
Rząd przygotowuje kompleksową reformę rynku najmu krótkoterminowego w Polsce. Projekt nowej ustawy o usługach hotelarskich, który ma trafić do parlamentu w kwietniu 2026 roku, wprowadza szereg obowiązków dla właścicieli mieszkań wynajmowanych turystom – w tym obowiązkową rejestrację i kary do 50 000 zł za naruszenia. Branża alarmuje, że regulacje mogą być nadmiernie restrykcyjne.
Kluczowym elementem planowanych zmian jest wprowadzenie centralnego rejestru obiektów oferujących najem krótkoterminowy. Zgodnie z założeniami projektu, każdy właściciel mieszkania czy apartamentu wynajmowanego na doby będzie zobowiązany do uzyskania specjalnego numeru rejestracyjnego – bez niego publikacja oferty na platformach rezerwacyjnych będzie niemożliwa.
„Bez numeru rejestracyjnego nie będzie można sprzedawać usług noclegowych” – podkreślił Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki.
Nowe przepisy nałożą również obowiązki na same platformy rezerwacyjne. Będą one zobowiązane do raportowania liczby transakcji zawieranych przez użytkowników oferujących najem krótkoterminowy. To znacząca zmiana, która ma zapewnić większą przejrzystość rynku.
Za nieprzestrzeganie nowych przepisów przewidziano surowe sankcje. Właściciele obiektów, którzy zignorują obowiązek rejestracji lub będą naruszać inne przepisy, mogą zostać obciążeni karą administracyjną sięgającą 50 000 zł. To kwota, która dla wielu drobnych wynajmujących może oznaczać definitywny koniec działalności.
Po trzech latach od wejścia w życie regulacji gminy zyskają prawo do wprowadzania stref ograniczeń w najbardziej obleganych turystycznie obszarach. To oznacza, że właściciele mieszkań w popularnych lokalizacjach mogą napotkać dodatkowe bariery prawne.
Przedstawiciele sektora najmu krótkoterminowego wyrażają poważne obawy. Zdaniem ekspertów, szczegółowe wymagania techniczne oraz obowiązki rejestracyjne mogą prowadzić do ograniczenia działalności na rynku. Wątpliwości budzi też fakt, że projekt nie odnosi się bezpośrednio do wpływu najmu krótkoterminowego na ceny mieszkań – problemu, który od lat nurtuje zarówno polityków, jak i mieszkańców dużych miast.
Ministerstwo Sportu i Turystyki zapewnia, że regulacje będą wprowadzane stopniowo, a obiekty już zarejestrowane nie będą obciążone dodatkowymi wymogami początkowymi. Resort podkreśla, że celem zmian jest uporządkowanie rynku oraz zwiększenie kontroli państwa nad sektorem, który w dużej części funkcjonuje poza oficjalną kontrolą.
Czy nowe przepisy faktycznie uregulują rynek najmu krótkoterminowego, czy raczej zniechęcą drobnych wynajmujących do prowadzenia działalności? O tym przekonamy się po debacie parlamentarnej.
Zdjęcie: Pexels






