
Polski sektor budowlany wchodzi w fazę inwestycyjnego odbicia. Po słabszym 2025 roku, w którym produkcja budowlano-montażowa spadła o niespełna 1 proc., branża szykuje się na wyraźne przyspieszenie — napędzane napływem środków unijnych, ożywieniem inwestycji i poprawą dostępności kredytów.
Na koniec 2025 roku portfel zamówień 20 największych firm budowlanych w Polsce wynosił ok. 105 mld zł — to wzrost o 15 proc. rok do roku. Rekordowy portfel zamówień to jednocześnie sygnał stabilnego popytu i rosnącej presji na realizację kontraktów.
Liderem pozostaje Budimex z przychodami przekraczającymi 9,1 mld zł i niemal 624 mln zł zysku netto. W ścisłej czołówce są również Strabag i PORR. Łącznie 20 największych firm wygenerowało w 2024 roku 50,8 mld zł przychodów.
Kluczowym czynnikiem wzrostu jest uruchomienie środków z Krajowego Planu Odbudowy oraz korzystne finansowanie. Eksperci PMR Market Experts wskazują na kumulację czynników wspierających: wysoką konsumpcję prywatną, spadek stóp procentowych, rosnące dochody gospodarstw domowych oraz wzrost inwestycji publicznych i prywatnych, zwłaszcza w energetyce i infrastrukturze.
Warto przy tym wspomnieć, że deweloperzy tacy jak ATAL i Develia również notują rekordowe wyniki, co potwierdza że rynek nieruchomości w Polsce dynamically się rozwija.
Największy boom widać w budownictwie inżynieryjnym. Drogownictwo i kolej wchodzą w fazę realizacji wieloletnich programów inwestycyjnych, a aktywność przetargowa utrzymuje się na wysokim poziomie. Szczególnie dynamicznie rozwija się segment kolejowy, napędzany inwestycjami PKP PLK.
Nowym filarem wzrostu staje się energetyka. Transformacja — obejmująca m.in. offshore, rozbudowę sieci oraz przygotowania do energetyki jądrowej — generuje bezprecedensową skalę projektów. Wartość produkcji budowlano-montażowej w energetyce wynosi dziś ok. 24 mld zł, ale według prognoz może wzrosnąć do 35–36 mld zł rocznie pod koniec dekady.
Najsłabszym segmentem pozostaje budownictwo mieszkaniowe. Rynek mierzy się z nadpodażą, wysokimi cenami i niekorzystną demografią. Najwięksi wykonawcy coraz częściej kierują się w stronę projektów infrastrukturalnych. Prognozy zakładają stabilizację pozwoleń budowlanych na poziomie 260–270 tys. mieszkań rocznie.
Mimo optymizmu branża nie jest wolna od zagrożeń. Do głównych czynników ryzyka należą: malejąca podaż pracowników, presja kosztowa i niepewność geopolityczna. Rosnące ceny surowców — w tym ropy naftowej — bezpośrednio przekładają się na koszty materiałów i transportu. Nie bez znaczenia pozostaje perspektywa wygaszania środków z KPO po 2026 roku.
Zdjęcie: Pexels
—
📊 Źródło: Business Insider Polska






