
Co trzeci Polak mieszkający w bloku przyznaje, że nie decyduje się na dziecko, bo ma za małe mieszkanie. Przy kolejnym dziecku ten odsetek rośnie do 43 procent. Takie wyniki przynosi najnowsze badanie „To my. Polacy o nieruchomościach” za III kwartał 2026 roku, przygotowane przez agencję Inquiry dla Nieruchomosci-online.pl. Zbiegają się one z danymi, które od lat niepokoją demografów: w 2025 roku w Polsce urodziło się 238 tys. dzieci, a współczynnik dzietności spadł do 1,068. Sprawdzamy, ile metraż naprawdę waży w tej układance i ile kosztuje dodatkowy pokój.
NAJWAŻNIEJSZE W SKRÓCIE
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 1016 dorosłych Polaków. Pytania o metraż i decyzje rodzinne zadano osobno mieszkańcom bloków i domów jednorodzinnych, a różnice między tymi grupami są wyraźne. W blokach mieszkaniowe ograniczenia wskazuje mniej więcej co trzeci badany przy pierwszym dziecku i ponad dwóch na pięciu przy kolejnym.
„To my. Polacy o nieruchomościach”, III kwartał 2026
Za mały metraż blokuje decyzję o dziecku
Najciekawsza jest jednak inna liczba. 44 procent mieszkańców bloków przyznaje, że ich mieszkanie odpowiadało potrzebom, jakie mieli kilka lat temu, ale już nie obecnym. Autorzy raportu piszą wprost, że prawie połowa z nich mieszka w lokalu, z którego po prostu wyrosła. Kawalerki i mieszkania dwupokojowe, kupowane przez singli i pary, po ślubie, przejściu na pracę zdalną czy narodzinach pierwszego dziecka przestają być funkcjonalne.
„Prawie połowa mieszkańców bloków żyje w lokalu, z którego z czasem po prostu wyrosła. Kupowane kiedyś kawalerki czy mieszkania dwupokojowe po latach okazują się często niefunkcjonalne.”
Autorzy raportu „To my. Polacy o nieruchomościach”, Nieruchomosci-online.pl
Wyniki badania trafiają w moment, w którym dane demograficzne biją kolejne niechlubne rekordy. Według GUS w 2025 roku w Polsce urodziło się 238,3 tys. dzieci, o 5,4 procent mniej niż rok wcześniej. Współczynnik dzietności spadł do 1,068, z 1,099 w 2024 roku. Dla porównania w 2017 roku wynosił 1,45, a urodzeń było ponad 400 tys. Do prostej zastępowalności pokoleń potrzeba współczynnika około 2,1.
Dane GUS
Coraz mniej urodzeń
2017
ponad 400 tys.urodzeń, współczynnik dzietności 1,45
2025
238,3 tys.urodzeń, współczynnik dzietności 1,068
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że ankieta nie dowodzi, iż większe mieszkania automatycznie przyniosłyby więcej urodzeń. Badani deklarują, co ich powstrzymuje, a deklaracje nie zawsze przekładają się na decyzje. Za niską dzietnością stoją też inne czynniki: późniejsze wchodzenie w związki, niepewność zawodowa, koszty opieki nad dziećmi czy zmiana stylu życia. Metraż jest jednym z elementów tej układanki, ale bardzo konkretnym, bo da się go policzyć w złotówkach.
Na tle Europy problem jest dobrze widoczny. Eurostat uznaje mieszkanie za przeludnione, gdy liczba pokoi jest mniejsza niż potrzebuje gospodarstwo domowe, przy założeniu, że każda para, każdy dorosły i każda para dzieci tej samej płci powinni mieć własny pokój. Według tej definicji w 2024 roku w przeludnionych mieszkaniach żyło w Polsce 33,7 procent ludzi. Średnia unijna to 16,9 procent.
Eurostat, 2024
Odsetek ludzi w przeludnionych mieszkaniach
Statystyki GUS pokazują przy tym ciekawy paradoks. Przeciętne mieszkanie w Polsce ma 75,7 m², a na osobę przypada 32,8 m², najwięcej w historii. Ta średnia jest jednak mocno zawyżana przez wieś, gdzie przeciętny lokal, najczęściej dom, ma 98,4 m². W miastach to tylko 65 m². Z kolei kupowane dziś mieszkania z rynku pierwotnego w dużych miastach mają średnio około 55 m², a dwupokojowe lokale stanowią blisko połowę sprzedaży. Pisaliśmy o tym w tekście o tym, jakie mieszkania wybierają dziś kupujący.
GUS, stan na koniec 2025 roku
Ile metrów mamy do dyspozycji
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Przeciętne mieszkanie w Polsce | 75,7 m² |
| Przeciętne mieszkanie w mieście | 65,0 m² |
| Przeciętne mieszkanie na wsi | 98,4 m² |
| Powierzchnia na osobę, cały kraj | 32,8 m² |
| Przeciętne mieszkanie oddane w 2025 roku | 87,0 m² (z domami jednorodzinnymi) |
| Zasób mieszkaniowy | blisko 16,2 mln mieszkań |
Średnia dla nowo oddanych mieszkań obejmuje domy jednorodzinne, dlatego jest wyższa niż typowy metraż lokalu od dewelopera w dużym mieście.
Zobacz również:
AKTUALNOŚCI · 13.10.2026Opłata w górę o 200 procent po drobnym skoku inflacji. UOKiK karze cztery bankiDla rodziny z dzieckiem typowa zmiana to przejście z mieszkania dwupokojowego o powierzchni około 48 m² do trzypokojowego o powierzchni około 62 m². To 14 m² więcej. Policzyliśmy, ile kosztuje taka różnica przy kilku poziomach cen metra, a także o ile wzrośnie rata kredytu, jeśli dopłatę w całości sfinansuje bank.
Wyliczenie ilezametr.pl
Cena dodatkowych 14 m² i wzrost raty
| Cena za m² | Przykładowa lokalizacja | Dopłata za 14 m² | Wyższa rata |
|---|---|---|---|
| 10 tys. zł | średnie miasto, obrzeża aglomeracji | 140 tys. zł | ok. 945 zł |
| 12 tys. zł | Łódź, Katowice, tańsze dzielnice dużych miast | 168 tys. zł | ok. 1134 zł |
| 15 tys. zł | Wrocław, Gdańsk, Poznań | 210 tys. zł | ok. 1418 zł |
| 17 tys. zł | średnia w Warszawie i Krakowie | 238 tys. zł | ok. 1607 zł |
Rata policzona dla kredytu na 25 lat w ratach równych przy założonym oprocentowaniu 6,5 procent w skali roku. To przykład, a nie oferta banku. Lokalizacje są orientacyjne.
W największych miastach dodatkowy pokój to więc wydatek porównywalny z ceną całego mieszkania w mniejszej miejscowości, a miesięczna rata rośnie o kwotę bliską dwóm świadczeniom 800 plus. Nic dziwnego, że wiele rodzin odkłada decyzję o drugim dziecku albo o przeprowadzce. Do tego dochodzi koszt sprzedaży starego mieszkania, prowizje, podatki i wykończenie nowego lokalu.
Deweloperzy budują tak, jak kupują klienci, a kupujący patrzą na całkowitą cenę mieszkania, a nie na cenę metra. Przy wysokich cenach w dużych miastach najłatwiej sprzedać lokale o niskim budżecie, czyli kawalerki i dwa pokoje. Dużą część tego popytu generują też inwestorzy kupujący pod wynajem, dla których małe mieszkania mają najlepszą rentowność. Duże, czteropokojowe mieszkania stanowią w ofercie niewielki odsetek i często są wyraźnie droższe w przeliczeniu na metr, bo są w lepszych lokalizacjach lub na wyższych piętrach.
Do tego dochodzi zmiana w samej strukturze gospodarstw domowych. Coraz więcej z nich tworzy jedna osoba, a seniorów przybywa szybciej niż mieszkań bez barier, o czym pisaliśmy w analizie o tym, że ludzi ubywa, a gospodarstw domowych przybywa. Rynek odpowiada na te potrzeby, ale rodziny z dziećmi, które potrzebują trzech lub czterech pokoi, coraz częściej zostają z boku albo przenoszą się za miasto, do domu z dłuższym dojazdem.
CO MOŻE POMÓC RODZINIE, KTÓRA WYROSŁA Z MIESZKANIA
Wyniki badania Nieruchomosci-online.pl są przede wszystkim sygnałem dla polityki mieszkaniowej. Programy wsparcia przez lata skupiały się na tym, żeby pomóc kupić pierwsze mieszkanie, często małe. Tymczasem jedna trzecia mieszkańców bloków mówi, że problemem jest nie tyle brak własnego lokalu, ile jego rozmiar. Jeśli państwo chce, żeby mieszkania nie stały na drodze do decyzji o dzieciach, musi zacząć myśleć również o drugim kroku na mieszkaniowej drabinie, czyli o przeprowadzce do czegoś większego. Więcej o aktualnych progach wsparcia przeczytasz w tekście o limitach cen w Rodzinnym Kredycie Mieszkaniowym na IV kwartał 2026 roku.
Według badania „To my. Polacy o nieruchomościach” za III kwartał 2026 roku 31 procent badanych mieszkających w blokach deklaruje, że zbyt mały metraż powstrzymuje ich przed pierwszym dzieckiem, a 43 procent przed kolejnym. W domach jednorodzinnych to odpowiednio 20 i 25 procent.
Badanie zrealizowała agencja Inquiry na zlecenie serwisu Nieruchomosci-online.pl, na reprezentatywnej grupie 1016 dorosłych Polaków.
Według GUS w 2025 roku urodziło się 238,3 tys. dzieci, o 5,4 procent mniej niż rok wcześniej. Współczynnik dzietności spadł do 1,068.
To takie, w którym gospodarstwo domowe ma mniej pokoi, niż wynika z jego składu. Eurostat zakłada osobny pokój dla gospodarstwa, dla każdej pary, każdej osoby dorosłej oraz dla każdej pary dzieci tej samej płci lub w podobnym wieku. W Polsce w takich warunkach żyje 33,7 procent ludzi.
Przejście z mieszkania 48 m² na 62 m² przy cenie 12 tys. zł za metr oznacza dopłatę około 168 tys. zł. Przy kredycie na 25 lat i oprocentowaniu 6,5 procent rata rośnie o około 1130 zł miesięcznie.
Według GUS na koniec 2025 roku na jednego mieszkańca przypadało średnio 32,8 m² powierzchni użytkowej mieszkania. Przeciętne mieszkanie miało 75,7 m², w miastach 65 m², a na wsi 98,4 m².
Artykuł opublikowany 19 października 2026 roku. Oparty na badaniu „To my. Polacy o nieruchomościach” za III kwartał 2026 roku, danych GUS i Eurostatu. Wyliczenia kosztu dodatkowego pokoju i wysokości raty są szacunkami redakcji przy założonym oprocentowaniu.






