
Od kwietnia w Warszawie zmienia się sposób kontroli Strefy Czystego Transportu – na wjazdach do SCT ma działać automatyczny system kamer odczytujących tablice rejestracyjne, który ma ułatwić wykrywanie aut niespełniających wymogów. Mandaty nadal będą mogły nakładać wyłącznie policja i Straż Miejska, a system ma też zliczać tzw. wjazdy okazjonalne.
Od kwietnia nad „szczelnością” Strefy Czystego Transportu w Warszawie ma czuwać automatyczny system kamer. Urządzenia instalowane na wjazdach do strefy mają skanować tablice rejestracyjne i weryfikować, czy dany pojazd spełnia wymagania dotyczące rocznika lub norm emisji spalin.
Jednocześnie podkreślono, że kamery nie mają automatycznie wystawiać mandatów. Ich zadaniem ma być wskazywanie służbom pojazdów, które łamią zasady SCT. Uprawnienia do karania kierowców mają pozostać po stronie policji i Straży Miejskiej.
W materiałach dotyczących SCT wskazywano również na tzw. wjazdy okazjonalne dla pojazdów niespełniających wymogów. Zgodnie z zapisami uchwały wprowadzającej SCT, taki pojazd może wjechać do strefy nie więcej niż przez 4 dni w roku kalendarzowym. Po przekroczeniu limitu wjazdów okazjonalnych kierowca musi liczyć się z konsekwencjami w razie kontroli – według informacji podawanych przy okazji zapowiedzi systemu kamer, mandat miałby grozić po przekroczeniu tego limitu.
Warszawska Strefa Czystego Transportu działa od 1 lipca 2024 r. i obejmuje większość Śródmieścia oraz fragmenty otaczających dzielnic. Granice strefy wyznaczają m.in.: al. Prymasa Tysiąclecia, Aleje Jerozolimskie, al. Armii Ludowej, ul. Wawelska, ul. Wiatraczna, al. Stanów Zjednoczonych oraz linie kolejowe – ulice graniczne znajdują się poza strefą.
Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje kolejny etap wymogów. Dla samochodów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t oznacza to, że:
Za brak zastosowania się do wymogów SCT przewidziano grzywnę – mandat do w wysokości 500 zł. Kontrolę taką prowadzi policja i Straż Miejska na podstawie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz – w przypadkach przewidzianych uchwałą – na podstawie zgłoszonych uprawnień.
W SCT obowiązują wyjątki przewidziane przepisami oraz dodatkowe wyłączenia zapisane w uchwale. Wśród nich są m.in.:
Nalepka SCT jest przewidziana przede wszystkim dla tych, którzy korzystają z wyjątków lub gdy dane w ewidencji nie są wystarczające do potwierdzenia uprawnienia. Sama nalepka jest płatna (5 zł), natomiast brak nalepki nie jest traktowany jako wykroczenie, jeśli pojazd ma prawo wjazdu – kluczowe jest spełnienie warunków wjazdu do strefy.
Kolejne zaostrzenie wymogów zaplanowano od 1 stycznia 2028 r. Wtedy – zgodnie z harmonogramem uchwały – dla aut do 3,5 t wymagania mają wzrosnąć do:
To również moment, w którym mają wygasać czasowe zwolnienia przewidziane dla osób rozliczających podatki w Warszawie.
W lutym informowano także o dotychczasowych działaniach kontrolnych. W styczniu strażnicy – korzystając ze sprzętu do skanowania tablic rejestracyjnych – sprawdzili ponad 31,7 tys. aut i ujawnili ponad 1750 pojazdów niespełniających wymogów SCT.
Podobne napięcia towarzyszą Strefie Czystego Transportu w Krakowie, która zaczęła obowiązywać 1 stycznia 2026 roku – w pierwszych dniach jej działania miasto informowało o przypadkach zniszczenia lub kradzieży około 20 znaków przy wjazdach do strefy i zgłoszeniu sprawy policji, a równolegle nagłośniono inicjatywę zbierania podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, łączoną przez organizatorów m.in. z wdrożeniem SCT. W odpowiedzi na spór prezydent zapowiedział przygotowanie zmian w zasadach funkcjonowania strefy, określanych w debacie publicznej jako „wielka korekta”.






