
Na program Pierwsze Klucze czekały tysiące osób, które odkładały zakup mieszkania w nadziei na rządowe wsparcie. Dziś coraz więcej wskazuje na to, że program dopłat w pierwotnym kształcie nie wystartuje. Prace nad częścią kredytową zostały zawieszone już w 2025 roku, a do połowy 2026 roku nie ruszył żaden nabór wniosków. Priorytety polityki mieszkaniowej wyraźnie przesuwają się w stronę najmu i budownictwa społecznego. Wyjaśniamy, co zakładał projekt, dlaczego utknął i co ta zmiana oznacza dla osób planujących własne lokum.
Założenia projektu, znanego też pod nazwą „Klucz do mieszkania”, były całkiem konkretne. Program miał wspierać przede wszystkim osoby, które nigdy wcześniej nie miały własnego mieszkania ani domu. Najważniejsze planowane elementy:
| Element | Założenie projektu |
|---|---|
| Dopłaty do rat | Obniżenie oprocentowania do ok. 1,5% przez pierwsze 120 rat (10 lat) |
| Gwarancja BGK | Do 100 tys. zł na pokrycie brakującego wkładu własnego |
| Limit ceny m² | 10 tys. zł, a w pięciu najdroższych miastach 11 tys. zł za m² |
| Rynek | W późniejszej wersji ograniczony do rynku wtórnego |
| Limit wniosków | Ok. 10 tys. wniosków na kwartał |
Do tego dochodziły limity dochodowe, które miały odsiać najlepiej zarabiających:
| Gospodarstwo domowe | Próg dochodu (netto / mies.) |
|---|---|
| 1 osoba | 6 500 zł |
| 2 osoby | 9 500 zł |
| 3 osoby | 11 500 zł |
| 4 osoby | 13 500 zł |
| Każda kolejna osoba | +2 000 zł |
Resort rozwoju i technologii dał jasno do zrozumienia, że nie planuje uruchamiania kolejnych programów masowych dopłat do kredytów. Prace nad częścią dotyczącą dopłat zostały zawieszone już w połowie 2025 roku, a do połowy 2026 roku ustawa nie weszła w życie i nie ruszył żaden nabór wniosków. Powód wynika z lekcji poprzedniej dekady.
Doświadczenie pokazało, że dopłaty do kredytów potrafią gwałtownie pobudzić popyt, a w ślad za nim idą wyższe ceny mieszkań. Zamiast realnie pomóc kupującym, część takiego wsparcia jest pochłaniana przez wzrost stawek za metr. Rząd uznał, że pompowanie popytu w sytuacji wysokich cen przyniosłoby więcej szkody niż pożytku – stąd zwrot w stronę zwiększania podaży mieszkań na wynajem.
Nowy kierunek polityki mieszkaniowej to przede wszystkim najem i budownictwo społeczne. Zamiast zachęcać do zaciągania kredytów, państwo chce zwiększać liczbę dostępnych mieszkań na wynajem o przystępnym czynszu. Dla osób, które wciąż marzą o własności, oznacza to powrót do rozwiązań, które już realnie działają:
Najważniejszym działającym programem pozostaje Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy 2026. Jeśli wahasz się nad formą finansowania, sprawdź też, jak Polacy faktycznie płacą za mieszkania w tekście Gotówka czy kredyt.
Zobacz również:
RYNEK NIERUCHOMOŚCI · 21.07.2026Miasto na W – polskie miasta na literę W (lista do gry Państwa-Miasta)Brak nowego programu dopłat ma dwie strony. Z jednej – osoby liczące na tańszy kredyt muszą zweryfikować plany i oprzeć się na ofercie rynkowej. Z drugiej – rynek unika sztucznego skoku cen, który zwykle towarzyszy uruchomieniu dopłat. Dla cierpliwego kupującego brak nagłego napływu chętnych z dofinansowaniem może oznaczać spokojniejsze negocjacje.
Zanim zdecydujesz, przejdź krok po kroku przez cały proces – od zdolności po akt notarialny: Kupno mieszkania krok po kroku. A jeśli zastanawiasz się nad momentem zakupu, pomocna będzie analiza Ceny mieszkań 2026 – kupować teraz czy poczekać.
Program Pierwsze Klucze, mimo medialnego szumu, najprawdopodobniej nie wejdzie w życie w pierwotnym kształcie. Prace nad dopłatami zawieszono, a rząd przesuwa środki na rozwój najmu i budownictwa społecznego, obawiając się, że dopłaty jedynie podbiłyby ceny. Dla planujących zakup oznacza to konieczność oparcia się na rozwiązaniach, które już działają – przede wszystkim na Rodzinnym Kredycie Mieszkaniowym. Zamiast czekać na program, który może nigdy nie ruszyć, warto policzyć swoje realne możliwości tu i teraz.
Wszystko wskazuje na to, że nie w pierwotnym kształcie. Prace nad częścią kredytową zawieszono w 2025 r., a do połowy 2026 r. nie ruszył żaden nabór wniosków. Projekt formalnie pozostaje w wykazie prac legislacyjnych, ale nie jest aktywnym programem, w którym banki przyjmują wnioski.
Projekt zakładał dopłaty obniżające oprocentowanie do ok. 1,5% przez pierwsze 120 rat, gwarancje BGK do 100 tys. zł oraz limit ceny 10 tys. zł za metr (11 tys. zł w największych miastach). W późniejszej wersji wsparcie ograniczono do rynku wtórnego.
Obawia się, że dopłaty gwałtownie pobudzają popyt i podbijają ceny mieszkań, przez co realna korzyść dla kupujących jest mniejsza. Priorytetem stają się najem i budownictwo społeczne.
Wciąż działa Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy z gwarancją BGK zastępującą wkład własny. Dostępne są też zasoby komunalne i społeczne dla osób o niższych dochodach oraz rozwiązania rynkowe przy niższych niż rok wcześniej stopach procentowych.
Zobacz też: Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy 2026 · Kupno mieszkania krok po kroku · Kupować teraz czy poczekać · Kredyt hipoteczny 2026 ranking
Informacje mają charakter ogólny. Stan na 2026 r. Założenia programu na podstawie opublikowanego projektu – mogą ulec zmianie.






