metra i standard wykończenia, ale też o źródło ciepła, klasę energetyczną budynku i prognozowane koszty ogrzewania. Za kilka lat to właśnie te parametry mogą decydować o różnicy w cenie przy odsprzedaży, podobnie jak dziś decyduje o niej piętro albo balkon.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile pomp ciepła pracuje w Polsce?

Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego około 855 tys. urządzeń w gospodarstwach domowych. Pod koniec 2024 roku było ich według danych EHPA około 745 tys., więc przyrost jest wyraźny, choć wolniejszy, niż zakładają ambitniejsze cele klimatyczne.

Czy Polska osiągnie cel 1,6 mln pomp ciepła w 2030 roku?

Przy obecnym tempie sprzedaży jest to mało prawdopodobne. Osiągnięcie tego poziomu wymagałoby przyrostu rzędu 165 tys. urządzeń rocznie, podczas gdy prognoza na 2026 rok mówi o 83 do 85 tys. Bardziej realny jest wariant WEM, czyli około 1,16 mln urządzeń.

Ile kosztuje pompa ciepła z montażem?

Dla domu o powierzchni około 100 m² kompletna instalacja z pompą powietrze-woda kosztuje orientacyjnie od 25 do 55 tys. zł, a rozwiązanie gruntowe od 60 do 90 tys. zł. Dotacja z programu Czyste Powietrze może obniżyć ten rachunek o kilkanaście tysięcy złotych, w zależności od progu dochodowego i zakresu prac.

Czy pompa ciepła ma sens w starym, nieocieplonym domu?

Zwykle nie bez wcześniejszej termomodernizacji. Pompa osiąga najlepszą sprawność przy niskiej temperaturze zasilania, więc w budynku o słabej izolacji i ze starymi grzejnikami musi pracować na wysokich parametrach, co podnosi zużycie prądu. Sensowna kolejność to najpierw ocieplenie i wymiana okien, potem nowe źródło ciepła.

Na co uważać przy składaniu wniosku o dotację?

Na listę ZUM. Pompa ciepła jest kosztem kwalifikowanym tylko wtedy, gdy dany model znajduje się na liście zielonych urządzeń i materiałów, a wpis musi istnieć przed podpisaniem umowy z wykonawcą i przed wystawieniem faktury. Warto to sprawdzić samodzielnie, nie polegając wyłącznie na zapewnieniach instalatora.


Powiązane artykuły:

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej. Podstawą są szacunki Polskiego Instytutu Ekonomicznego, dane EHPA i PORT PC oraz Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu, omówione w serwisie PropertyNews.pl, a także wyliczenia i zestawienia własne redakcji. Zdjęcie: Southend-on-Sea Borough Council, Wikimedia Commons, CC0.

REKLAMA
Obserwuj
Sidebar
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...