
Podatek katastralny to temat, który co jakiś czas powraca w dyskusjach o polskim rynku nieruchomości. Czy w 2026 roku finally doczekamy się jego wprowadzenia? I co tak naprawdę oznaczałby dla przeciętnego właściciela mieszkania lub domu?
Podatek katastralny to forma opodatkowania nieruchomości oparta na jej wartości katastralnej (czyli szacunkowej wartości określonej przez państwo). W odróżnieniu od obecnego podatku od nieruchomości, który jest stały i niezależny od wartości mieszkania, podatek katastralny rośnie wraz ze wzrostem wartości nieruchomości.
W wielu krajach Europy Zachodniej – np. w Niemczech, Francji czy Hiszpanii – podatek katastralny jest podstawowym źródłem dochodów samorządów. W Polsce na razie funkcjonuje jedynie podatek od nieruchomości, którego stawki są określane przez rady gmin w formie stawek maksymalnych ustalanych corocznie przez Ministerstwo Finansów.
Głównym argumentem zwolenników jest sprawiedliwość – osoby posiadające droższe nieruchomości płaciłyby proporcjonalnie więcej. Przeciwnicy wskazują jednak na kilka istotnych problemów:
Jednym z argumentów za wprowadzeniem podatku katastralnego jest walka z pustostanami. Właściciele mieszkań i domów, które nie są użytkowane, mogliby zostać obciążeni wyższym podatkiem – co zachęciłoby ich do sprzedaży lub wynajmu.
Czy to rozwiązanie sprawdzi się w Polsce? Eksperci wskazują, że potrzebne są dodatkowe mechanizmy ochronne – np. ulgi dla osób w trudnej sytuacji finansowej lub właścicieli nieruchomości o historycznej wartości.
Na razie Polska nie wprowadziła podatek katastralnego. Resort finansów prowadzi analizy, ale nie ma konkretnych planów legislacyjnych. Warto jednak śledzić temat – ewentualne zmiany mogą mieć istotny wpływ na rynek nieruchomości i portfele właścicieli.
Jeśli interesuje Cię więcej informacji o rynku mieszkaniowym, sprawdź nasze artykuły o budownictwie modułowym oraz cenach mieszkań w Katowicach. O wszystkich zmianach podatkowych będziemy informować na bieżąco.
Zdjęcie: Pexels






